Mieszkania pohutnicze w Zabrzu wykupione. Będą następne

Bartosz Pudełko
Mieszkania pohutnicze w Zabrzu: miasto wykupiło kolejne mieszkania pohutnicze. W sumie już ponad tysiąc lokali przeszło do zasobów gminy. W kolejce czeka jeszcze 140. Bartosz Pudełko/Dziennik Zachodni
Mieszkania pohutnicze w Zabrzu: miasto wykupiło kolejne mieszkania pohutnicze. W sumie już ponad tysiąc lokali przeszło do zasobów gminy. W kolejce czeka jeszcze 140.

- Dla nas to jest przede wszystkim bezpieczeństwo, możliwość odetchnięcia z ulgą. Przejście spod zarządu prywatnego właściciela do gminy to nie tylko tańszy czynsz, ale i gwarancja, że nikt nie podwyższy go z dnia na dzień wedle własnego uznania - mówi Anna Tuchman. Mieszka w budynku przy ul. Gagarina. Jednym z tych, które miasto wykupiło z rąk prywatnych właścicieli. Właśnie zakończył się II etap procesu wykupu lokali pohutniczych.

Ta sprawa ciągnie się w naszym mieście od lat, kiedy to około 1400 dawnych lokali zakładowych Huty Zabrze zostało sprzedanych prywatnym właścicielom wraz z najemcami. Ci, którym nie było dane wykupić swojego mieszkania, zdani byli na łaskę i niełaskę nowych właścicieli. Rozpoczął się głośny protest i szukanie pomocy w mieście. Gmina rozpoczęła starania o przejęcie tych mieszkań i wcielenie ich do własnych zasobów.

Najpierw udało się to z 944 mieszkaniami w 83 budynkach na Zandce. Miasto dzięki spółce ZBM-TBS wykupiło je za 21 mln zł. Operacja ta sfinansowana została dzięki wypuszczeniu obligacji spieniężonych przez ING Bank Śląski. Na tej samej zasadzie prowadzono II etap wykupu, który właśnie się zakończył. Tym razem za 12 mln zł miasto przejęło 124 mieszkania w czterech budynkach: przy ul. Gdańskiej 6-8, Curie-Skłodowskiej 22-22c oraz Gagarina 1-15 i 17-27. W sumie udało się więc odkupić już ponad tysiąc lokali.

- To historyczna chwila. Żadnej innej gminie nie udało się uratować tylu ludzi przed niewypłacalnością czynszową - mówi Elżbieta Adach, radna i szefowa Komitetu Obrony Mieszkańców, od lat zaangażowana w sprawy lokatorów mieszkań pohutniczych.
Jednak zarówno mieszkańcy, jak i władze Zabrza, zdają sobie sprawę, że to jeszcze nie koniec.

- To dla miasta proces bardzo ważny, ale też bardzo trudny. Musieliśmy nie tylko znaleźć środki w budżecie, ale również narzędzia. Udało nam się to i dziś możemy mówić o sukcesie na skalę kraju. W żadnym innym mieście nie udało się wykupić tylu pozakładowych mieszkań. Dziś np. Wrocław pyta nas o to, jak z tym problemem sobie poradzić - mówi Małgorzata Mańka-Szulik komentując zakończenie II etapu wykupu mieszkań po Hucie Zabrze.

- Pamiętamy jednak, że to jeszcze nie koniec. Wciąż ok. 140 mieszkań czeka jeszcze na wykup. To wyzwanie na przyszłość - dodaje.

To, kiedy to wyzwanie uda się zrealizować zależy oczywiście od pieniędzy. Do tej pory oba etapy wykupu mieszkań finansowane było dzięki obligacjom wypuszczonym przez ZBM-TBS, które spieniężył ING Bank Śląski. Od 2008 roku miasto w ratach spłaca obligacje z pierwszego etapu. To 21 mln zł. Zostały jeszcze trzy raty - do 2018 roku. Jeśli chodzi o II etap, to spłata obligacji wartych 12 mln zł potrwać ma od 2015 do 2022 roku.

Wykup mieszkań pohutniczych służy ma przede wszystkim zabezpieczeniu mieszkańców, ale stwarza on również możliwości rewitalizacji kupionych budynków. Miasto ma takie plany wobec Zandki. Przygotowano szereg projektów, wliczając w to zarówno remonty zabytkowych i historycznych budynków na słynnym osiedlu, jak i aktywizację mieszkańców. Ich łączna wartość to blisko 47,5 mln zł, z czego 85 procent, czyli ponad 40 mln, moglibyśmy otrzymać z Unii Europejskiej w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Są to jednak w dalszym ciągu plany. To kiedy, ile i czy w ogóle uda się pozyskać unijne środki nie jest jeszcze pewne.


*Gran Turismo Slovakia 2015. Najdroższe samochody świata w Katowicach ZDJĘCIA
*Gdzie jest burza? Gwałtowny deszcz i grad [MAPA BURZOWA POLSKI ONLINE, RADAR BURZOWY]
*Matura 2015 bez tajemnic: PYTANIA + ARKUSZE + ODPOWIEDZI
*Potężny wstrząs w kopalni odczuwalny na Śląsku i Zagłębiu: Akcja ratunkowa trwa
*Nowe becikowe: 1 tys. zł przez 12 miesięcy ZASADY + DOKUMENTY
*Śląsk Plus. Zobacz nowe wydanie interaktywnego tygodnika o Śląsku

W jaki sposób udzielane jest wsparcie w ramach mikropożyczki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
WLA

"Wykup mieszkań pohutniczych służy ma przede wszystkim zabezpieczeniu mieszkańców, ale stwarza on również możliwości rewitalizacji kupionych budynków. Miasto ma takie plany wobec Zandki. Przygotowano szereg projektów, wliczając w to zarówno remonty zabytkowych i historycznych budynków na słynnym osiedlu, jak i aktywizację mieszkańców. Ich łączna wartość to blisko 47,5 mln zł, z czego 85 procent, czyli ponad 40 mln, moglibyśmy otrzymać z Unii Europejskiej w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Są to jednak w dalszym ciągu plany. To kiedy, ile i czy w ogóle uda się pozyskać unijne środki nie jest jeszcze pewne."
Mam nadzieję, że Unia nie dołoży ani euro do remontu kamienic, w których mieszka największa patologia w Zabrzu. Sorry. To nie komuna gdzie wszystko było niczyje i można było tym szastać. Środki z Unii pochodzą m.in. z naszych do niej składek i nie zgadzam się na takie ich marnotrawienie. Ciekawe kiedy miasto sprzeda te wykupione mieszkania ich najemcom za przysłowiową złotówkę? Nie ma to jak wypuścić obligacje a później rozpieprzyć gminny majątek.

Dodaj ogłoszenie