Łóżka dla pacjentów z Covid-19 na wyczerpaniu. W woj. śląskim uruchamianych jest kolejnych 300. Co z planowymi zabiegami?

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Większość szpitali w woj. śląskim nie zamierza, przynajmniej na razie, odwoływać planowych zabiegów. Jak podkreślają jednak rzecznicy placówek, w każdej chwili może się to zmienić. Kto ma zaplanowany w najbliższych dniach zabieg, musi liczyć się z tym, że ten może zostać odwołany. Na szpitalnych oddziałach covidowych zaczyna brakować miejsc. Kolejne szpitale uruchamiają dodatkowe łóżka dla zakażonych pacjentów. Łącznie do poniedziałku przybędzie 300 miejsc dla chorych na covid. Wojewoda Śląski zaapelował do dyrekcji placówek o oddelegowanie po jednym lub dwóch lekarzy do szpitala tymczasowego.

Narodowy Fundusz Zdrowia zalecił, przypomnijmy, szpitalom, aby ograniczyły bądź zawiesiły wykonywanie niektórych planowych zabiegów. Dotyczy to zwłaszcza zabiegów diagnostycznych, leczniczych i operacyjnych na oddziałach chirurgii oraz chirurgii ortopedyczno-urazowej. Chodzi o to, aby szpitale miały dostępne łóżka i personel medyczny dla pacjentów, którzy będą wymagać pilnego przyjęcia.

Tylko 11 marca bilans zakażonych w woj. śląskim powiększył się o kolejnych 2 597 osób. W całym kraju o 21 tys. 045. To najwięcej od początku roku. Niektóre szpitale w regionie mają już komplet pacjentów na oddziałach covidowych. Zapadła więc decyzja o powstaniu kolejnych i powiększeniu już istniejących jednostek.

Kolejne szpitale przywracają łóżka dla chorych na COVID-19

Nowy oddział covidowy powstaje w Szpitalu Powiatowym w Żywcu. Do najbliższego poniedziałku uruchomione zostaną tam łącznie 42 łóżka dla pacjentów zakażonych SARS-CoV-2, w tym 12 z dostępem do respiratora.

– Dodatkowe miejsca dla pacjentów z COVID-19 powstaną także w szpitalach w Cieszynie i Bielsku-Białej. Kolejne w szpitalach w Tarnowskich Górach, Świętochłowicach, Jaworznie, Żorach i Rudzie Śląskiej. Łącznie do 15 marca szpitale te uruchomią 300 nowych łóżek dla pacjentów z covid - wylicza Alina Kucharzewska, rzeczniczka Wojewody Śląskiego.

Dodatkowo wojewoda Jarosław Wieczorek zaapelował do szefów placówek o oddelegowanie po jednym lub dwóch lekarzy do szpitala tymczasowego. – Taka delegacja nie powinna zaburzyć pracy szpitali. Im więcej osób zostanie oddelegowanych, tym delegacje będą krótsze. Lekarze będą mogli częściej się wymieniać – przekonuje Kucharzewska.

Pierwsze placówki na odzew już odpowiedziały. To m.in. szpitale SUM, w Bytomiu i św. Barbary w Sosnowcu.

W szpitalu tymczasowym urządzonym w gmachu Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach hospitalizowanych jest obecnie 104 pacjentów, w tym 14 jest podłączonych do respiratora. Łącznie w placówce uruchomionych jest 180 łóżek dla pacjentów z COVID-19, z możliwością zwiększenia ich liczby do 500.

NFZ zalecił szpitalom ograniczyć zabiegi. Większość pracuje bez zmian

Mimo trudnej sytuacji dyrekcje większości szpitali w regionie nie zamierzają na razie odwoływać zaplanowanych operacji. Choć, jak zaznaczają rzecznicy placówek, sytuacja jest bardzo dynamiczna.

– Pracujemy zgodnie z planem, analizując na bieżąco sytuację w zakresie liczby dostępnych łóżek. To się może jednak z dnia na dzień zmienić – podkreśla Jolanta Wołkowicz, rzeczniczka prasowa Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu.

Dr n. med. Sławomir Święchowicz, p.o. zastępcy dyrektora ds. medycznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu, podkreśla, że zalecenia NFZ-u i ministra zdrowia w zakresie ograniczenia zabiegów są na bieżąco analizowane, ale z uwagi na to iż szpital jest jedynym w tej części regionu centrum urazowym, zabiegi na tę chwilę nie zostały wstrzymane. – Priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom. Każdy chory przyjmowany na oddziały szpitala ma wykonany wymaz w kierunku COVID-19 i do czasu uzyskania wyniku przebywa w ścisłej izolacji. Z kolei pacjenci na diagnostykę przyjmowani są w ramach funkcjonowania przyszpitalnych poradni specjalistycznych – tłumaczy.

Szpital w Cieszynie przyjmuje tylko w sytuacji zagrożenia życia

Przekładać planowe zabiegi operacyjne zaczął już natomiast Szpital Śląski w Cieszynie. Ograniczenia mają dotyczyć, tak jak zostało to wskazane w instrukcji Funduszu, głównie oddziałów chirurgii oraz chirurgii urazowo-ortopedycznej. – Do każdego pacjenta będziemy podchodzić indywidualnie, uwzględniając jego stan zdrowia. Jeśli odroczenie operacji zagrażać będzie jego życiu i zdrowiu, to oczywiście zostanie do szpitala przyjęty w terminie – zapewnia Ewa Herman, rzeczniczka prasowa cieszyńskiego szpitala.

Na podjęcie takiej decyzji wpływ ma pełne obłożenie łóżek na oddziale covidowym. 10 marca nie było tu już ani jednego wolnego miejsca. Zajęte były także wszystkie stanowiska respiratorowe. Do poniedziałku liczba łóżek covidowych zostanie w szpitalu zwiększona z 39 do 51. – To 12 dodatkowych miejsc, niestety nie ma w tym dodatkowych łóżek respiratorowych – podkreśla Herman.

Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej będzie odsyłał pacjentów z chorobami kardiologicznymi do innych placówek. W placówce trwa właśnie adaptacja oddziału kardiologicznego na potrzeby pacjentów z covid.

Jeśli sytuacja epidemiologiczna zacznie się pogarszać, to zabiegi będzie przesuwał także Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach. – Z całą pewnością ograniczenia nie dotkną pacjentów onkologicznych, kardiologicznych, dzieci czy chorych w stanach nagłych, którzy będą wymagali pilnej interwencji – zaznacza Anna Ginał, rzeczniczka gliwickiego szpitala. Na razie jednak pacjenci z ujemnym wynikiem badań w kierunku koronawirusa są na oddziały przyjmowani i operowani zgodnie z planem.

Szef NFZ-u, Filip Nowak, zalecenie o ograniczeniu przyjęć wydał w miniony poniedziałek późnym wieczorem. Z jego rekomendacji wynika, że placówki powinny ograniczyć bądź zawiesić wykonywanie zabiegów diagnostycznych, leczniczych i operacyjnych, takich jak endoprotezoplastyki dużych stawów, zabiegi korekcyjne kręgosłupa, naczyniowe na aorcie brzusznej i piersiowej, pomostowanie naczyń wieńcowych, duże zabiegi torakochirurgiczne, wewnątrzczaszkowe, nefrektomie i histerektomie, z powodów innych niż onkologiczne. Ograniczenia nie powinny bowiem dotknąć pacjentów onkologicznych i diagnozowanych pod kątem chorób nowotworowych.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie