MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Gliwicki Piast walczy o pozostanie w ekstraklasie

Tomasz Kuczyński
Piast pokonał Górnika, teraz ma apetyt na Lecha
Piast pokonał Górnika, teraz ma apetyt na Lecha Fot. ARKADIUSZ GOLA
Piast Gliwice - Lech Poznań, sobota, godzina 17.45

Faworyt tego meczu jest jeden, ale czy to oznacza, że poznańska lokomotywa łatwo zgarnie całą pulę? Niekoniecznie, bo Lech jeszcze nie wygrał przy ulicy Okrzei w meczu ligowym (obie drużyny zagrały ze sobą w II lidze sześć razy).

- My już nie mamy innego wyjścia. Musimy zdobywać punkty, niezależnie od tego z kim gramy - podkreśla kapitan Piastunek Jarosław Kaszowski.

Piast w tym sezonie już dwa razy spotkał się z Lechem. W Poznaniu w rundzie jesiennej w meczu o ligowe punkty przegrał tylko 0:1, natomiast we wrześniu w Gliwicach w 1/16 finału Pucharu Polski dostał lanie 0:4. Kolejorz przyjedzie na Śląsk bez kontuzjowanych Hernana Rengifo, Grzegorza Wojtkowiaka, Rafała Murawskiego i bramkarza Ivana Turiny. Na uraz łydki narzeka gwiazda drużyny Semir Stilić. Jednak goście i tak zapowiadają wygraną.

- To co mogliśmy stracić już za nami i liczę, że teraz będziemy sięgać po zwycięstwa - mówi napastnik Lecha, Robert Lewandowski, który w poprzednim sezonie w barwach Znicza Pruszków strzelił bramkę na gliwickim stadionie, a jego ówczesny zespół wygrał 1:0.
- Fajnie byłoby gdyby Piast zagrał otwarcie, ale większość zespołów w meczach z nami skupia się na obronie. To na pewno nie jest atrakcyjne dla kibiców, ale mam nadzieję, że Piast przed własną publicznością będzie chciał nieźle się zaprezentować i z obu stron obejrzymy ofensywną piłkę - dodaje Lewandowski, cytowany przez oficjalną stronę poznańskiego klubu.

Gliwiczanie po wczorajszym popołudniowym treningu pojechali do Kamienia, skąd w sobotę przyjadą prosto na mecz. Poznaniacy trenowali w piątek już w Gliwicach, na boisku przy ulicy Robotniczej. Wprawdzie ze względu na święta bilety nie sprzedawały się aż tak dobrze jak przed derbami z Górnikiem, ale można spodziewać się kompletu na trybunach.

- Kibice bardzo nam pomogli w pokonaniu Górnika, byli naszym dwunastym zawodnikiem. Teraz chcemy sprawić niespodziankę, urwać punkty liderowi - dodaje Kaszowski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni