Dzieci nie może być tak dużo. Dlatego w Czechowicach-Dziedzicach powstaje Dom dla Dzieci na Lipowcu

Łukasz Klimaniec
Łukasz Klimaniec
W tym budynku znajdzie się Dom dla Dzieci na Lipowcu. A w nim 14 wychowanków Ośrodka Pomocy Dziecku i Rodzinie
W tym budynku znajdzie się Dom dla Dzieci na Lipowcu. A w nim 14 wychowanków Ośrodka Pomocy Dziecku i Rodzinie materiały prasowe
Dom dla Dzieci na Lipowcu powstaje w Czechowicach-Dziedzicach. To efekt zmian w przepisach, według których domy dziecka od 2021 roku mają działać jako placówki 14-osobowe. Dlatego Ośrodek Pomocy Dziecku i Rodzinie w Czechowicach-Dziedzicach, w którym jest 28 wychowanków, musi zostać podzielony na dwa budynki.

Zgodnie z ustawą o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej domy dziecka od tego roku mają działać jako placówki 14-osobowe. Dlatego Ośrodek Pomocy Dziecku i Rodzinie w Czechowicach-Dziedzicach przy ul. Legionów, w którym znajduje się obecnie 28 wychowanków (w wieku od 10 do 19 lat), musi zostać podzielony na dwa budynki.

Ten drugi budynek znajdzie się w południowej części miasta przy ul. Lipowskiej i otrzyma nazwę Dom dla Dzieci na Lipowcu (od dzielnicy w tej części Czechowic-Dziedzic). Aktualnie trwają prace adaptacyjne. Inwestorem jest Powiat Bielski. Prace potrwają do końca czerwca, a nowi mieszkańcy mają wprowadzić się jesienią.

Jak informuje Magda Fritz, rzeczniczka bielskiego starostowa, budynek został kupiony w 2020 r. dzięki staraniom śp. wicestarosty Grzegorza Szetyńskiego. To trzykondygnacyjny dom o powierzchni 280 m kw. Znajduje się na blisko 12-arowej działce, przez którą przebiega potok.

Budynek jest w dobrym stanie technicznym, dlatego nie było mowy o remoncie, a jedynie o adaptacji na potrzeby ośrodka.

- Największe przeróbki wynikały z przepisów pożarowych – nie ukrywa Krzysztof Wawrzyczek, dyrektor placówki. Wylicza, że klatki schodowe były za wąskie, konieczna była też wymiana wszystkie drzwi oraz stropu między poddaszem, a pierwszym piętrem. Do tego doszły prace przy instalacjach.

Dom dla Dzieci na Lipowcu zostanie urządzony w sposób, który pozwoli działać placówce w jak najlepszych warunkach. Na parterze znajdą się biuro wychowawców, jadalnia, kuchnia i łazienki oraz pokój 4-osobowy. Na piętrze będą już same pokoje i sanitariaty oraz pralnia i suszarnia. A na samej górze będą dwa pokoje 2-osobowe.

Zgodnie z zamysłem ustawodawcy 14-osobowa placówka ma funkcjonować jak wielka rodzina. W domu przez całą dobę przebywa jeden wychowawca, będzie też zatrudniona na etat kucharka. Ale to podopieczni będą odpowiedzialni za przygotowywanie śniadań i kolacji.

- Będą mieli więcej obowiązków – przyznaje Krzysztof Wawrzyczek. - Będą uczestniczyli w przygotowaniu posiłków w większym stopniu, niż dotychczas. Do tej pory robili to okazjonalnie w formie zajęć kulinarnych. Teraz będą mieli codzienny obowiązek przygotowania śniadania i kolacji. Kucharka będzie gotowała obiady i zajmie się zakupami z udziałem wychowanków – tłumaczy dyrektor ośrodka.

Wychowankowie będą także odpowiedzialni za sprzątanie i pranie, a także o otoczenie domu. Co ciekawe , wychowankowie będą współdecydowali o większości spraw, takich, jak co kupić na śniadanie, czy jak spędzić czas w sobotę.

Wawrzyczek zapowiada, że wraz z wychowawcą i wychowankami postarają się zadbać o pełen drzew i krzewów ogród, który został pięknie zagospodarowany przez poprzednią właścicielkę. - Będzie to wyzwanie, ale postaramy się utrzymywać go w podobnym stanie – zaznacza.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie