reklama

Maskotki olimpijskie: kolekcja Henryka Grzonki, komentatora sportowego. Jamnik Waldi, wilczek Vuczko, orzeł Sam, szop Roni i inni ZDJĘCIA

Jolanta PierończykZaktualizowano 
Maskotki olimpijskie z kolekcji Henryka Grzonki Jolanta Pierończyk
Maskotki olimpijskie z kolekcji Henryka Grzonki, dziennikarza Radia Katowice, komentatora sportowego, są eksponowane do 5 maja w Muzeum Miejskim przy placu Wolności 1 w Tychach. Wstęp wolny.

Historia oficjalnej maskotki olimpijskiej zaczyna się w 1972 r. , od letnich igrzysk olimpijskich w Monachium. Był to niebiesko-zielono-żółty jamnik Waldi. Maskotkę wymyślił Willi Daume, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Igrzysk, właściciel psa tej rasy.

- Jamniki mają ważne dla sportowców cechy: odporność, zwinność i upór - tłumaczy właściciel kolekcji, Henryk Grzonka.
Kolory maskotki nawiązywały do krajobrazu Bawarii: niebieskie niebo i jeziora, zielone i żółte jak łąki i pola.

Pierwszą oficjalną maskotką zimowych igrzysk olimpijskich był bałwanek w tyrolskim kapeluszu.

Kolejna maskotka to szop Roni, którego czarne pasy na pysku i wypukłe oczy miały nasuwać skojarzenia z narciarskimi goglami.

Pierwszą maskotką, która wydawała dźwięk był wilczek Vuczko, maskotka zimowych igrzysk olimpijskich w 1984 r. w Sarajewie. Wilczek zjeżdżał na nartach i wołał "Sarajewoooo". Ciekawostką jest to, że Vuczko był dziełem fabryki zabawek w Siedlcach.

Orzeł Sam, maskotka igrzysk olimpijskich w Los Angeles, był pierwszym dziełem Studia Walta Disneya.

Pierwszą parą maskotek były niedźwiadki polarne Hidy i Howdy, maskotki z Calgary (1988).

Maskotka olimpijska po raz pierwszy zerwała z wizerunkiem zwierząt w 1994, w Lillehammer. Wtedy po raz pierwszy pojawiły się wizerunki ludzkie. Była to para królewskich dzieci: Hakon i Kristin.

Najwięcej maskotek pojawiło się przy okazji igrzysk olimpijskich w Pekinie. Było to pięć lalek w kolorach kół olimpijskich.

Pierwszą maskotką w kolekcji red. Henryka Grzonki był niedźwiadek Misza, maskotka olimpiady z 1980 r. w Moskwie. Cała kolekcja liczy 51 maskotek.

Ulubioną maskotką Piotra Zawadzkiego, kierownika Tyskiej Galerii Sportu i autora scenariusza wystawy, jest jamnik Waldi.
Henryk Grzonka zdradził, że dla niego najładniejszą maskotką jest wilczek z Sarajewa.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3