Mamy do czynienia z grupą etniczną, a nie z narodowością śląską

Jerzy Runge
Od początku swojej pracy zawodowej zajmuję się problemami społecznymi tradycyjnych regionów ekonomicznych, zaś jednym z nich jest bezdyskusyjnie konurbacja katowicka wraz z towarzyszącymi jej innymi złożonymi układami osadniczymi (konurbacja rybnicka, aglomeracja Bielska-Białej, aglomeracja Częstochowy). Ten unikalny w skali nie tylko Europy obszar stanowi pod względem przestrzennym, społecznym, jak i gospodarczym przedmiot licznych badań wielu środowisk naukowych, nie tylko historyków, politologów, socjologów, demografów, kulturoznawców, ale geografów też.

Szczególnie geografia społeczno-ekonomiczna może w minionych latach poszczycić się interesującymi spostrzeżeniami, pozwalającymi inaczej niż w literaturze zachodniej spojrzeć na procesy obserwowane w tym regionie. Dotyczy to chociażby procesu "kurczenia się" miast.

Szczególnie wrażliwym tematem badań jest historyczny proces przekształcania się niewielkiej, peryferyjnej społeczności Śląska i Małopolski w liczną zbiorowość regionu stykowego (konurbacja katowicka). Mieliśmy tu do czynienia z transformacją głównie polskiej ludności rodzimej - w zróżnicowaną językowo, co do miejsca pochodzenia, reprezentowanej kultury, miejsca na rynku pracy, zamożności itp., w zbiorowość regionalną. Wraz z upływem lat widoczne były procesy integracyjne, osłabiane najczęściej w trudnych czasach niepokojów polityczno-gospodarczych. Odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 roku zniwelowało część różnic, ale powstały nowe - między innymi na tle na nowo interpretowanego regionalizmu.

KONIECZNIE PRZECZYTAJ I PORÓWNAJ

Smolorz kontra Runge: Ostatni dzwoni spisowej trwogi

Zadaniem każdej struktury kreującej wiedzę o tych procesach powinno być ich obiektywne przedstawianie i upowszechnianie. Dlatego też każda próba działań "na skróty", wbrew obiektywnym faktom, budzi nie tylko uzasadniony sprzeciw. Może także wywołać niepożądane skutki.

Tak jest, niestety, z trwającą od jakiegoś czasu dyskusją na temat tzw. narodowości śląskiej. Pomimo moich wielokrotnych prób zwracania uwagi na ten problem - z prośbą o zachowanie minimum obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej - odzew jest żaden. Decyduję się zatem po raz ostatni zabrać głos w tej sprawie, bo uważam, że tak trzeba.

W każdym, odpowiednim dla rozważanej tutaj problematyki, podręczniku akademickim znajdziemy "czarno na białym" zdefiniowane pojęcia - świadomości, tożsamości i narodowości.

O ile te dwa pierwsze odnoszą się do sfery kultury, o tyle to trzecie jest pojęciem politycznym. Nie należy ich zatem mieszać, tak jak czyni to większość osób. Kryteria narodowości są jasno sformułowane, a jest ich dokładnie siedem i żadne nie jest adekwatne do zbiorowości, o której mówimy. To jest nic innego jak "polityczny elementarz". Twierdzenie, że 2 plus 2 daje sześć - dyskwalifikuje. Co zatem w tym przypadku?

Już w 1829 r. francuski filozof Auguste Comte twierdził, że wiedza, która nie poddaje się kwantyfikacji, jest jedynie wiedzą potoczną, a nie naukową. Co prawda, wiele się od tamtego czasu zmieniło, ale znaczenie warsztatu badawczego i jakości badań pozostało nadal aktualne. Wracając do problemu - to, o czym się mówi, to tak naprawdę kwestia tożsamości, a nie narodowości. Mamy tutaj do czynienia z grupą etniczną, a nie z narodowością śląską. Koniec kropka. Żadne tupanie nogą, zaklinanie rzeczywistości nie pomoże, bo takie są obiektywne fakty.

Karygodny, fatalny błąd metodologiczny popełniony przez GUS już przy okazji przeprowadzania Narodowego Spisu Powszechnego 2002 roku, zaowocował teraz w dwójnasób. Brak podania w kwestionariuszu spisowym dokładnej informacji dla odpowiadającego, co to jest narodowość (nie mówiąc o tożsamości), jak i eksperymentalne potraktowanie ubiegłorocznego spisu jako tak naprawdę sondażu wśród niewielkiej próby respondentów, powoduje, że przedstawiciele wielu środowisk naukowych w Polsce traktują NSP 2011 jako materiał do przemiału. Proszę sobie to sprawdzić w innych środowiskach naukowych.

Pomimo moich wytężonych prób, nie znam nikogo, kto byłby badany w kwestii narodowości. Skąd się wzięła wielkość 800 tys. osób narodowości śląskiej, jeśli pytanie o tę cechę skierowane było nie do wszystkich? Jaka jest wiarygodność internetowych odpowiedzi na pytania spisu? Jakimi narzędziami posłużono się w celu ich weryfikacji? Są to newralgiczne pytania o metodologiczną wiarygodność ostatniego spisu, co do którego - jak już wcześniej pisałem - istnieje uzasadnione i narastające podejrzenie jego niefrasobliwego przeprowadzenia.

Kolejna sprawa to tzw. śląskość, pojęcie niejednoznaczne. Wielokryterialne. I znów, zgodnie z obszernym piśmiennictwem, istnieje szerokie spektrum śląskości, zarówno w ujęciu terytorialnym, jak i społecznym, ale także historycznym. Dowodem może być tu gwara śląska, która tylko między Raciborzem a Bytomiem wykazuje obecność kilkunastu odmian (jak dowodzą językoznawcy).

Alienowanie śląskości - jako jedynego atrybutu obszaru województwa śląskiego - jest niedopuszczalnym błędem, wypaczaniem rzeczywistego obrazu zróżnicowanych losów tej ziemi od pokoleń. Jako Ślązak z urodzenia (Chorzów), kolejno mieszkaniec Chorzowa, Sosnowca i Będzina - proszę o więcej rzetelności dziennikarskiej.

Epatowanie wielkością - 800 tysięcy osób narodowości śląskiej - to także informacja, że jedynie 16 procent zadeklarowało ową przynależność (sic!).

Niezaprzeczalnie, lata 70. XX wieku mocno osłabiły przejawy regionalizmów. Budowa Huty Katowice i wynikające z niej procesy urbanizacyjne spowodowały, że nawet w najbardziej śląskich miastach udział autochtonów nie przekracza 50-60 procent (NSP 2002). To tylko pobieżna sygnalizacja złożoności problemów społecznych, z jakimi mamy tutaj do czynienia.

* Profesor Jerzy Runge jest kierownikiem Zakładu Geografii Społecznej Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego
* CZYTAJ KONIECZNIE:

*Katastrofa busa na S69 w Przybędzy - fakty, opinie WIDEO i ZDJĘCIA
*Sprawa Madzi z Sosnowca - ustalenia prokuratorów, zeznania rodziców

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


*GWIAZDA PROGRAMU X-FACTOR nagrywała swój klip w Świerklańcu. ZOBACZ FOTKI
* FOTOMATURA 2012. Zobacz tegoroczne maturzystki i maturzystów z całego województwa! ZAGŁOSUJ!

Co w Polsce drożeje najszybciej?

Wideo

Komentarze 101

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zefel

P.profesorze.
Myślę,że za długo mieszka pan poza Sląskiem i jest pan wyalienowany.
Nawet bym się nie przyznał,że pochodzi pan z Chorzowa a pewnie rodzice zza Buga.
My się na pewno zrozumiemy,czy w Rybniku czy w Chorzowie.
A jak będzie trzeba to /tupniemy/ i to mocno.

a
aligatoR

"Wielokryterialny" dziadziokretyn.

Panie R.: Tu nie jest Nepal, gdzie Chinczycy piora mózgi Tybetanczykom
i kreuja doslownie wszystko: przeszlosc, terazniejszosc, przyszlosc, prawde.

Bylo, minelo !

P
Paulina

Belkot, po prostu pieknoslowny belkot, Runge schowej sie, idz sie wyspac.

p
prawdziwy JO

Znajdz sobie inny nick.

W
Wolf

@Paulina, obawiam się że nie dostrzegasz wielu Ślązaków-autochtonów, którzy optują za polską, narodowo-katolicką wizją tożsamości Ślązaków, np. prof. Franciszek Antoni Marek, prof. Jerzy Runge, prof. Jan Miodek, abp Wiktor Skworc, ks. kan. mgr Jerzy Andrzej Klichta.

ś
ślązak

teraz już krok do świętokrzyskiego potem radom i już warszawka tylko, że tam bedziesz podejrzany o przynależność do grupy etnicznej i trzeba będzie wybrać między nauką (czyli grupą etniczną) i podejrzanym potocznym i haniebnym wręcz określeniem dla ciebie "Ślązak". i co ? nie wiem? musisz poradzić sie ujka

K
Karl/Carolus Godulla

Nojgupsze som Niemce:

- wysoki order BRD dla Simonides, nieuleczalnej polonizatorki,
za zaslugi dla pol.-niem. wspolpracy i pojednania (w tym Slaska jako "pomostu")

- unijno (glownie niymiecko) kasa na nowe Muzeum Slaskie (mimo totalnie zlych doswiadczen)

itd. itp.

P
P

do mojej rodziny w ktrorej wszyscy sa Slazakami nikt nie przyszedl dlatego uwazam ze nas Slazakow jest ok miliona i ciagle przybywo

P
Paulina

Facio cale zycie (cos tam podobno) badal, badal i badal.
A teraz mu rzeczywistosc nie pasuje do teorii. DDDDDD

Osobiscie nie wierze, ze to Slazak-autochton, NIE WIERZE.

W
Wolf

Jak już będzie Autonomia Ślaska, to wielu Górnoślązaków zmieni swoje nastawienie polsko-katolickie na ślónsko-europejskie.

K
Kripel

Przecież jak już będziemy mieli Autonomie , to on jak tchorzliwa mysz będzie do poloków uciekał

r
reden

Skad ten Profesor wie jaka jest moja narodowość?
Ja wiem, że jestem Ślazakiem narodowości śląskiej, a on mi chce udowodnić, że kimś innym.
To już było, pruskie sądy w Wielkopolsce orzekały, że narodowość polska nie istnieje.
Nic nowego. To jest prawo silniejszego.

g
ga

pisze tak zeby utrzymac swoja pozycje w pracy inne zdanie napewno by go stolek kosztowalo.Wiadomo ze polska tak latwo ze slaska nie zrezygnuje ale ta polonizacja cos sie nie udala.Pozatym do ludzi gdze bylo wiadomo ze sa 100% Slazacy to rachmiszcze nie przyszli. Polska jest w EU ale stosunki w panstwie jak za komuny

a
abel

jo juz od downa twierdza ze to debil 1 klasy i powinien mieć w kazdym psychiatryku specjalne traktowanie

s
slazaczka

idzcie na wikipedia.de i napiszcie wasserpolnisch tam jest dokladne wytlumaczenie tych slow np.krepel to po austriacku tez Kreppel tylko podwojne pp .Gwara dlamnie to mowa ojczysta ale inaczej wypowiadana a slaski to niemiecki czeski i austiacki pomieszany jak i nasze geny.Dlatego nie umiemy sie porzumiec za polakami

Dodaj ogłoszenie