Helsińska Fundacja Praw Człowieka o przesłuchaniu studentów Uniwersytetu Śląskiego: "Postępowanie wydaje się być nadużyciem"

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan
Stanowisko w sprawie przesłuchiwania studentów Uniwersytetu Śląskiego postanowiła zająć również Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Stanowisko w sprawie przesłuchiwania studentów Uniwersytetu Śląskiego postanowiła zająć również Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Maciej Gapinski
Udostępnij:
Helsińska Fundacja Praw Człowieka wyraziła zaniepokojenie doniesieniami o przesłuchiwaniu studentek i studentów Uniwersytetu Śląskiego. "Wszczynanie postępowania karnego w związku z wątpliwościami słuchaczy i słuchaczek co do jakości przekazywanych przez wykładowców i wykładowczynie treści wydaje się być znacznym nadużyciem i może mieć charakter zastraszający. Niewątpliwie konflikt ten powinien przede wszystkim zostać rozstrzygnięty na szczeblu akademickim" - czytamy w stanowisku fundacji.

Studenci Uniwersytetu Śląskiego przesłuchiwani są, przypomnijmy, w sprawie profesor Ewy Budzyńskiej, której część słuchaczy zarzuciła w marcu minionego roku nietolerancję i homofobię. Wykładowczyni na zajęciach miała mówić m.in. że antykoncepcja to aborcja, a jej stosowanie jest zachowaniem aspołecznym.

Studenci oficjalną skargę złożyli 8 stycznia 2020 roku. Rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Śląskiego zawnioskował do komisji o ukaranie wykładowczyni naganą, ta jednak na znak protestu odeszła z uniwersytetu. Kilka miesięcy później zaczęli być wzywani przez policję na przesłuchania. Okazało się bowiem, że równolegle do trwającego postępowania dyscyplinarnego na uczelni, katowickie organy ścigania rozpoczęły dochodzenie w sprawie tworzenia fałszywych dowodów z art. 235 kk. Chodzi o rzekome podawanie nieprawdziwych informacji w skargach składanych przez studentów na prof. Budzyńską.

Studenci UŚ przesłuchiwani na policji. Wychodzą "roztrzęsieni"

Sprawę nagłośnił Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który poinformował w mediach społecznościowych, że studenci wychodzą z przesłuchań "roztrzęsieni", a "dziewczyny płaczą". Przesłuchania mają trwać po kilka godzin, mieć na celu "zastraszenie niepokornych studentów" i uczestniczy w nich przedstawiciel Ordo Iuris.

Musisz to wiedzieć

Okazało się, że zawiadomienie wpłynęło - jak wyjaśnia katowicka policja - od "osoby prywatnej, która nie jest w żaden sposób związana z żadną ze stron toczącego się postępowania".

Jak wyjaśniła DZ Bogusława Szczepanek-Siejka, prokurator rejonowy Katowice-Południe, studenci są przesłuchiwani w charakterze świadków i zostali prawidłowo pouczeni o prawach i obowiązkach z tego tytułu wynikających. - Nie zgłosili żadnych uwag do protokołów ich przesłuchań ani odrębnie w żadnej innej formie - zaznaczyła.

Zobacz i zapamiętaj

Helsińska Fundacja Praw Człowieka o przesłuchiwaniu studentów. Wszczynanie postępowania (...) wydaje się być nadużyciem".

Teraz stanowisko w sprawie postanowiła zająć również Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

"Inicjowanie postępowań karnych w sprawach skarg studentów korzystających z przysługujących im praw może wywołać efekt mrożący i powstrzymywać przed sygnalizowaniem uczelni dostrzeżonych nieprawidłowości. Trzeba zatem uznać, że podejmowane obecnie wobec studentów i studentek działania godzą w podstawowe zasady wynikające z wolności dyskusji i sporów naukowych, co przyczynia się do naruszenia zasady autonomii uczelni" - czytamy w oficjalnym stanowisku Fundacji.

Dalej działacze HFPC wyrażają obawę, że "wszczynanie postępowania karnego w związku z wątpliwościami słuchaczy i słuchaczek co do jakości przekazywanych przez wykładowców i wykładowczynie treści wydaje się być znacznym nadużyciem i może mieć charakter zastraszający. Niewątpliwie konflikt ten powinien przede wszystkim zostać rozstrzygnięty na szczeblu akademickim, nie zaś w pokojach przesłuchań komendy policji".

Wcześniej do sprawy odniósł się także rektor uczelni, a ówczesny prorektor ds. kształcenia i studentów UŚ, prof. Ryszard Koziołek, który w oświadczeniu napisał wprost, że takie działania mogą być traktowane jako ingerujące w autonomię funkcjonowania uczelni. "Skarga ta stanowi przedmiot postępowania prowadzonego przez niezależną komisję dyscyplinarną UŚ, zgodnie z obowiązującymi w tym względzie przepisami. Nie ma żadnych podstaw, aby wątpić w rzetelność i bezstronność działań tej komisji" - podkreślał.

To jest zabawne

Prof. Budzyńska: Studenci nie mają powodów do obawy

Od władz uczelni, a w szczególności od prowadzącego w mojej sprawie postępowanie wyjaśniające Rzecznika Dyscyplinarnego prof. dr hab. Wojciecha Popiołka oczekiwałabym rzetelności w toku wyjaśniania sprawy.

Dwa dni temu głos w sprawie zabrała również prof. Ewa Budzyńska. W opublikowanym na stronie internetowej Ordo Iuris stanowisku podkreśliła, że złożenie przez studentów - jak twierdzi - bezpodstawnej skargi kładzie na karb "młodego wieku oraz niedoświadczenia". "Nie mają oni też obiektywnych powodów do obawy w związku z toczącym się postępowaniem karnym przed organami ścigania". Natomiast od władz uczelni, a w szczególności od prowadzącego w mojej sprawie postępowanie wyjaśniające Rzecznika Dyscyplinarnego prof. dr hab. Wojciecha Popiołka oczekiwałabym rzetelności w toku wyjaśniania sprawy" - napisała.

Dotąd w związku z sprawą przesłuchanych miało zostać siedem osób. Jak poinformował TVN24, reprezentująca prof. Budzyńską pełnomocniczka z fundacji Ordo Iuris chce, aby kolejne przesłuchania odbywały się w obecności prokuratora i były nagrywane. - Podyktowane jest to dobrem niniejszego postępowania, w szczególności mając na względzie pojawiające się w ostatnim czasie w przestrzeni medialnej nieprawdziwe informacje dotyczące samego przebiegu przesłuchania świadków - mówiła w telewizji mec. Magdalena Majkowska.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie