MKTG SR - pasek na kartach artykułów

GKS Katowice - Odra Opole ZDJĘCIA, WYNIK Dwie minuty, które wstrząsnęły Bukową. GieKSa zatrzymana po sześciu zwycięstwach z rzędu

Tomasz Kuczyński
Tomasz Kuczyński
13.04.2024 r. Fortuna 1. Liga: GKS Katowice - Odra Opole.
13.04.2024 r. Fortuna 1. Liga: GKS Katowice - Odra Opole. Lucyna Nenow / Polska Press
W sobotę 13 kwietnia 2024 roku w meczu 27. kolejki Fortuna 1. Ligi GKS Katowice przegrał z Odrą Opole (0:1). GieKSa została pokonana po sześciu zwycięstwach z rzędu. Zobacz ZDJĘCIA ze stadionu przy Bukowej.

GieKSa przystąpiła do spotkania z Odrą z serią sześciu zwycięstw z rzędu i wielkim apetytem na następne. Rozpędzona drużyna trenera Rafała Góraka po 26 kolejkach była na trzecim miejscu, mając 5 punktów straty do drugiej w tabeli Lechią Gdańsk, z którą ostatnio wygrała 1:0. Nie więc dziwnego, że fani GKS-u licznie stawili się przy Bukowej, licząc na kolejny komplet punktów. Odra przyjechała do Katowic z serią pięciu spotkań bez wygranej.

Zobacz ZDJĘCIA z meczu GKS Katowice - Odra Opole, 13.04.2024 r.

GKS Katowice - Odra Opole: Goście prowadzili do przerwy

W drużynie gospodarzy nie mógł zagrać Marten Kuusk wykluczony przez czerwoną kartkę, którą zobaczył w spotkaniu z Lechią. Uraz stawu skokowego wykluczył Aleksandra Komora. W wyjściowym składzie pojawili się Bartosz Jaroszek i Shun Shibata.

W 6. minucie Grzegorz Rogala wstrzelił piłkę z lewej strony i wyszedł mu z tego niezły strzał, który przeleciał koło słupka. Odra odpowiedziała strzałem nad poprzeczką Borji Galana. GieKSa przeważała i szukała swej szansy. W 15. minucie Oskar Repka huknął z daleka tuż nad bramką. Pięć minut później znów spróbował Galan (tym razem z pola karnego) i trafił w boczną siatkę.

Od 26. minuty goście z Opola prowadzili przy Bukowej. Po dalekim wrzucie z autu obrońcy GieKSy za słabo wybijali piłkę i przejął ją Jiri Piroch, którzy uderzył z woleja z kilku metrów.

Zobacz WIDEO z golem na 0:1

Po stracie gola GKS rzucił się do odrabiania strat. W 33. minucie z 16 metrów minimalnie chybił Sebastian Bergier. Opolanie się odgryzali - najpierw Dawid Kudła obronił strzał Galana, a w kolejnej akcji „wypluł” piłkę gdy uderzył Maksymilian Hebel, ale zdołał ubiec Dawida Czaplińskiego, który był blisko dobitki.

W doliczonym czasie w polu karnym szarżował Marcin Wasielewski, a Artur Haluch obronił jego strzał. Szansę miał jeszcze Adrian Błąd, który z bliska posłał piłkę obok bramki.

GKS Katowice - Odra Opole: GieKSa wyrównała i... dostała dwa ciosy

Po wyjściu z szatni piłkarze GieKSy ruszyli do ataku i dopięli swego w 56. minucie. Bartosz Jaroszek odnalazł się w zamieszaniu po rzucie rożnym i wepchnął piłkę do bramki.

Zobacz WIDEO z golem na 1:1

Kiedy kibice GieKSy spodziewali się kolejnych goli nastąpiły dwie minuty, które wstrząsnęły Bukową, a w głównych rolach wystąpili zmiennicy w drużynie Odry. Goście wrócili na prowadzenie po pięknej bramce z dystansu, której autorem był Vittorio Continella. Wynik podwyższył Jean Franco Sarmiento wygrywając pojedynek z Kudłą.

Zobacz WIDEO:

GKS znalazł się na łopatkach i zaczął popełniać proste błędy. Było nawet blisko samobója po podaniu do Kudły. W 88. minucie w ogromnym zamieszaniu piłka jakiś cudem nie wpadła do bramki gospodarzy. W doliczonym czasie szarżował jeszcze Galan, ale Kudła nie dał się pokonać.

Rafał Górak (trener GKS-u Katowice)

- No cóż, przyszło przełknąć porażkę i niewątpliwe jest nam z tego powodu trochę ciężko, ale jeśli chodzi o sam mecz, to pierwsze 15 minut, chcieliśmy w taki sposób wejść i to było dobre 15 minut. Mecz w pierwszej połowie mocno się wyrównał. Straciliśmy bramkę, której nie powinniśmy stracić. Wrzutu z autu i sytuacja absolutnie do wyjaśnienia przez nas w polu karnym. To nas troszkę zachwiało. Po wyrównujące bramce wydawało mi się, że jesteśmy na drodze w kierunku trzech punktów, ale rywal, trzeba mu to oddać, zachował się i dobrze taktycznie i bardzo dobrze indywidualnie po zmianach. Rzeczywiście druga bramka spektakularna, bardzo ładna, trzecią trochę strzeliliśmy sobie sami, musimy ją uznać jako naszą słabość w tym spotkaniu. Całe spotkanie było wyrównane, jednak takiej konkretnej Odry było więcej na boisku niż GKS-u Katowice. Trzeba porażkę wkalkulować w te rozgrywki i bardzo dobrze przygotować się do następnych meczów.

GKS Katowice - Odra Opole 1:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Jiri Piroch (26), 1:1 Bartosz Jaroszek (56), 1:2 Vittorio Continella (74), 1:3 Jean Franco Sarmiento (76)

GKS Katowice: Dawid Kudła - Marcin Wasielewski, Bartosz Jaroszek, Arkadiusz Jędrych, Oskar Repka, Grzegorz Rogala - Adrian Błąd (87. Kacper Ćwielong), Antoni Kozubal, Shun Shibata (77. Mateusz Mak), Mateusz Marzec (87. Kacper Pietrzyk) - Sebastian Bergier.

Odra Opole: Artur Haluch - Mateusz Spychała, Mateusz Kamiński, Jiri Piroch, Jakub Szrek - Jakub Antczak (78. Michał Surzyn), Rafał Niziołek, Wojciech Kamiński (59. Vittorio Continella), Maksymilian Hebel (60. Jean Franco Sarmiento), Borja Galan - Dawid Czapliński.

Żółte kartki: Marzec, Kozubal, Mak - W. Kamiński, Antczak, Continella, Czapliński

Sędziował: Piotr Urban (Warszawa)

Widzów: 5.467

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szymon Grabowski: Miejsce Lechii jest w ekstraklasie, Arki również

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera