Górnik Zabrze - Wisła Płock 0:1 [ZDJĘCIA] Osłabieni zabrzanie nie dali rady rozpędzonym Nafciarzom [AKTUALIZACJA]

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Górnik Zabrze przegrał z Wisłą Płock 0:1
Górnik Zabrze przegrał z Wisłą Płock 0:1 Fot Arkadiusz Gola / Polskapresse
Udostępnij:
Piłkarze Górnika Zabrze przegrali z Wisłą Płock w meczu 32. kolejki Lotto Ekstraklasy. Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił na Roosevelta tuż przed przerwą Alan Uryga. Gorący doping Torcidy nie pomógł zabrzanom w odniesieniu drugiego zwycięstwa w grupie mistrzowskiej i to niepokonana od siedmiu meczów drużyna z Płocka jest bliżej zakwalifikowania się do europejskich pucharów.

Górnik w tym meczu nie miał w podstawowej jedenastce napastnika, bo Igor Angulo doznał w środowym spotkaniu PP z Legią urazu barku i zabrakło go nawet na ławce rezerwowych. Trener Marcin Brosz mając dość nieskuteczności ostatniego zdrowego napastnika Marcina Urynowicza zdecydował się wystawić w ataku pomocnika Erika Grendela, którego wspierał inny z pomocników Szymon Żurkowski.

Siła ofensywna zabrzan była mizerna, bo Słowak wyraźnie nie czuł się dobrze na tej pozycji. Zawodził nawet najlepszy asystent ligi Rafał Kurzawa, którego wrzutki nie docierały do adresatów. Jedyną dobrą okazję strzelecką w zespole gospodarzy miał do przerwy Mateusz Wieteska, ale jego główkę złapał bramkarz Wisły.

Drużyna z Płocka była groźniejsza i szybko przejęła inicjatywę na boisku. Z dystansu próbowali zaskoczyć Tomasza Loskę Arkadiusz Reca i Nico Varela, bo właśnie lewą stroną boiska goście atakowali najczęściej. Reca miał wyśmienitą okazję tuż przed przerwą, ale z metra nie potrafił wepchnąć piłki do siatki po centrze Semira Stilicia.

KIBICE GÓRNIKA ZABRZE ZGOTOWALI FANTASTYCZNY DOPING
ZDJĘCIA KIBICÓW

Górnik Zabrze - Wisła Płock ZDJĘCIA KIBICÓW

Górnik Zabrze - Wisła Płock ZDJĘCIA KIBICÓW Torcida zgotował...

Wisła atakowało jednak do końca I połowy i w ostatniej minucie tej odsłony w końcu dopięła swego. Z prawej strony idealnie dośrodkował piłkę w pole karne Dominik Furman, a Alan Uryga głową posłał ją do siatki.

Prowadzenie gości było jak najbardziej zasłużone, a trener Brosz nie miał już wyboru i po przerwie wpuścił na boisko Urynowicza. Chwilę później bezproduktywnego Grendela zastąpił młody Daniel Liszka. W II połowie pod bramką Wisły wreszcie zaczęło się coś dziać. Sygnał do natarcia dał Szymon Matuszek. Kapitan Górnika strzelał głową po wrzucie z autu Kurzawy.

Gospodarze zepchnęli płocczan do obrony. Ich przewaga rosła z minuty na minutę, ale jakoś nie przekładało się to na sytuacje strzeleckie. Najgroźniejszy pod bramką Thomasa Dahne był Wieteska, który próbował uderzać głową niemal po każdym stałym fragmencie gry Górnika i kilka razy był przy tym mocno poturbowany przez gości.

W końcówce Górnik postawił wszystko na jedną kartę. Z rzutu wolnego potężnie strzelił Kurzawa, ale zmierzającą pod poprzeczkę piłkę bramkarz wybił na róg. W kolejnej akcji bliski zdobycia swojego pierwszego gola w Lotto Ekstraklasie był Urynowicz, lecz Dahne szczęśliwie złapał futbolówkę.

Atakujący zabrzanie zapomnieli o obronie i cudem nie stracili drugiego gola. Po kontrze Wisły najpierw Damian Szymański trafił wprost w Loskę, a dobitkę Vareli z 8 m wybił stojący w bramce Paweł Bochniewicz z pomocą słupka.

Trenerzy po meczu Górnik Zabrze - Wisła Płock

Marcin Brosz (Górnik)

Szkoda, że pierwsza połowa nie wyszła nam tak jak druga. Po przerwie goniliśmy wynik, ale zabrakło nam gola. Od 46 minuty do 90 staraliśmy się go zdobyć, ale na wysokości zadania stanął bramkarz drużyny z Płocka. W pierwszej połowie zbyt szybko traciliśmy piłkę i musieliśmy wracać. Brak Igora Angulo i Łukasza Wolsztyńskiego sprawił, że wypracowane schematy nie funkcjonowały tak jak powinny. Jeśli chodzi o Angulo to w Warszawie odnowił mu się uraz, którego doznał wcześniej w meczu w Białymstoku. Nie wiem kiedy Igor wróci do gry. Mam nadzieję, że będą to dni.

Jerzy Brzęczek (Wisła)
Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu perfekcyjna. Zagraliśmy taktycznie to co sobie założyliśmy. Po przerwie zaczęliśmy oddawać pole rywalom i to był nasz błąd. Krótko przed końcem mogliśmy zapewnić sobie spokój, ale w jednej akcji nie wykorzystaliśmy dwóch stuprocentowych okazji i do ostatnie minuty było nerwowo. Wracamy szczęśliwi do Płocka, bo to była dopiero druga przegrana Górnika w Zabrzu w tym sezonie.

Górnik Zabrze – Wisła Płock 0:1 (0:1)
Bramka
0:1 Alan Uryga (45-głową)

Sędziował Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów 14.891

Żółte kartki Wieteska, Bochniewicz, Suarez (Górnik) – Varela, Uryga (Wisła)

Górnik Loska – Wieteska, Suarez, Bochniewicz, Gryszkiewicz – Kądzior, Matuszek (84. D. Pawłowski), Żurkowski, Hajda (46. Urynowicz), Kurzawa – Grendel (55. Liszka)

Wisła Dahne – Stefańczyk, Uryga, Dżwigała, Reca – Michalak (63. Łukowski), Szymański, Furman, Stilić (79. Rasiak), Varela (84. Byrtek) - Kante

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie