Finał SEC na Stadionie Śląskim ZDJĘCIA + RELACJA Madsen mistrzem Europy, Hampel na drugim miejscu

Leszek Jaźwiecki
Leszek Jaźwiecki
Marzena Bugała-Azarko
Duńczyk Leon Madsen został nowym mistrzem Europy na żużlu. Srebrny medal wywalczył Jarosław Hampel, a brązowy przypadł Anglikowi Robertowi Lambertowi. O pechu może mówić Andreas Jonsson, który już w pierwszym wyścigu uczestniczył w karambolu i opuścił tor w karetce. Szwed mocno się potłukł, ale na tor już nie wyjechał. Kapitalne zawody zaliczył startujący z dziką kartą Kacper Woryna, który awansował do finału i zajął w nim trzecie miejsce. Finałowy turniej rozegrany na Stadionie Śląskim wygrał z kompletem punktów Madsen.

Generalna próbą przed finałową rundą mistrzostw Europy był mecz Polska - Reszta Świata. Zawodnicy chwalili położony tor, ale zgłaszali też drobne uwagi, które skrzętnie notowali organizatorzy i szybko je usuwali. Największym zmartwieniem jednak mógł być jedynie deszcz. Ale i na taka ewentualność gospodarze byli przygotowani mając w zapasie plandeki.

Na szczęście poranne opady nie naruszyły nawierzchni. Z niewielkim opóźnieniem zawodnicy wyjechali do prezentacji, a po niej rozpoczęło się wielkie ściganie. Już w pierwszym wyścigu wyjechał lider i jeden z kandydatów do złotego medalu Leon Madsen. Obok niego na starcie ustawił się broniący tytułu Andrej Lebiediew. Po starcie jednak doszło to groźnie wyglądającego wypadku. Kai Huckenbeck zahaczył o tylne koło Andreasa Jonsona i obaj wylądowali pod bandą, ucierpiał także Lebiediew, ale szybko podniósł się z toru. Szwed opuścił tor w karetce, Niemiec wrócił do parkingu o własnych siłach. Na szczęście nie doznał poważniejszych urazów, narzekał na ból w kolanie i nadgarstku, ale na tor juz nie wyjechał.

W powtórce taśmy dotknął zastępujący Jonssona Rafał Karczmarz i dopiero za trzecim razem zawodnikom udało się zrobić cztery okrążenia. Z dużą przewagą wygrał Madsen. Powtarzano także drugi wyścig po lotnym starcie Antonio Lindbaecka. W trzecim wyścigu na tor wyjechał Hampel, ale po spóźnionym starcie dojechał do mety na ostatnim miejscu.

W czwartym, kończącym pierwszą rundę wyścigu na starcie ustawiło się trzech Polaków Krzysztof Kasprzak, Piotr Pawlicki i Kacper Woryna. Skład uzupełniał Duńczyk Peter Kildemand. Najlepiej ruszył spod taśmy Woryna i ku uczesze kibiców nie tylko z Rybnika dojechał do mety na pierwszym miejscu. Drugi był Kasprzak, trzeci Duńczyk, a na końcu stawki dojechał Pawlicki.

Rybniczanin czuł się na chorzowskim torze jak ryba w wodzie i pokazał to w 6. wyścigu zdobywając kolejne trzy punkty. Worynę początkowo naciskał Lindbaeck, ale potem Szwed musiał odpierać atakującego go Michelsena.

W 8. wyścigu pierwsze dwa punkty zdobył Hampel, ale przyjechał za Madsenem, który zrobił kolejny wielki krok na drodze po mistrzowskiej korony.

Po równaniu toru wreszcie doczekaliśmy zwycięstwa Hampela, ale kibiców w lepszy nastrój wprowadził ponownie Woryna. Rybniczanin początkowo jechał na trzecim miejscu, ale zdołał minąć rywali na dystansie i ponownie zaliczył trójkę. Kolejna trójkę wywalczył także Madsen, ale po 12 wyścigach tracił do prowadzącego z kompletem punktów Woryny 1 punkt.

Czwartą serię rozpoczął pojedynek Woryny z Hampelem. Tym razem zwyciężyła rutyna i doświadczenie, ale żużlowiec ROW-u, jako jedyny znowu pokazał, że można mijać na dystansie. Hampel obronił się przed Lambertem i powrócił na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Na doścignięcie tej dwójki szansę stracił Sajfudtinow w 15. wyścigu dojeżdżając do mety dopiero na czwartej pozycji. W 16. wyścigu poznaliśmy mistrza Europy. Został nim Leon Madsen.

Nadal sprawą otwartą były pozostałe medale.Hampel i Lambert solidarnie zdobyli po trzy punkty, to samo uczynił Michelsen, a Sajfutdinow dorzucił tylko dwa oczka. Z walki o srebro odpadł Lambert, a to oznaczało, że Hampel zajął drugie miejsce w mistrzostwach Europy!

W barażu Hampel nie dał szans rywalom i zameldował się w finale, gdzie czekali na niego już Madsen i Woryna. Czwartym był niespodziewanie Lindbaeck. Szwed walczył jeszcze o miejsce w czołowej piątce, która miała zapewniony start w cyklu w następnym sezonie.

W wielkim finale Madsen nie wytrzymał ciśnienia i wyścig trzeba było powtórzyć. Duńczyk potem pokazał, że jest w znakomitej formie i nie dał szans rywalom. Woryna początkowo był drugi, ale wyminął go Lindbaeck, który w ten sposób zapewnił sobie start w SEC w następnym sezonie. Poza piątką znalazł się Sajfutdinow.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie