Nasza Loteria

Górnik Zabrze: Dlaczego jest tak dobrze, skoro jest tak źle?

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Nieuznanie bramki Kamila Lukoszka budzi duże kontrowersje.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Nieuznanie bramki Kamila Lukoszka budzi duże kontrowersje.Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Fot Arkadiusz Gola
Górnik Zabrze przegrał z Zagłębiem Lubin i zsunął się do strefy spadkowej. Teraz przed nim mecze z prowadzącym Śląskiem i trzecim w tabeli Rakowem.

Statystyki mówiły wszystko. Posiadanie piłki 63-37, strzały celne 6-3, strzały wszystkie 25-9, rzuty rożne 11-2, podania 571--351, celne 476-268, dośrodkowania 31-8, sprinty 134-82. Wszystko na korzyść Górnika. Poza jednym: gole 0-2.

- To jedno z tych spotkań, które przegrywasz, a nie powinieneś go nawet zremisować tylko zdecydowanie wygrać. Ale choćbyś grał w nim trzy dni to i tak nie strzelisz gola - skomentował mecz z Zagłębiem Lubin trener Jan Urban. - Zagraliśmy jedno z lepszych spotkań, było mnóstwo emocji i nie będę oceniał meczu po suchym wyniku. Jestem bardzo zadowolony z gry drużyny. Zrobiliśmy krok do przodu, bo stworzyliśmy mnóstwo okazji do strzelenia gola. Jak będziemy tak dalej grali, to Górnik będzie punktował.

Problem polega jednak na tym, że Górnik na razie ma na koncie dziewięć punktów w dziesięciu meczach i znalazł się ponownie w strefie spadkowej, za plecami Puszczy Niepołomice. Na szczęście dla zabrzan w tabeli panuje tłok, a jeden zwycięski mecz, czyli trzy punkty, dzieli ich od miejsca dziewiątego.

- Z Zagłębiem przegraliśmy brakiem skuteczności, za to właśnie zapłaciliśmy wysoką cenę - podkreślał Urban. - Mam też duże pretensje o nieuznanego gola Kamila Lukoszka. W jaki sposób VAR ocenia z jaką siłą pchnął rywala trzymając mu rękę na plecach? Kamera oczywiście to pokazuje, ale jak wyliczyć czy był rzeczywisty faul, czy rywal sam się przewraca czując lekki dotyk? Takie bramki powinny być uznawane.

Przed Górnikiem teraz dwa bardzo trudne mecze, przedzielone przerwą na reprezentację. W najbliższą niedzielę o 12.30 zagrają we Wrocławiu z liderującym ekstraklasie Śląskiem,który ma w składzie najlepszego strzelca ligi Erika Exposito a 22 października o 17.30 w Zabrzu z mistrzem Polski i trzecim w tabeli Rakowem Częstochowa.

- Musimy zagrać jak z Lubinem, tylko skuteczniej. Śląsk od wielu spotkań strzela gola, więc musimy odpowiedzieć tym samym - zapowiada Urban. - Nie będziemy robić nie wiadomo jakich rzeczy, żeby pokryć Exposito, ale wiemy, ze nie będzie to łatwe zadanie dla naszych stoperów. Musimy sobie jednak z nim po prostu poradzić.

Nie przeocz

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

od 7 lat
Wideo

Nowe inwestycje w Rypińskim Centrum Sportu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni