Matka daje zdrowie. I chorobę też? [ZDROWIE]

Elżbieta Twórz
Fot. 123rf
Kobiety w ciąży nie powinny pić alkoholu. Jest zakazany, nawet w małych dawkach szkodzi dziecku - mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Sodowski , ginekolog, położnik oraz śląski konsultant do spraw perinatologii.

9 września wypada Światowy Dzień FAS - alkoholowego zespołu płodowego. Ustanowiono go po to, aby ostrzegać przyszłe matki. Według danych, około 30 proc. polskich kobiet pije alkohol w ciąży. Te dane przerażają, aż nie chce się wierzyć, że są prawdziwe. Czy, zdaniem pana profesora, nie są przesadzone? A może do tej średniej "wliczono" także te kobiety w ciąży, które piją kieliszek wina do kolacji? Ale czy w takim przypadku można już mówić o FAS?
Sądzę, że dane są prawdziwe, a o FAS mówi się coraz więcej, bo picie alkoholu w ciąży ma zastraszająco negatywny wpływ na dzieco, z czego wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy. Z drugiej strony, z naszych obserwacji - ginekologów i położników wynika też, że obecnie mniej kobiet w ciąży pije alkohol, niż jeszcze kilkanaście czy nawet kilka lat temu. My, jako ginekolodzy, zwracamy kobietom uwagę, żeby w ciąży nie piły w ogóle alkoholu, ponieważ każda ilość wypitego przez przyszłą matkę alkoholu przechodzi przez łożysko i w sposób istotny może uszkadzać płód. Oczywiście, jeśli to są minimalne dawki, to można powiedzieć, że mają nieznaczny wpływ na rozwój dziecka. Natomiast im więcej kobieta wypije alkoholu, tym bardziej naraża swoje dziecko, dochodzi do znacznie większych i nieodwracalnych zmian w układzie nerwowym płodu.

Jakie to zmiany?
Nie od razu po porodzie są widoczne, ujawniają się i narastają w czasie rozwoju dziecka. Dzieci kobiet pijących alkohol w ciąży wykazują opóźniony rozwój umysłowy, mają kłopoty z adaptacją w przedszkolu, udowodniono, że mają dużo gorsze wyniki w nauce już w podstawówce. Dla tych dzieci to problem na całe życie. Bo już zawsze, także jako dorośli, będą opóźnione w stosunku do swoich rówieśników, którym świadome matki "oszczędziły" kontaktu z alkoholem.

Powiedział pan profesor, że kobiety pijące w ciąży alkohol są często nieświadome skutków. Dlaczego? Czy zależy to również od przynależności do określonych grup społecznych?
Niestety, głównie związane jest to z niskim statusem społecznym i dotyczy kobiet, które nie chodzą do ginekologów, które w czasie ciąży w ogóle się nie badają. Są także takie kobiety - na szczęście jest ich coraz mniej - do których nie docierają żadne nasze apele, informacje, prośby. Nie dość, że piją alkohol, to nie dbają o siebie w ciąży, nie stosują żadnej rozsądnej diety, nie są aktywne...

Dieta w ciąży? Przecież - jak mówiły nasze babcie - w ciąży matka "je za dwoje"...
No właśnie, tak mówiły... A to mit, błąd i z medycznego punktu widzenia absolutnie niewskazane. Dieta kobiety w ciąży powinna być rozsądna. Kobieta w ciąży absolutnie nie powinna jeść nadmiernie. To nie jest tak, jak nasze babcie mówiły "Jedz za dwoje, będzie dobrze" . Kobieta w ciąży nie powinna przytyć więcej niż 10-12 kg. A co to znaczy rozsądna dieta? Niskowęglowodanowa, warzywa, owoce, chude mięso... W zasadzie nie ma potraw, których nie można jeść w ciąży, ale to ma być logiczna dieta - dobra dla matki i dziecka. Cały okres ciąży ma być okresem aktywnym. Jeśli ciąża rozwija się prawidłowo, kobieta jest zdrowa, to nie może położyć się w łóżku i leżeć całymi dniami tylko dlatego, że jest w ciąży.

Wracając jeszcze do FAS. Ciąża to przecież fizjologia, nie patologia, więc kobieta może sobie pomyśleć: jeśli to naturalny stan, to robię to, co robiłam, nie będąc w ciąży. Jeśli piłam do kolacji wino, a na imprezach drinka, to nic złego nie robię, nie upijam się...
Jeżeli kobieta uświadomi sobie, że rozwijający się płód ma zupełnie inną tolerancję na alkohol niż dorosły, to zrozumie, że nie tylko wtedy, kiedy się upija, wyrządza krzywdę dziecku. "Funduje" mu chorobę, wypijając nawet drinka czy dwa na imprezie. Bo proszę sobie wyobrazić - jeśli łożysko przepuszcza alkohol całkowicie, to gram alkoholu dla płodu, który waży 200 g, to zupełnie inna dawka niż gram alkoholu dla dorosłej kobiety.

Jaka jest skala tego problemu u nas, na Śląsku?
Dość duża, ale nie tak duża jak 30 procent kobiet. Mamy w miesiącu kilka, które rodzą po wypiciu alkoholu. Są panie, które w ciąży nawet nie były u ginekologa. I te kobiety często są niestety pijane w czasie porodu.

Miał pan profesor przypadek kobiety pijanej w czasie porodu?
Tak, miałem. Kilkanaście kobiet podczas mojego dyżuru urodziło po alkoholu, jedna kobieta miała we krwi ponad 2 promile i nie bardzo pamiętała, że urodziła dziecko.

O Jezu... A co z dzieckiem?
Przyszło na świat. Ten przypadek, o którym wspomniałem, to jest oczywiście skrajna patologia, ale przy zespole FAS takie dziecko będzie z pewnością dużo gorzej rozwinięte i będzie miało duże kłopoty adaptacyjne w społeczeństwie.

Matka daje życie. Jak może świadomie dawać także chorobę? Bo FAS to przecież choroba...
Te przypadki, o których mówimy, to jest margines społeczny i my niestety do tych osób nie mamy żadnego sposobu dotarcia. Bo to są kobiety, które nie chodzą ani do szkół rodzenia, ani nawet do ginekologa na obowiązujące comiesięczne wizyty. Mam wrażenie, że tym akurat paniom nie zależy, żeby urodzić zdrowe dziecko.

Może pan zbyt surowo je ocenia? Patologia - owszem, jednak być może wiele kobiet boi się badań, bo zostaną wykryte wady płodu?
No, cóż... Ja jednak sądzę, że to są nieodpowiedzialne kobiety. A jeśli mówimy o badaniach...

Jest się czego bać?
Nie, nie ma się czego bać. Jestem przekonany, że każda kobieta, w dzisiejszym, współczesnym świecie powinna skorzystać z diagnostyki prenatalnej. I co do tego nie ma żadnych wątpliwości, bo tu wcale nie chodzi tylko o wykrycie wad, ale przede wszystkim o rozwój dziecka. To właśnie poprzez diagnostykę prenatalną możliwa jest ocena prawidłowego rozwoju i wzrostu dziecka.

Jak pan profesor ocenia świadomość kobiet, jeśli chodzi o potrzebę badań prenatalnych?
Myślę, że wciąż zbyt dużo pań nie ma pojęcia o tym, jak powinna wyglądać opieka okołoporodowa. Dlatego też naszą rolą - ginekologów i położników jest uświadomienie kobietom, jak przejść zdrowo ciążę i urodzić zdrowe dziecko. Nie powinny dowiadywać się tego od "doktora Google", ale od lekarzy. Dlatego będę próbował tworzyć zespół medyczny, który będzie spotykał się z kobietami w ciąży.

A konkretniej? Bo to ciekawe...
Będziemy spotykać się z kobietami w ciąży, omawiać sposób żywienia, mówić o tym, jak można być aktywną, będziemy te panie kierować do dobrych szkół rodzenia. Myślę, że jeśli na Śląsku stworzymy Szkołę Perinatologii dla Kobiet w Ciąży, to będzie to miało ogromny wpływ na rodzenie zdrowych dzieci. Będziemy się też starali odwracać tę fatalną, dramatyczną "falę" cesarskich cięć, która w Polsce jest obecnie najwyższa w Europie - zaczyna przekraczać 50 procent.

Znam kobiety, które traktują "cesarkę jak zabieg kosmetyczny...
Bo nigdy nie widziały cięcia cesarskiego, nie wiedzą, jak dramatyczny może mieć przebieg. Tego nie "wymyśliła" natura.

Ale mówi się, że dziecko urodzone przez ,,cesarkę" jest mniej zmęczone i dlatego zdrowsze. To prawda?
Nie, to absolutnie nieprawda. Neonatolodzy udowadniają, że dziecko urodzone siłami natury jest w lepszym stanie, niż urodzone przez cięcie cesarskie.

Najważniejsze dla kobiet w ciąży jest... Proszę udzielić paru rad.
Dbając o swoje dziecko, nie wolno pić w ciąży alkoholu. Proszę też panie w ciąży, żeby nie bały się naturalnego porodu. W bezpiecznych ośrodkach, a mamy takie na Śląsku, można bezpiecznie urodzić dziecko siłami natury, w przyjaznej atmosferze.

Powiedział pan profesor "mamy takie ośrodki na Śląsku". To znaczy, że nie wszystkie?
Niestety... Bywa, że standard porodówek, sal porodowych jest na poziomie sprzed 20 lat.

Co trzeba zmienić?
Wszystko - wystrój, sale porodowe, łóżka porodowe, trzeba wprowadzić kolory, uśmiech i rodzinną atmosferę. Naszą ideą powinno być takie działanie, aby na porodówkach stworzyć warunki i atmosferę domową. To powinny być bezpieczne porodówki rodzinne - w bezpiecznym szpitalu.

Rozmawiała:
Elżbieta Twórz

FAS: choroba nieuleczalna
FAS jest zespołem umysłowych i fizycznych zaburzeń spowodowanych działaniem alkoholu na płód w okresie prenatalnym. Efekty mogą być groźne lub średnio nasilone i wyrażają się obniżeniem IQ, zaburzeniami uwagi i zdolności uczenia się, aż do wad serca, dysfunkcji mózgu i śmierci włącznie. Wiele dzieci doświadcza poważnych zaburzeń zachowania i funkcjonowania społecznego, które trwają przez całe życie.

Jak rozpoznać chorobę? Dzieci z FAS mają często niską wagę urodzeniową i z trudem przybywają na wadze. Obwód głowy może być mniejszy niż normalnie. Niektóre niemowlęta mogą mieć wady serca lub inne anomalia dotyczące uszu, oczu, wątroby lub stawów. Większość niemowląt z FAS jest pobudzonych. Ma trudności z jedzeniem, jest nadwrażliwa. Może mieć hypertonię (zbyt duże napięcie mięśniowe) lub hypotonię (zbyt małe napięcie mięśniowe) albo jedno i drugie.

Dorośli z zespołem FAS mają trudności z osiągnięciem pełnej niezależności. Mają także kłopoty w szkole, problemy w utrzymaniu stałej posady i wytrwaniu w zdrowym związku. Dzieci i dorośli z FAS są podatni na fizyczną, seksualną i emocjonalną przemoc.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie