MKTG SR - pasek na kartach artykułów

DZIŚ NA MUNDIALU 28.06. Polska gra z Japonią o honor, Senegal z Kolumbią o awans. Bitwa Anglia - Belgia w grupie G

Przemysław Drewniak
Meczem z Japonią w Wołgogradzie reprezentacja Polski zakończy swój występ na mundialu w Rosji
Meczem z Japonią w Wołgogradzie reprezentacja Polski zakończy swój występ na mundialu w Rosji Bartek Syta
Ten dzień miał nie nadchodzić. A jednak - reprezentacja Polski w trzecim meczu mundialu znów zagra tylko o honor. O 16:00 Biało-Czerwoni w Wołgogradzie zmierzą się z Japonią, która z Kolumbią i Senegalem wciąż walczy o awans do 1/8 finału. Wieczorem czeka nas bardzo ciekawie zapowiadająca się bitwa pomiędzy Anglią a Belgią o pierwsze miejsce w grupie G.

Trudno powiedzieć, z jakim nastawieniem drużyna Adama Nawałki przystąpi do starcia z Japonią. Z jednej strony z obozu Biało-Czerwonych docierają informacje o bardzo kiepskiej atmosferze w szatni po porażkach z Senegalem i Kolumbią, z drugiej, piłkarze i trener zapowiadają, że zależy im na honorowym pożegnaniu z rosyjskim mundialem. - Zdajemy sobie sprawę, że zawiedliśmy kibiców i samych siebie, ale jutro wszystkie ręce na pokład. Musimy bardzo szybko się odbudować. Japonia to groźny przeciwnik, ale my też z każdym dniem jesteśmy silniejsi psychicznie - zapewnił Nawałka.

ZOBACZCIE KONIECZNIE
MECZ JAPONIA - POLSKA GODZINA + TRANSMISJA
MECZ PANAMA - TUNEZJA GODZINA + TRANSMISJA
MECZ ANGLIA - BELGIA TRANSMISJA NA ŻYWO
MECZ SENEGAL - KOLUMBIA TRANSMISJA NA ŻYWO

Dla niego, podobnie jak dla Jerzego Engela w 2002 czy Pawła Janasa w 2006 roku, trzeci mecz na mundialu może być ostatnim w reprezentacji. Niezależnie od tego, czy obecny selekcjoner pozostanie na stanowisku, w Wołgogradzie skończy się pewna epoka tej drużyny. Po raz ostatni w biało-czerwonej koszulce mogą zagrać m.in. Jakub Błaszczykowski, Łukasz Piszczek czy Kamil Glik.

WYNIKI MECZÓW NA MUNDIALU 2018

Piekło nad Wołgą

W jakim składzie zagrają Polacy? Nawałka jak zwykle nie chciał zdradzić szczegółów, ale wiele wskazuje na to, że w bramce Wojciecha Szczęsnego zastąpi Łukasz Fabiański. Do pierwszego składu powinien też wskoczyć Glik, a na występ od początku ma szanse nawet Rafał Kurzawa.

Piłkarzy obu zespołów w Wołgogradzie przywitał niesamowity ukrop. W środę temperatura ma tam sięgać prawie 40 stopni Celsjusza, a na dodatek trzeba będzie poradzić sobie z wysoką wilgotnością - stadion położony jest tuż przy rzece Wołdze. - Gdy wylądowaliśmy we wtorek w Wołgogradzie, to nie spodziewaliśmy się, że będzie tutaj taka wysoka temperatura i będzie aż tak wilgotno. Musimy sobie z tym poradzić i mądrze poruszać się po boisku. Zagrać po prostu po japońsku - podkreślił selekcjoner reprezentacji Kraju Kwitnącej Wiśni, Akira Nishino.

Japonii do awansu wystarczy remis. Taki wynik pozwoliłby też uniknąć całkowitej kompromitacji Biało-Czerwonym - reprezentacja Polski jeszcze nigdy w historii nie zakończyła występu w mistrzostwach świata z zerowym dorobkiem punktowym.

Bronią honoru Afryki

W równolegle rozgrywanym meczu o awans zagrają Senegal i Kolumbia. W lepszej sytuacji jest drużyna z Afryki, której do niespodziewanego osiągnięcia wystarczy remis. Zdecydowanym faworytem są jednak Los Cafeteros.

Kolumbijczycy są dobrej myśli po tym, jak bezproblemowo rozprawili się z reprezentacją Polski. - Zagraliśmy świetnie jako zespół, co pozwoliło nam zdobywać kolejne bramki. Dzięki temu teraz jesteśmy w całkiem dobrej pozycji - mówi trener Jose Pekerman. Kolumbia przy odrobinie szczęścia może awansować nawet z pierwszego miejsca lub wyjść z grupy w przypadku remisu - w obu przypadkach musi jednak trzymać kciuki za to, że Polska pokona Japonię.

Senegal spróbuje przeciwstawić Kolumbii swoją siłę. Z pewnością będzie musiał zagrać znacznie lepiej niż w starciu z Japonią, w którym zdołał wywalczyć dosyć szczęśliwy remis (2-2). - Szczerze mówiąc nie wyglądaliśmy dobrze. Japonia była od nas lepszym zespołem - przyznał trener Lwów Terangi, Aliou Cisse. Za jego zespół będzie trzymać kciuki cała Afryka, bo Senegal jako jedyna ekipa z Czarnego Lądu ma jeszcze szanse, by zagrać w fazie pucharowej mistrzostw.

Bitwa rezerwowych

Rozstrzygnięcia w "polskiej" grupie będą znali przed swoim meczem Anglicy i Belgowie. Być może wpłynie to w jakiś sposób na ich poczynania i obu drużynom będzie zależało np. na tym, by w 1/8 finału uniknąć starcia z Jamesem Rodriguezem i spółką. Mimo tego, Roberto Martinez i Gareth Southgate zapewne podążą drogą trenera Chorwatów Zlatko Dalicia i w ostatnim meczu grupowym dadzą odpocząć swoim najważniejszym zawodnikom.

Selekcjoner Belgii zasugerował, że może dokonać nawet dziewięciu zmian w wyjściowym składzie. Takich deklaracji nie chciał składać Southgate. - Nie chcę dawać przeciwnikom żadnej pomocy, zdradzając szczegóły na temat naszego składu. Myślę jednak, że w obu zespołach pojawią się piłkarze, którzy będą chcieli się pokazać. Intensywność gry będzie wysoka - przewiduje trener Synów Albionu.

Co ciekawe, po dwóch spotkaniach obie drużyny zajmują w grupie pierwsze miejsce ex-aequo. W przypadku remisu w Kaliningradzie, o końcowej kolejności zadecyduje więc klasyfikacja fair play - w niej jak na razie lepiej wypadają Anglicy, którzy mają na swoim koncie dwie żółte kartki przy trzech uzbieranych przez Belgię.

W drugim meczu grupy G o honor zagrają Panama i Tunezja. Obie drużyny powalczą o swoje pierwsze punkty na tych mistrzostwach.

CZWARTEK 27.06 - HARMONOGRAM MECZÓW MISTRZOSTW ŚWIATA

GRUPA H - 16:00
Japonia - Polska
Senegal - Kolumbia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni