Oficjalne obchody barbórkowe w Pawłowicach. Prezydent Duda wziął udział we mszy i złożył kwiaty pod pomnikiem św. Barbary w KWK Pniówek

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Okazujecie się dziś patriotami najwyższej próby. Codzienna szychta to wasz marsz niepodległości - zwrócił się do górników, w dniu ich święta, podczas mszy barbórkowej w kościele w Pawłowicach abp Wiktor Skworc. W uroczystościach wziął udział prezydent Andrzej Duda, który złożył kwiaty i zapalił znicz pod pomnikiem św. Barbary na terenie kopalni Pniówek, którą określił najtragiczniejszym w tym roku miejscem na mapie górniczej Rzeczpospolitej.

Obchody Barbórki w Pawłowicach

W gminie Pawłowice (pow. pszczyński) na terenie której doszło do największej w tym roku górniczej tragedii, czyli wybuchu metanu w kopalni Pniówek, odbyły się oficjalne, państwowe obchody tegorocznej Barbórki. W górniczym święcie udział wziął prezydent, Andrzej Duda.

Barbórkowe uroczystości rozpoczęły się od mszy św., którą odprawiono w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Przewodniczył jej metropolita katowicki, abp Wiktor Skworc, a oprócz głowy państwa, uczestniczyli w niej też m.in. związani z górnictwem przedstawiciele rządu - obecny był minister Piotr Pyzik, Pełnomocnik Rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego - władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej z prezesem Tomaszem Cudnym na czele oraz górnicy.

Msza z okazji Barbórki została odprawiona w intencji górników oraz ofiar wypadków i katastrof górniczych. Jeszcze przed jej rozpoczęciem górnicza orkiestra dęta KWK Pniówek, przemaszerowała ulicami Pawłowic.

Abp Wiktor Skworc do górników: "Okazujecie się dziś patriotami najwyższej próby"

W homilii, którą także wygłosił abp Wiktor Skworc, kaznodzieja w pierwszej kolejności zwrócił się do rodzin poległych górników. - Kochane rodziny górników, ofiar kwietniowych wypadków, otulamy was naszą modlitwa. Okazujemy bliskość i solidarność w bólu i cierpieniu które nie mijają - rozpoczął abp Wiktor Skworc.

Zwrócił uwagę, że w tym roku jest to inna Barbórka niż zwykle. - Atmosfera naszego świętowania jest inna niż w poprzednich latach, bo związana z dwoma katastrofami w kopalniach Zofiówka i Pniówek - podkreślił abp Wiktor Skworc, który dodał, że nieprzypadkowo na miejsce obchodów górniczego święta wybrano okolice kopalń Pniówek i Zofiówka, na której także doszło do katastrofy górniczej, w której zginęło 10 górników.

- Wybraliśmy to miejsce, aby być duchowo i fizycznie blisko naszych braci górników i ratowników górniczych, których jeszcze z czeluści kopalni nie wydobyto. Aby być blisko ich żon, matek, rodzin - zaznaczył metropolita katowicki.

W wygłaszanej homilii, abp nawiązał do słów papieża Jana Pawła II o rozumie i wierze. - Rozum mówi nam, że praca górnika jest niebezpieczna. Jest jak równanie z wieloma niewiadomymi, w którym do końca nie wiadomo, czy kolejny zjazd okaże się szczęśliwym powrotem. Wymaga przezorności, profesjonalizmu i troski o bezpieczeństwo górniczych załóg, tym bardziej, że mamy do czynienia z żywiołem - mówił abp Skworc.

- Rozum mówi nam też, że trzeba przed żywiołem ratować całą kopalnię, jak matkę żywicielkę i trzeba zostawić tamę, a w czeluściach kopalni zostawić poległych górników. Tak trzeba było postąpić w przypadku kopalni Pniówek, dlatego z tym większym współczuciem zatrzymujemy się przy żonach poległych górników - nawiązał do sytuacji z przerwaniem akcji ratowniczej w KWK Pniówek, gdyż ta stanowiła zagrożenie dla idących po zaginione osoby, ratowników górniczych.

W dalszej części homilii, metropolita katowicki mówił o wierze. - Wiara nakazuje nam płakać z tymi, którzy płaczą, a jednocześnie wzmacniać ufność, ze kresem życia nie jest śmierć, ale jest nowym życiem z Chrystusem - powiedział.

Jak mówił abp Wiktor Skworc, praca górników w kopalni łączy wiarę i rozum. - Rozum prowadzony przez wiarę każe górnikom od pokoleń, powierzać się przed zjazdem w kopalnianej cechowni, św. Barbarze, patronce dobrej pracy jak i dobrej śmierci. W słowach "Szczęść Boże" spotykają się droga Boga z drogą człowieka. Stają się drogą wspólną, która wiedzie do życia wiecznego, zmartwychwstania - mówił arcybiskup.

Arcybiskup Skworc zauważył też, że ostatnie miesiące z powodu ataku Rosji na Ukrainę, sytuacja w górnictwie jest dynamiczna, a węgiel stał się jeszcze bardziej potrzebny niż kiedykolwiek. - Ze wszystkich stron słychać wolanie o węgiel. Górnicze spółki stanęły pod presją wydobycia, bo potrzebuje go nie bezosobowy rynek, lecz żywi ludzie, aby zimą ogrzewać mieszkania. Potrzebują go elektrociepłownie, aby produkować ciepło i prąd - zaznaczył metropolita katowicki, który górników przez wzgląd na obecną sytuację nazwał prawdziwymi patriotami.

- Okazujecie się dziś patriotami najwyższej próby. Nie słów, a czynów. Zaś codzienna szychta to wasz marsz niepodległości - zwrócił się do górników i obecną sytuację określił jako wymagającą zjednoczenia. - Trzeba zjednoczenia rozumu i wiary, polityki, gospodarki, etyki, kadr górników i związków zawodowych. - "Jedni drugich brzemiona noście" - powiedział za św. Pawłem.

- Zawierzamy nasze dziś i jutro Bożej opatrzności. Św. Barbaro módl się za górnikami, za górników i miej w opiece Górny Śląsk, nasza ojcowiznę, którą tobie i Panu Bogu zawierzamy - zakończył abp Wiktor Skworc.

Po mszy, dalsze uroczystości w KWK Pniówek

Msza w kościele w Pawłowicach była pierwszym, ale nie jedynym punktem obchodów Barbórki. Po niej, uroczystości przeniosły się do oddalonej o kilka kilometrów niewielkiej miejscowości Pniówek, gdzie mieści się kopalnia o takiej samej nazwie.

Na terenie KWK Pniówek, prezydent Duda złożył kwiaty i zapalił znicz pod pomnikiem św. Barbary. Następnie spotkał się z górnikami, a także rodzinami i bliskimi ofiar oraz zaginionych w kwietniowej katastrofie w kopalni.

Andrzej Duda: "kopalnia Pniówek to w tym roku najtragiczniejsze miejsce na mapie górniczej Rzeczpospolitej"

Z okazji obchodów Barbórki, prezydent Andrzej Duda w kopalni Pniówek złożył górnikom, a także wszystkim osobom związanym z górnictwem życzenia. - Chciałem złożyć najserdeczniejsze życzenia. Wszelkiej pomyślności spokoju i przede wszystkim zdrowia, wszelkiego powodzenia, żeby zawsze wracali spokojnie po szychcie do domu. I żeby zawsze ich najbliżsi mogli z radością ich powitać po zakończeniu obowiązków zawodowych - powiedział górnikom prezydent, podkreślając, że tegoroczna Barbórka jest niezwykle trudną z różnych względów. Również z powodu katastrof górniczych, do których doszło w kwietniu.

- Kwiecień tego roku to był najtrudniejszy trudny moment, najtragiczniejszy w polskim górnictwie od wielu lat. Wszyscy pamiętamy znakomicie ten wypadek. Tu w tej kopalni 9 górników zginęło, 7 do dzisiaj jest zaginionych. Dwa dni po katastrofie tutaj nastąpiła kolejna, na kopalni Zofiówka. Tam także zginęli górnicy - przypomniał Andrzej Duda.

Prezydent zaznaczył również, że problemy tej Barbórki wynikają również z ataku Rosji na Ukrainę. - Kryzys, który wybuchł na świecie w związku z rosyjską agresją na Ukrainę i tragiczna sytuacja surowcowa, wzrost kosztów surowców energetycznych, siłą rzeczy spowodował wzrost popytu na węgiel - zaznaczał Andrzej Duda, dodając, że ta sytuacja zmieniła pogląd na wygaszanie górnictwa. - Te zawirowania podważają trendy polityczne, które dominowały w poprzednich latach - podkreślił.

Andrzej Duda zaznaczył, że w obliczu ogólnoświatowego kryzysu, problemy dotknęły również Polski. - Niestety jest tak, że nie jesteśmy w stanie tego wydobycia, którego zaniechano na przestrzeni ostatnich lat, teraz nagle przywrócić. To są dzisiaj nasze poważne problemy - przyznał i jednocześnie zadeklarował, że w obecnej sytuacji zadaniem jego i rządu jest taka polityka, aby z jednej strony społeczeństwo mogło żyć w czystym środowisku.

- Chcemy czystego powietrza, chcemy tego, żeby nasze środowisko i nasze otoczenie zachować dla przyszłych pokoleń. Ale żyjemy także tu i teraz i także dzisiaj ważne jest to czym i jakie koszty ludzie poniosą ogrzewając swoje domy, swoje mieszkania, korzystając z energii elektrycznej - powiedział Duda i dodał, że przekształcenia w sektorze energetycznym muszą być realizowane sprawiedliwie.

- Jeśli mówimy o przekształceniach w sektorze energetycznym, to musimy je realizować zgodnie z zasada sprawiedliwej transformacji. Takiej transformacji, aby była ona do udźwignięcia dla ludzi. Tak żeby koszt tej transformacji nie spadał w rujnującym stopniu na polską gospodarkę - zakończył prezydent.

Wybuch metanu w KWK Pniówek kosztował życie 9 górników i ratowników górniczych. 7 wciąż ma status zaginionych. W KWK Zofiówka zginęło 10 górników

Przypomnijmy, że do wspomnianych tragedii - wybuchu metanu w kopalni Pniówek i wstrząsu w kopalni Zofiówka - doszło w kwietniu tego roku. Najpierw, 20 kwietnia wydarzył się wypadek w KWK Pniówek. Wówczas na nocnej zmianie, blisko kilometr pod ziemią, w rejonie ściany N-6 doszło do eksplozji metanu. Kilka godzin po pierwszym wybuchu, metan eksplodował ponownie.

W kolejnych dniach, dochodziło do kolejnych wybuchów. W sumie według powołanej przez Wyższy Urząd Górniczy komisji, wyjaśniającej przyczyny i okoliczności tragedii było ich aż 20. Wskutek dwóch pierwszych zginęło 9 górników i ratowników górniczych.

Akcja ratownicza w kopalni Pniówek trwała kilkadziesiąt godzin i ostatecznie z powodu ryzyka kolejnych wybuchów, które niosły za sobą śmiertelne zagrożenie dla uczestniczących w niej ratowników, została przerwana, mimo pozostających pod ziemią 7 osób.

Obecnie władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz szefostwo KWK Pniówek przymierzają się do wznowienia akcji ratowniczej górników i ratowników, którzy cały czas mają status osób zaginionych. Do Okręgowego Urzędu Górniczego skierowano już nawet wniosek o likwidację pola pożarowego w feralnym rejonie kopalni. Jeśli ten wyrazi na to zgodę, będzie to pierwszy etap wznowionej akcji poszukiwawczej.

Zaledwie trzy dni później - 23 kwietnia - również na nocnej zmianie doszło do wstrząsu w oddalonej o kilka kilometrów kopalni w KWK Zofiówka. W nim zginęło 10 górników.

To właśnie z powodu kwietniowych wydarzeń, Pawłowice i kopalnię Pniówek wybrano na miejsce oficjalnych obchodów tegorocznej Barbórki. Były to jednocześnie jedyne Barbórkowe obchody w JSW. Z pozostałych ze względu na tragiczne wydarzenia zrezygnowano.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Więc to jedyni "patrioci", którym się opłaca bycie tymi "patriotami". Dlatego też jako jedyna grupa zawodowa w Polsce dostali dwie rekompensaty inflacyjne - 12 tysięcy, na które inni muszą zarabiać miesiącami. No ale taki mamy patriotyzm dziś - wszakże drudzy "patrioci", politycy, też sobie przyznali niebotyczne inflacyjne premie.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie