MKTG SR - pasek na kartach artykułów

GKS Tychy - Zagłębie 0:1 Pojechali żeby zagrać i wygrać

Patryk Trybulec
Piłkarze Zagłębia byli często upominani za grę na czas
Piłkarze Zagłębia byli często upominani za grę na czas fot. arkadiusz ławrywianiec
Przed rozpoczęciem drugoligowego sezonu zarówno GKS Tychy jak i Zagłębie Sosnowiec miały walczyć o najwyższe cele. Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna.

W ostatniej kolejce sezonu 2008/09 dwie drużyny z naszego regionu spotkały się w walce o utrzymanie. I chociaż tyszanie z uniknięcia gry w barażach po cichu cieszyli się już tydzień temu, a Zagłębia pogodziło się z myślą o grze w tej fazie rozgrywek, to ligowa układanka nie pozwoliła podejść do piątkowego spotkania zawodnikom obu drużyn bez emocji. Ze względu na wydarzenia na innych stadionach I i II ligi los obu drużyn mógł jeszcze ulec zmianie.

Do spotkania bardziej zdeterminowani podeszli piłkarze Zagłębia. Podopieczni trenera Piotra Pierścionka mieli bowiem świadomość, że wygrywając z Tychami pozostaną na 11 miejscu w tabeli i przy korzystnych wynikach na innych stadionach mają szansę na bezpośrednie utrzymanie.

Spotkanie rozpoczęło się od ataku gospodarzy. W 4. minucie w dogodnej sytuacji znalazł się Krzysztof Bizacki, ale napastnik tyszan nie zdołał opanować piłki w polu karnym. Chwilę później po przeciwnej stronie boiska bliski zdobycia gola był Piotr Smolec. Sosnowiczanie zdołali objąć prowadzenie w 12. minucie meczu po golu Arkadiusza Kłody.

Szybko strzelona bramka nie podziała mobilizująco na żadną ze stron i przez resztę spotkania emocjonujących momentów kibice za wiele nie przeżyli. No chyba, że weźmiemy pod uwagę walki z policją i służbami bezpieczeństwa do których doszło w drugiej połowie.

- Zagraliśmy w tym sezonie parę widowiskowych spotkań, ale były to mecze przegrane. Dlatego dzisiaj nie zagraliśmy ładnie, lecz skutecznie. Przyjechaliśmy po prostu zagrać i wygrać - tłumaczył trener Pierścionek.

Przegrana Tychów z Zagłębiem, była pierwszą porażką trenera Mirosława Smyły przed własną publicznością - Przykro mi, że w ten sposób zarówno my swoją grą jak i kibice poprzez swoje zachowanie pożegnaliśmy się z tym sezonem - powiedział po meczu szkoleniowiec tyszan.

Mimo porażki w Tychach mogą się już cieszyć z utrzymania. Natomiast o utrzymaniu Zagłębia mogą jeszcze zadecydować wyniki baraży pierwszoligowych oraz decyzje PZPN w sprawie Odry Opole.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni