Małgorzata Socha: Nie dostałam nic za darmo [WYWIAD]

RedakcjaZaktualizowano 
Małgorzata Socha - aktorka zarówno popularnych seriali, jak i filmówSerial "Na Wspólnej"Socha wcieliła się w rolę Zuzanny Leszczyńskiej, która zdobyła serce Kamila Hoffera. Jej bohaterka jest zarażona wirusem HIV
Jej ojciec był wojskowym, więc jako dziecko była krótko trzymana. Dziś jest jedną z najpopularniejszych, a zarazem najlepiej ubranych polskich aktorek. Jak się żyje w show-biznesie, nie wywołując skandali towarzyskich i mając u boku wciąż tego samego mężczyznę? Z Małgorzatą Sochą, która 23 kwietnia skończy 32 lata, rozmawia Ola Szatan

Jest pani uznawana za jedną z najlepiej ubranych Polek. Ja zapytam przewrotnie: sparzyła się pani kiedyś na modzie?
Sparzyłam się chyba na złych doradcach. Śledzenie wszystkich trendów i bycie na bieżąco z modą jest wielką sztuką. Ze stylem jest tak jak z kobiecością. Z wiekiem stajemy się coraz bardziej świadome siebie, swoich atutów. I uczymy się tego, w czym wyglądamy dobrze, a w czym zdecydowanie gorzej. Własny styl to kwestia pracy i umiejętności nabywanych latami. W dzisiejszych czasach jest tak, że strój nas określa, dużo mówi o danej osobie. Sama, kiedy myślę o postaci, którą mam zagrać, często zastanawiam się nad tym, jak się ubiera. Bo rzutuje to potem na to, jak się zachowuje....

Od razu na myśl przychodzi Violetta Kubasińka z "BrzydUli". Co pani czuła, gdy kreowana przez panią postać przebiła popularnością główną bohaterkę serialu?
Postać Violetty była przede wszystkim dobrze napisana przez scenarzystów. Ludzie lubią osoby, które nie są doskonałe. Takie, w których widzą siebie. Violka miała dobre i złe cechy. Próbowała stać się lepszą osobą, ale wiadomo, jak to jest, że "dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane" (śmiech). W jej przypadku wszystko, co zakładała, wychodziło jej na odwrót.

No i jeszcze te słynne powiedzonka, jak "dasz wiarę", które weszły do słownika języka potocznego.
Tak, one potrafiły też przełamywać lody (śmiech). Violetta przekręcała przysłowia w zależności od sytuacji. Ale jednocześnie była prawdziwa we wszystkim, co robiła. Jak kochała, to kochała, a jak nienawidziła, to na całego. To potęgowało cały efekt komediowy, co widzowie docenili.

Pani zdaniem bycie sobą jest receptą, by osiągnąć sukces?
Zależy od tego, kim się jest. Ja jestem aktorką, więc gram różne role. I mam nadzieję, że nie jestem w nich Małgorzatą Sochą (śmiech). Sobą pozostaję w życiu codziennym. Nie zmieniłam ani nie zdystansowałam się od ludzi, których wcześniej znałam. Wydaje mi się, że taka przysłowiowa "palma", która może czasami odbić człowiekowi, mnie od dawna nie grozi. Także z tego względu, że niczego od życia nie dostałam za darmo. Sama musiałam na wszystko zapracować. Doceniam każdą pracę, jaką dostaję, każde przejawy sympatii od widzów... Ale też wiem, że za tym kryje się moja ciężka praca. Jeżeli coś przychodzi za wcześnie, gdy nie jesteśmy na to przygotowani, wtedy "syndrom palmy" może się pojawić. A jak na coś pracuje się latami, to raczej ma się zdrowo poukładane w głowie.

I jest ten twardy kręgosłup moralny.
Dokładnie! W moim rodzinnym domu była kindersztuba. Mój ojciec jest byłym wojskowym, więc zawsze byłam krótko trzymana. I taki dryl wojskowy nadal mam w sobie...

Zdarza się pani ustawiać najbliższe otoczenie?
Faktycznie, mam czasami w sobie takiego "kierownika". Bywa, że na zdjęciach do jakiejś produkcji śmieją się ze mnie, że w zasadzie mogliby zaoszczędzić na stanowisku kierownika planu, bo jest Socha wykrzykująca "Uwaga, cisza na planie" albo "Czy wszyscy gotowi?". Zdarza się nawet, że za reżysera wydaję komendę "akcja" (śmiech).
* CZYTAJ KONIECZNIE:

*Nowy taryfikator mandatów SPRAWDŹ, ZA CO GROŻĄ WYŻSZE KARY
*Sprawa Madzi z Sosnowca - ustalenia prokuratorów, zeznania rodziców, wielka ucieczka Katarzyny W.

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


* BUDYNEK JAK TITANIC? JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZABRZAŃSKICH TAJEMNIC ODKRYTA [ZDJĘCIA + FILM]
* OSTATNI CASTING MISS ZAGŁĘBIA 2012 [ZOBACZ ZDJĘCIA!]

A jak ojciec wojskowy przyjął informację, że jego córka będzie aktorką?
Moi rodzice cały czas nie wierzyli, że dostanę się do szkoły teatralnej. I wyglądało to trochę tak, jakbym robiła im na przekór, na zasadzie "Ja wam pokażę, że dam radę". Może dzięki temu, że nie byłam głaskana po głowie, miałam w sobie siłę, żeby pracować. Robić coś dalej, pomimo wielu niepowodzeń. Bo tak naprawdę w moim życiu zawodowym miałam więcej porażek niż sukcesów. Ale z każdej porażki starałam się wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Kiedy stwierdziła pani, że od teraz będzie już lepiej?
Mam wrażenie, że gdy zaczęłam grać w serialu "Na Wspólnej". Rola Zuzy miała być tylko epizodem i po pół roku grania miałam "zakończyć" moją psychodeliczną postać. Jednak i scenarzystom spodobało się to, co zaproponowałam, co spowodowało, że zaczęli rozpisywać moją rolę. Po kilku latach wiem, że dobrze mieć taki swój stały adres: "Na Wspólnej". Czasem emigruję z tej "Wspólnej" na duży ekran lub do innych serialowych produkcji, ale to pozwala zachować mi taką świeżość.

Zuza w pewnym momencie dowiedziała się, że jest nosicielką wirusa HIV. Nie bała się pani, że są widzowie, którym zaciera się granica między prawdziwym życiem a serialowym i czasem zbyt utożsamiają aktora z graną przez niego rolą?
Scenarzyści dość przewrotnie wymyślili taki wątek, gdy wróciłam po sukcesie "BrzydUli", a widzowie kojarzyli mnie przede wszystkim z Violettą, czyli osobą szalenie zabawną, beztroską. Wątek Zuzy miał być przedstawiony jako problem społeczny, bo wyniki badań wskazywały, że Polacy zapomnieli chyba, że istnieje taki problem jak HIV. Pomyślano o aktorce akceptowanej przez widzów, dzięki czemu ludzie bardziej przeżyją szok, że lubiana przez nich bohaterka dowiaduje się, że jest nosicielką wirusa. I w ten sposób pozwoli się z tą chorobą oswoić. Początkowo byłam zaskoczona scenariuszem. Pomyślałam, że skoro ja w ten sposób reaguję, to co dopiero reszta społeczeństwa. Ale stwierdziłam, że warto podjąć temat osób żyjących z wirusem HIV oraz różnych fundacji. 1 grudnia (Światowy Dzień AIDS - przyp. red.) bywam też proszona o wypowiedzi na ten temat. A teraz będę oficjalnym ambasadorem fundacji działającej na rzecz walki z AIDS.

Bywa pani na czerwonym dywanie, na bankietach, a mimo to nie jest bohaterką towarzyskich skandali. Jak pani się udaje ta sztuka?
Nie prowokuję skandali, bo nie mam takiej potrzeby. Jestem aktorką, a nie osobą, która chce siebie promować za wszelką cenę. Mało tego, od kilku lat jestem żoną i świetnie czuję się w tej roli, mam wciąż tego samego mężczyznę u boku, a romanse mogą mi się zdarzyć tylko na szklanym ekranie (śmiech). Dziennikarze nieraz mają do mnie pretensje mówiąc: "Nuda, pani Małgosiu! Trzeba coś zrobić, by rozgrzać czytelników". A ja dużo bardziej wolę rozgrzewać ludzi swoimi rolami niż tym, co się dzieje w moim życiu prywatnym.

Ma pani zawodowe marzenia?
Nie mam, to zawodowe życie trochę mnie zaskakuje. Bo najciekawsze jest to, jak inni nas widzą i co chcieliby wydobyć. Każda propozycja jest dla mnie wyzwaniem. I mam to szczęście, że jestem obsadzana bardzo różnorodnie, co daje mi pole do popisu.

A jest taka rola, której w życiu pani by nie zagrała?
Już nie ma takiej roli. Kiedyś była nią Violetta z "BrzydUli". Na pewno nie chciałam jej zagrać (śmiech). Ale wiem, że popełniłabym wielki błąd, gdybym się jej nie podjęła. Dlatego dziś świadomie mogę powiedzieć, że nie ma takiej roli, której bym nie zagrała...

Bo może okazać się sukcesem.
Zdecydowanie tak.
Rozmawiała: Ola Szatan

* CZYTAJ KONIECZNIE:

*Nowy taryfikator mandatów SPRAWDŹ, ZA CO GROŻĄ WYŻSZE KARY
*Sprawa Madzi z Sosnowca - ustalenia prokuratorów, zeznania rodziców, wielka ucieczka Katarzyny W.

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


* BUDYNEK JAK TITANIC? JEDNA Z NAJWIĘKSZYCH ZABRZAŃSKICH TAJEMNIC ODKRYTA [ZDJĘCIA + FILM]
* OSTATNI CASTING MISS ZAGŁĘBIA 2012 [ZOBACZ ZDJĘCIA!]

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Ś
Ślązak

Zuza rulez !!!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3