Gra o Tron: odcinek 4 sezon 8 RECENZJA Walka o władzę w Westeros wkracza w decydującą fazę

Michał Jarkiewicz
Gra o Tron. Odcinek 4 sezon 7 RECENZJA YouTube
Gra o Tron RECENZJA: Po wielkiej bitwie w Westeros, walka o tron wchodzi w kolejną fazę. Recenzujemy dla was czwarty odcinek ósmego sezonu Gry o Tron.

Gra o Tron. 4 odcinek 8 sezon RECENZJA

Gra o Tron wkracza w decydującą fazę. Po trzecim, emocjonującym odcinku serialu, w którym byliśmy świadkami starcia Nocnego Króla z armiami Westeros, wracamy do świata żywych. Gra o tron rozpoczyna się na nowo. W czwartym epizodzie emocji nie brakuje.

Po zwycięskiej walce żywych z umarłymi, twórcy krótko pozwalają nam się pożegnać z tymi, co polegli, jak i nacieszyć się wygraną walką. Jest czas na fetę, jak i kilka ważnych dialogów, które pozostawiają nam więcej pytań, niż dają odpowiedzi.

Kiedy kolejne odcinki ósmego sezonu Gry o Tron?

Akcja toczy się dalej, bo i ekranowy czas nagli. Choć odcinek trwa nieco ponad godzinę, z minuty na minutę, akcja zaczyna nabierać tempa. Po jednej bitwie, nachodzi czas do przygotowania nas do rozstrzygnięcia wojny. Pionki na wielkiej szachownicy muszą zostać na nowo rozstawione, a wojska zebrane do kupy.

W tym odcinku dużo się dzieje, co przekłada się na wiele scenariuszowych skrótów. W zaledwie kilka minut przenosimy się z mroźnej północy do słonecznego południa. Z jednego pola bitwy na drugie. Podobnie jak w siódmym sezonie możemy doświadczyć niejako teleportacji bohaterów - a co za tym idzie - historii. Niektóre wątki są przez to słabo umotywowane, a zwroty akcji są pozbawione głębszego dramatyzmu.

Gra o Tron MEMY: Zobacz najlepsze memy z Gry o tron GALERIA MEMÓW

Nie zmienia to jednak faktu, że scenarzyści otwierają wiele nowych wątków, ale z nie dają nam okazji do poznania ich rozwiązania. Jeśli jesteście przed seansem czwartego odcinka, to musicie się przygotować na bolesne rozstania oraz związane z lojalnością, jak i moralnością dylematy. Znajdziecie w nim również romantyczne wzniesienia i polityczne gierki.

W powietrzu Westeros czuć kolejną bitwę i znowu szykuje krwawe starcie, bo obie królowe nie zamierzają brać jeńców. Pytanie tylko, czy to aby ono rozstrzygnie o tym, kto zasiądzie na tronie, bo czwarty odcinek zdaje się pchać rozgrywkę na tory politycznych rozgrywek i mało batalistycznych rozwiązań. Nie wojsko, a czyny i motywację poszczególnych postaci mogą przesądzić o tym, kto pozostanie na szachownicy w ostatnim odcinku i obejmie tron.

TYDZIEŃ Magazyn reporterów Dziennika Zachodniego

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krys

Obejrzałam, niespodziewane akcje, Denerys okazuje się niegodna tronu, ginie kilka postaci, odcinek 5 daje dużo do myślenia przed 6,wspaniała produkcja

G
Gość

[...e, a wojska zebrane do kupy.]

w szczególności te ostatnie słowo oddaje poziom czwartego odcinka, niestety, bo liczyłem na coś więcej. Niby Daenerys ma "błyskotliwe i największe" umysły przy sobie, a poziom prowadzonej fabuły jest niczym właśnie wspomniana kupa.

Dodaj ogłoszenie