GKS Katowice - JKH GKS Jastrzębie 1:4. Jastrzębianie o krok od finału ZDJĘCIA

Jacek Sroka
Jacek Sroka
GKS Katowice przegrał w Satelicie z JKH GKS Jastrzębie 1:4 Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Lucyna Nenow / Polska Press
Hokeiści GKS Katowice przegrali z JKH GKS Jastrzębie 1:4 w trzecim meczu półfinałowym Polskiej Hokej Ligi. Jastrzębianie prowadzą w play off 3:0 i są o krok od awansu do finału. By mogli stanąć do walki o złoto muszą wygrać jeszcze jedno spotkanie, Kolejna kontrantacja tych drużyn odbędzie się we wtorek o godz. 18 w Katowicach. Zobaczcie zdjęcia z meczu GKS Katowice - JKH GKS Jastrzębie.

GKS Katowice - JKH GKS Jastrzębie 1:4. Jastrzębianie o krok od finału

JKH GKS Jastrzębie pewnie zmierza w kierunku awansu do finału Polskiej Hokej Ligi. W półfinałowej rywalizacji z GKS Katowice podopieczni trenera Roberta Kalbera prowadzą już 3:0 i tylko jednej wygranej brakuje im, by zakończyć rywalizację z Gieksą.

Wygrana w Katowicach była najbardziej okazałym półfinałowym zwycięstwem jastrzębian. Na Jastorze dwa razy pokonali Gieksę różnicą jednej bramki, natomiast w Satelicie okazali się lepsi od gospodarzy o trzy trafienia. JKH jako jedyna drużyna wygrał dotąd w play off wszystkie siedem spotkań.

ZOBACZCIE ZDJĘCIA Z MECZU GKS KATOWICE - JKH GKS JASTRZĘBIE

Bohaterem meczu w Katowicach był Zack Phillips. Draftowany w NHL Kanadyjczyk, który jednak nigdy nie zagrał w najlepszej hokejowej lidze świata, strzelił w Satelicie bramkę i miał asystę przy pierwszym trafieniu JKH.

Goście objęli prowadzenie w I tercji po strzale Dominika Pasia, który został świetnie obsłużony podaniem przez Phillipsa. W II tercji jastrzębianie przez 72 sekundy grali w podwójnej przewadze i raz za razem bombardowali bramkę Juraja Simbocha, ale bramkarz Gieksy wyszedł z tych pojedynków obronną ręką.

Słowak skapitulował po raz drugi w ostatniej odsłonie. Gola po szybkiej kontrze strzelił wspomniany wcześniej Kanadyjczyk, a asystę przy jego trafieniu zaliczył Maciej Urbanowicz. Chwilę później wynik mógł podwyższyć Martin Kasperlijk, ale Czech trafił w poprzeczkę.

Nie mający nic do stracenia katowiczanie w 58 minucie wzięli czas, a później wycofali bramkarza. Zamiast strzelić kontaktową bramkę stracili jednak krążek i Radosław Sawicki posłał go do pustej bramki.

Honorowe trafienie Mateusza Michalskiego w przedostatniej minucie nie odmieniło losów meczu, ale pozwoliło katowiczanom zachować twarz. Na 60 sekund przed końcową syreną wynik na 4:1 dla Jastrzębia ustalił Kamil Górny trafiając do pustej bramki Gieksy z własnej tercji obronnej.

GKS Katowice - JKH GKS Jastrzębie 1:4 (0:1, 0:0, 1:3)
Bramki
0;1 Dominik Paś (15), 0:2 Zack Phillips (49), 0:3 Radosław Sawicki (58), 1:3 Mateusz Michalski (59), 1:4 Kamil Górny (59)

Kary Katowice - 8 mniut, Jastrzębie - 8 minut

Katowice Simboch (Miarka) – Kruczek, Wajda, Fraszko, Pasiut, Stiepanow – Marttinen, Franssila, Kuronen, Rohtla, Kubalik – Liamin, Krawczyk, Starzyński, Michalski, Wanat – Andersons, Zieliński, Nahunko, Paszek, Adamus

JastrzębieNechvatal (Kieler) – Bryk, Górny, Kasperlik, Rac, Sawicki – Klimicek, Kostek, Hovorka, Paś, Phillips – Horzelski, Jass, Urbanowicz, Wałęga, Wróbel – Gimiński, Michałowski, Ł. Nalewajka Jarosz, R. Nalewajka

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dzięki gieksie za walkę na lodzie do samego końca bez względu na wynik, szkoda że trener nie spróbował zmian w piątkach bo przepaść pomiędzy pierwsza a drugą jest spora i Jessie oprócz Fransili nie ma praktycznie z kim grać od zaraz potrzebny porządny center do trzeciej piątki. Dziś chociaż sędziowie dopisali mało błędów i uczciwe sędziowanie nie to co Kozłowski w pierwszym meczu. Jastrzębie z taką grą nie ma szans na mistrza grając z Tychami lub Crakovia.

Dodaj ogłoszenie