Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach po raz 10. W tle EEC 2018 dyskusja o Unii Europejska i euro

Agata Pustułka
10. Europejski Kongres Gospodarczy odbywa się w Katowicach w dniach 14-16 maja w Międzynarodowym Centrum Kongresowym oraz w hali Spodek
10. Europejski Kongres Gospodarczy odbywa się w Katowicach w dniach 14-16 maja w Międzynarodowym Centrum Kongresowym oraz w hali Spodek Europejski Kongres Ekonomiczny
Udostępnij:
Europejski Kongres Gospodarczy 2018 rozpoczyna się w poniedziałek w Katowicach. 150 sesji tematycznych, 900 prelegentów oraz około 10 tysięcy gości - tak przedstawia się jubileuszowa edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Jubileuszowa, dziesiąta edycja Europejskiego Kongresu Gospodarczego (od 14 do 16 maja), który wpisał się nie tylko w kalendarz wydarzeń w regionie, ale wytycza szlaki dyskusji o najważniejszych problemach ekonomicznych Europy i świata, odbywa się w szczególnym dla UE momencie - przed nami Brexit i jego finansowe konsekwencje oraz ekspresowe prace nad budżetem Wspólnoty na lata 2021-2028, z którego Polska nie musi być zadowolona.

Nie bez powodu organizatorzy kongresu w tym roku przyciągnęli niezwykle interesujący zestaw gości - najważniejszych polityków unijnych. W Katowicach będzie obecna m.in. komisarz UE ds. handlu - Cecilia Malmström oraz Miguel Arias Canete, komisarz ds. polityki klimatycznej i energetycznej. Spodziewany jest też, choć do końca niepewny, udział komisarza Günthera Oettingera.

CZYTAJ KONIECZNIE
NAJNOWSZE INFORMACJE Z EUROPEJSKIEGO KONGRESU GOSPODARCZEGO 2018 W KATOWICACH

To jeden z najważniejszych obecnie ludzi w Brukseli, który koordynuje prace nad nowym siedmioletnim budżetem Unii. Nie bez powodu też pierwszy, inauguracyjny panel poprowadzi były przewodniczący Parlamentu Europejskiego i były polski premier, Jerzy Buzek, który zaprosił do debaty pięciu byłych szefów rządów państw europejskich. Rozmówcy chcą się zastanowić, jaka będzie Unia za 10 lat. Czy poradzi sobie z antyunijnymi tendencjami Katalonii i regionów północnych Włoch. Jak wreszcie zostanie rozwiązany problem migracji. Nie ma bowiem wątpliwości, że obecnie Europa znajduje się w ogniu zmian - poddana presji wewnętrznej i zewnętrznej.

Nie zjadajmy samych czereśni

- Musimy być bardziej zjednoczeni, z większą świadomością uczestniczyć w klubie, którego jesteśmy członkami. A to oznacza zarówno czerpanie korzyści, jak i gotowość na obowiązki i obciążenia. Nie może być tak, że część krajów Unii Europejskiej ma tego pełną świadomość, a część pozostałych próbuje jedynie „zrywać czereśnie”, czyli korzystać wyłącznie z dobrodziejstw Wspólnoty. Jeżeli nie będziemy w stanie przyjmować na siebie także przypadających na nas obowiązków, nie rozwiążemy coraz bardziej palących problemów. Bliższa współpraca konieczna jest w szczególności w zakresie polityki zagranicznej, bezpieczeństwa i obronności - przypomina Mikulāš Dzurinda, były premier Słowacji, prezes Wilfried Martens Centre for European Studies.

I właśnie Polska stoi przed wieloma poważnymi decyzjami, jeśli chce dotrzymać kroku europejskim gigantom, takim jak Niemcy i Francja. Zwłaszcza że także od przestrzegania praworządności politycy unijni chcą uzależnić wysokość unijnych dotacji dla państw. Niezwykle istotna jest też deklaracja dotycząca przyjęcia euro.

- Popierając wejście do Unii w referendum, Polacy opowiedzieli się też za euro, choć oczywiście żadne terminy nie pojawiły się - mówi Jan Olbrycht, europarlamentarzysta, sprawozdawca Parlamentu Europejskiego ds. wieloletniego budżetu unijnego. Nie ukrywa, że od dwóch lat otrzymuje różne propozycje, z różnych stron Europy, by Polsce obciąć pieniądze, bo nie jest wobec UE lojalna.

Już przesłanie IX Kongresu, choć wielogłosowe, było jednoznaczne: akceptując różnice, spierając się o to, co i jak trzeba zmienić, mierząc się z całkiem nowymi wyzwaniami, nie możemy narażać na szwank fundamentów współpracy i wartości, które nas łączą. Pomyślmy, jak lepiej wykorzystać europejskie atuty.

W wielu kongresowych debatach będzie się przewijał europejski wątek - od budżetu, przez politykę migracyjną, wolny handel, ale też współpracę z takimi partnerami jak Rosja, Indie czy szeroko pojęta i otwarta na propozycje Afryka. Oczywiście jednym z punktów obowiązkowych będzie debata o kontaktach gospodarczych z Chinami, planach utworzenia nowego Jedwabnego Szlaku, który może być szansą dla Polski.

Co ciekawe, gościem jubileuszowego kongresu będzie m.in. ulubiony ekonomista premiera Mateusza Morawieckiego i wpływowa postać globalnej ekonomii... Chińczyk Justin Yifu Lin, rocznik 1952, który będzie mówić o inwestycjach, rewolucji technologicznej i współpracy gospodarczej. O tym wybitnym praktyku i teoretyku warto dowiedzieć się więcej. Kariera w nauce poprowadziła go do USA.

Bronił pracy dyplomowej z ekonomii w Chicago. Po stypendium wrócił do rodzinnego kraju, by wykładać na swojej macierzystej uczelni w Pekinie. Założył w ramach pekińskiego uniwersytetu Centrum Badań Ekonomicznych, zaś w latach 2008-2012 był głównym ekonomistą i wiceprezesem Banku Światowego. W ostatnim czasie doceniono jego wkład w rozwój ekonomii, honorując go doktoratami specjalnymi uczelni w Fordham (USA) i Akademii Brytyjskiej. Z Polską łączy Justina Yifu Lina bliskość poglądów z obecnym premierem rządu, Mateuszem Morawieckim. Obaj panowie, którzy spotkali się w Davos w 2016 r., widzą w Polsce kraj mogący skorzystać z nowych technologii. Morawiecki napisał także wstęp do publikacji „Nowa ekonomia strukturalna wobec krajów mniej zaawansowanych” autorstwa Lina. Warto też zwrócić uwagę na obecność w Katowicach podczas kongresu takich gigantów jak: Joseph BenAmram, prezes wielkiej firmy farmaceutycznej Merck, który odpowiada za jej działalność w stu krajach, oraz Ian Brzeziński, amerykański ekspert ds. polityki zagranicznej i spraw wojskowych, syn Zbigniewa Brzezińskiego, doradcy ds. bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy’ego Cartera.

- Wiele razy już się okazywało, że pewne wątki, jakie pojawiły się na kongresie, stawały się potem tematami nr 1 w globalnej dyskusji. W ciągu niespełna dekady gruntownie zmieniała się europejska, a w jej ramach, polska gospodarka. Kongres konsekwentnie realizował swoją ambicję - wskazywał trendy i zjawiska, które zmieniają obraz życia gospodarczego. Dorobek dotychczasowych edycji przekonuje, że Europejski Kongres Gospodarczy znalazł swoje stałe miejsce na mapie największych gospodarczych wydarzeń w Europie - wyjaśnia Wojciech Kuśpik, który wizjonersko wymyślił imprezę.

Obszary dyskusji będą łączyć takie przewodnie hasła jak: perspektywy wzrostu i konkurencyjność, rewolucja technologiczna z jej aktualnymi i przyszłymi skutkami, odpowiedzialność i środowisko czy współpraca gospodarcza w ramach wolnego rynku.

Kilkanaście tysięcy godzin dyskusji

Na początku przytoczmy statystyki. Kongres to 150 sesji tematycznych, 900 prelegentów i ok. 10 tysięcy gości, co przekłada się na kilkanaście tysięcy godzin dyskusji - tak w liczbach przedstawia się wydarzenie, najważniejsza biznesowa impreza w regionie, w Polsce, w Europie Centralnej.

Obecność każdego uczestnika przekłada się też na konkretne pieniądze, co skrupulatnie wyliczono. Jeśli gość spędzi w Katowicach noc, to zostawi tu 628 zł. A jeśli tylko dzień, to 144 zł. By przyjrzeć się sprawie dokładniej. Przeciętne wydatki słuchaczy związane z kongresem to 329 zł na osobę, w przypadku panelistów - 973 zł na osobę (wartości średnie dla ogółu uczestników konferencji). Natomiast wśród uczestników, którzy korzystali z noclegów w Katowicach i okolicznych miastach, przeciętne wydatki na zakwaterowanie przez wszystkie dni obecności to 747 zł w przypadku słuchaczy i 1054 zł w przypadku panelistów. Uczestnik konferencji European Start-up Days wydał w jej trakcie przeciętnie 294 zł.

- Wraz z rozwojem kongresu rozwijało się też miasto. W zeszłym roku mówiłem, że to ostatnia impreza, która odbędzie się w Katowicach, bo następnej gospodarzem będzie też metropolia. I... sprawdziło się - mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. Dlatego, jak twierdzi szef metropolii, Kazimierz Karolczak, w pewnym sensie EKG jest też testem właśnie dla metropolii, bo trzeba będzie zaprezentować potencjał Katowic i wszystkich metropolitalnych gmin. - Metropolia ma być silnikiem, oczywiście elektrycznym, dla rozwoju całego województwa - ocenia Karolczak.
O tym, że impreza udaje się z roku na rok coraz lepiej, świadczą też badania poziomu satysfakcji przeprowadzane systematycznie przez organizatorów. Okazuje się, że 83 proc. słuchaczy oraz 89 proc. panelistów i partnerów było zadowolonych z uczestnictwa w poprzedniej edycji EKG.

Za wysokim poziomem zadowolenia idzie wysoki wskaźnik deklaracji o uczestnictwie w kolejnym kongresie - zainteresowanie kolejną, czyli X edycją, wyraziło aż 93 proc. słuchaczy, 92 proc. panelistów oraz 78 proc. partnerów.

Klimat, węgiel, smog

Tegoroczny kongres gospodarczy rozpoczyna cykl wielkich międzynarodowych imprez w Katowicach. Przed nami Światowy Szczyt Klimatyczny oraz Światowy Kongres Antydopingowy, które muszą potwierdzić, że Śląsk jest świetnym organizatorem wielotysięcznych spotkań profesjonalistów. Tym bardziej że jeśli chodzi o klimat, mamy wiele do powiedzenia i wciąż wiele do zrobienia. Cztery słowa: węgiel, energetyka, ochrona klimatu oraz smog przewijają się od kilku lat w czasie oficjalnych dyskusji, ale też kuluarowych rozmów. Smog stał się w woj. śląskim nie tylko zjawiskiem klimatycznych, ale przede wszystkim zdrowotnym. Podobnie jak w Małopolsce, w której w smogowe dni nie widać Wawelu.

- Zanieczyszczenie i zapylenie powietrza odpowiedzialne jest za 7 mln zgonów na świecie i 48 tys. przedwczesnych zgonów w Polsce - mówi prof. Paweł Buszman, szef Polsko-Amerykańskich Klinik Serca, i dodaje: - Zapylenie powietrza jest niezależnym czynnikiem ryzyka zgonu sercowo-naczyniowego, 70 proc. wszystkich zgonów spowodowanych przez zanieczyszczenie powietrza to zgony spowodowane chorobą wieńcową i zawałem serca, udarem mózgu i miażdżycą uogólnioną.

To także problem ekonomiczny: straty materialne spowodowane zanieczyszczeniem powietrza w Polsce i przedwczesnymi zgonami wynoszą ponad 100 mld USD rocznie, co stanowi aż ok. 20-25 proc. naszego PKB. Jednocześnie bieżące raporty WHO i European Environment Agency wskazują na olbrzymie zanieczyszczenia powietrza w Polsce, szczególnie pyłami P10 i P2,5 na południu kraju i w pasie środkowym, co pokrywa się z wysoką zapadalnością na zawały serca, udary mózgu i wysoką śmiertelnością sercowo-naczyniową w tych regionach.

Nie bez powodu podczas kongresu po raz kolejny spierać się będą i próbować znaleźć wspólne stanowisko różne środowiska. A polski rząd i przedsiębiorcy muszą rozstrzygnąć dylemat: jak wypełniać zobowiązania wobec unijnych partnerów, zachowując zdolność podejmowania decyzji w interesie własnej gospodarki? W ubiegłym roku podczas kongresu podkreślano potrzebę większej elastyczności w polityce klimatycznej UE - na wzór podejścia, które legło u podstaw klimatycznego porozumienia paryskiego z 2015 roku.

- Niepokój budzi wzrost unijnych ambicji dotyczących redukcji CO2 w stosunku do tego, co zostało ustalone w 2014 r. w ramach konkluzji Rady Europejskiej. Polski sektor wytwarzania energii elektrycznej, ze względu na swoją specyfikę, potrzebuje więcej czasu na przejście do gospodarki niskoemisyjnej, niż wynikałoby to z celów przedstawianych przez Brukselę - mogliśmy przeczytać w dokumencie podsumowującym IX edycję kongresu. To prawda, że Polska jest dzisiaj jedynym krajem w Europie, któremu zależy na węglu, bo uważa go za gwarancję swojego bezpieczeństwa i energetycznej suwerenności. Z drugiej jednak strony, jeszcze nigdy nie podkreślano zgubnej roli zanieczyszczeń i wprowadzenia zmian. Działania antysmogowe trzeba skonsolidować. Nie może być też tak, że z antysmogowego pilotażowego programu wypadają najbardziej zanieczyszczone śląskie miasta, które znalazły się na niechlubnej liście sporządzonej przez specjalistów ze Światowej Organizacji Zdrowia.

- Tutaj, na Europejskim Kongresie Gospodarczym, zawsze stawialiśmy trudne, kontrowersyjne pytania. Tu udawało nam się odnajdywać odpowiedzi, które miały wpływ na podejmowane później w Europie decyzje. Odpowiadaliśmy na zagrożenia, ale też szukaliśmy szans. Nie będziemy tego ukrywać. Grecja, kolejne kryzysy i przesilenia dotyczyły nas, ale wciąż były daleko od nas. Dziś bezpośrednio mamy do czynienia z Brexitem, problem stanowi polityka Rosji; problemy zrodzone przed laty nie zostały rozwiązane, a przybywa nowych wyzwań - podsumowywał ubiegłoroczny kongres Jerzy Buzek. Wiele pytań i problemów jest wciąż aktualnych.

Nie ma się czego wstydzić

Ważnym i oczekiwanym przez uczestników wydarzeniem towarzyszącym Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu będzie kolejna edycja dwudniowego European Start-up Days (ESD, 15-16 maja 2018 r.). To kolejne spotkanie młodego biznesu z przedstawicielami korporacji zainteresowanych współpracą z mniejszymi, innowacyjnymi firmami. W tym roku ESD będą jeszcze sprawniej zintegrowane z kongresem, a rola nowych technologii w gospodarce będzie silnie podkreślana podczas obu wydarzeń.

Jedno jest pewne, dziś bez tej prestiżowej imprezy trudno byłoby mówić o nowoczesnym Śląsku i nowoczesnej polskiej gospodarce. To ambitne przedsięwzięcie łączy biznes, naukę i media w jednym w miejscu, w Katowicach, które mogą być symbolem karkołomnej, ale i w bardzo dużym stopniu udanej transformacji. Wojewoda śląski Jarosław Wieczorek przypomina w tym kontekście o wynoszącym ponad 40 mld zł „Programie dla Śląska”, który w grudniu ubiegłego roku uroczyście podpisał premier Morawiecki. - Takie imprezy jak kongres i czekające nas Światowy Szczyt Klimatyczny oraz szczyt antydopingowy pokazują, jak świetnie potrafimy się zorganizować i że nie mamy się czego wstydzić - dodaje wojewoda Wieczorek.

Patronem medialnym 10. Europejskiego Kongresu Gospodarczego jest.„Dziennik Zachodni”.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Magazyn informacyjny Dziennika Zachodniego

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krysko
Zachciało mi się czereśni po tym artykule.
p
patriota
festiwal zlodziejstwa i glupoty
G
Gość
a impreza dotowana setkami tysięcy naszych podatków, zarobi gastronomia, hotele, taksówkarze i prostytutki, miasto będzie nieprzejezdne, ale wywiadów będzie całe mnóstwo...
Dodaj ogłoszenie