Kamil Stoch już fruwa i wypełnia lukę po Małyszu

Rafał Musioł
Kamil Stoch w Letniej Grand Prix potwierdza, że już na pewno przejął rolę lidera reprezentacji
Kamil Stoch w Letniej Grand Prix potwierdza, że już na pewno przejął rolę lidera reprezentacji Mikołaj Suchan
Udostępnij:
W sześciu konkursach Letniej Grand Prix Kamil Stoch stawał na podium pięć razy - trzykrotnie był trzeci, raz drugi i raz, w minioną sobotę, pierwszy. Wisienkami na torcie tej regularności był rekord skoczni w Courchevel i najświeższe pokonanie Thomasa Morgensterna, który wygrał pierwszych pięć zawodów.

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI SPORTOWE Z WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO

- To był mój cel i teraz czuję się niemal spełniony, ale nie chodzi mi o to, żeby być przed Austriakiem, a o to, żeby w ogóle być najlepszym. Pracuję w podobnym systemie jak przed rokiem, czyli skupiam się na zadaniu, które mam do wykonania, a nie przejmuję się jego otoczką - przyznał zakopiańczyk. - Ale dopóki będzie szansa, żeby Morgensterna wyprzedzić w klasyfikacji generalnej, będę się o to starał.

Stoch, który w ubiegłorocznej LGP był drugi, obecnie traci do Morgensterna 191 punktów. Do zakończenia cyklu pozostały jeszcze zawody w japońskiej Hakubie, gdzie nie wybiera się właściwie nikt z czołówki, w kazachskich Ałmatach, austriackim Hinzenbach oraz finał w niemieckim Klingenthal (3 października).

- Sporo wskazuje na to, że do Japonii i Kazachstanu nie poleci wielu czołowych skoczków, w tym Morgenstern - mówi Andrzej Wąsowicz, wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego. - To otworzyłoby szansę Kamilowi na dogonienie Austriaka, ale decyzja o tym, czy do Azji polecimy w najmocniejszym składzie należy do trenerów i jeszcze nie została podjęta.

Sukcesy Stocha mają oczywiście swoją wymierną wartość - od 17 lipca zarobił na skoczniach 15.000 franków szwajcarskich, co oznacza, że skoczka z Zębu wysoki kurs tej waluty z pewnością nie martwi. Dodatkowym i - z punktu widzenia kibiców - ważniejszym bonusem, jest zbieranie punktów do tak zwanej kwoty, czyli liczby zawodników z danej reprezentacji na inaugurację sezonu zimowego, który ruszy 26 listopada w Kuusamo.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
- Według naszych wyliczeń osiągnięcia Kamila oraz zajmującego ósme miejsce w generalce Maćka Kota, wystarczą, żebyśmy mogli do Finlandii wysłać maksymalną ilość, czyli siedmiu skoczków - informuje Wąsowicz. - To bardzo dobry sygnał także pod względem szkoleniowym, bo zawodnicy będą mogli zbierać cenne doświadczenia.

Cała Letnia Grand Prix jest zresztą przede wszystkim etapem przygotowań do zimy i to pod wieloma względami.

- Świetne skoki Stocha to dobry prognostyk przed Pucharem Świata i sygnał dla kibiców, że po Adamie Małyszu nie została pustynia - twierdzi wiceprezes PZN. - Widać, że praca Łukasza Kruczka przynosi efekty i cała kadra zmierza w dobrą stronę. Chcielibyśmy, aby znalazło to także odbicie w konkursach drużynowych.

- Pracujemy nad tym, by forma wszystkich zawodników była stabilna i rzeczywiście wygląda to coraz lepiej. Nie da się jednak ukryć, że wszyscy zaczynamy tęsknić za śniegiem - deklaruje tymczasem Kruczek.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie