MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Koronawirus. Włochy. Klienci wzywani do sklepów przez megafon. Policjanci pilnują, żeby ceny nie wzrosły. W sklepach niczego nie brakuje

Katarzyna Pachelska
Katarzyna Pachelska
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Pixabay
Mimo że Włochy są drugim po Chinach najbardziej dotkniętym pandemią koronawirusa krajem na świecie, a służba zdrowia jest na skraju katastrofy, to w handlu jest zaskakująco dobra sytuacja. Przynajmniej dla klientów. Jolanta Kozielska, Ślązaczka, która od 5 lat mieszka we Włoszech, opowiada, jak wygląda codzienne życie w kraju od kilku tygodni dotkniętym pandemią.

Jolanta Kozielska z Rudy Śląskiej wyjechała do Włoch 5 lat temu, w 2015 roku. Mieszka w Montorio al Vomano, to region Abruzja, środkowe Włochy. Jest opiekunką osób starszych. Obecnie zajmuje się 99-letnią kobietą.

Wideorozmowa. Ślązaczka opowiada o życiu we Włoszech w czasach pandemii koronawirusa

Nie możemy narzekać na zaopatrzenie sklepów

"Dziennikowi Zachodniemu" opowiada, jak wygląda robienie zakupów w kraju objętym całkowitą kwarantanną. - Wbrew pozorom nie możemy narzekać na zaopatrzenie sklepów - mówi pani Jolanta. - W sklepach wszystko jest, artykuły spożywcze są świeże.

Zobacz koniecznie

Za to sposób robienia zakupów zmienił się diametralnie. Nie ma mowy o swobodzie, przechadzaniu się do woli między alejkami w sklepach, wybrzydzaniu.

Przed sklepem stoi pracownik. Funkcjonariusze obrony cywilnej dają każdemu klientowi numerek. Przez megafon wywołuje się numerki - opowiada Ślązaczka.

- Nie ma kolejek, nikt nie wykupuje na zapas. Ludzie robią normalne zakupy, tak jest cały czas. Karabinierzy (policjanci) codziennie kontrolują ceny w sklepach i nie ma wzrostu cen - dodaje.

Kara 200 euro lub areszt na 3 miesiące za wychodzenie z domu z błahego powodu

Jak opowiada "Nowościom" inna Polka - Anna Szczepańska, mieszkająca od 9 lat w południowych Włoszech, w 60-tysięcznym mieście Avellino, w regionie Kampania:

Nie przegap

Zobacz koniecznie

"Dekret premiera zezwala na wyjścia tylko z poważnych powodów. Można opuścić mieszkanie, żeby zrobić zakupy, iść do apteki albo do pracy. Zawsze trzeba mieć przy sobie zaświadczenie, które pobiera się online ze stron rządowych. W dokumencie należy zamieścić swoje dane osobowe, numer telefonu i konkretny cel wyjścia z domu. Trzeba też zaznaczyć, że ma się negatywny wynik testu na koronawirusa, kiedy taki był wykonywany. Jeśli ktoś nie ma takiego zaświadczenia może je dostać od policji i na miejscu wypełnić. Osoby, które opuszczają miejsce zamieszkania z błahego powodu, muszą się liczyć z karą ponad 200 euro lub odsiadką w areszcie przez 3 miesiące. W sytuacji, gdy osoba ma pozytywny wynik testu na koronawirusa i ukrywa to przed innymi, grozi jej kara do 12 lat więzienia".

Wszystko z tobą dobrze?

- Zmienia się za to druk, który trzeba wypełnić w chwili kontroli przez policję. Trzeba dbać, by był zachowany dystans między osobami do 1,5 metra. W samochodzie mogą być tylko dwie osoby - kierowca i pasażer, który siedzi z tyłu. Kierowca wsiadając dezynfekuje ręce i kierownicę - wszyscy w maskach i rękawiczkach ochronnych - opowiada Jolanta Kozielska.

Widzi się strach w oczach ludzi, ale i sympatię. Wszyscy wokoło pytają "stai bene?", czyli "Wszystko z tobą dobrze?". To chwyta za serce - mówi Jolanta Kozielska.

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Dziennika Zachodniego i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Gadżety i ceny oficjalnego sklepu Euro 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni