Najsilniejszy ogrodowy trend? Jak najbliżej natury, na kwietnych, przyciągających pszczoły i motyle rabatach, a nawet łąkach, wyspach bylin i pachnących ziół. Jeden z wielu, w których dominują prostota i naturalne materiały w otoczeniu. Skąd taka tęsknota?

Pewnie dlatego, że przestrzeniach wielkich miast nie chcemy żyć nawet w najbardziej wysublimowanym architektonicznie otoczeniu bez kontaktu z naturą. Przeciwnie. Pewnie dlatego po latach zachwytu sterylnością, szkłem i betonem, zieleń wdziera się do biurowców, pnie po surowych ścianach open space’ów, przyciąga oko, choćby przywracając naturze industrialne wnętrza ścianą z mchem chrobotkiem. Blisko natury to dziś kierunek i styl życia. I coraz więcej osób marzy, aby przedłużeniem ich salonu był ogród jak z podróży do Prowansji.

Pojawia się taki silny, rzecz można - romantyczny trend obok wciąż obowiązującego trendu ogrodów nowoczesnych, dopasowanych do architektury, jaką inwestorzy wybierają dla swoich domów.

Rośnie także świadomość klientów, którzy wiedzą, że stworzenie ogrodowego dzieła to nie lada wyzwanie - i to nie tylko dla osób zapracowanych. Dziś projektowanie ogrodów to bowiem multidyscyplinarna dziedzina. Dlatego inwestorzy coraz częściej szukają pomocy specjalistycznych firm w zaprojektowaniu wymarzonego ogrodu.

W zielonym, romantycznym salonie
Jak podkreśla Katarzyna Kapias, architekt krajobrazu ze znanych goczałkowickich Ogrodów Kapias, dziś ogrody są równocześnie urokliwym miejscem wypoczynku i spotkań w gronie przyjaciół, jak i przedłużeniem salonu, z którego wychodzimy w naturę na cały sezon.

Jakie są wymarzone ogrody? Zielonymi, pachnącymi salonami, z wygodnymi meblami i pufami z naturalnych materiałów - jak powracająca do łask, doskonale sprawdzająca się w plenerze wiklina, rattan (lub też do złudzenia go przypominający technorattan) - z rozwieszonymi hamakami. Z urokliwymi, drewnianymi ławkami w angielskim stylu. Na tarasach, pod stopami, deski z drewna egzotycznego. Sielskie, dające uczucie ciepła pod stopami. Jak podkreśla Katarzyna Kapias, teraz zastępujące płytki na tarasie, a równie funkcjonalne. Całość tego ogrodowego salonu podkreślona oświetleniem w postaci świetlnych girland.

W modnym trendzie w rustykalnych klimatach wykorzystamy stare babcine komody, zniszczone krzesła - w ogrodzie (choćby takim w skali mikro) zyskają nowe życie. Wysadzamy w nich rośliny sezonowe oraz wieloletnie byliny. W ozdobach i dekoracjach ogrodowych przeważają w tym stylu kolory jasne, ziemi, ceramika. Wykorzystujemy np. stare - lub stylizowane na takie - konewki, garnce czy beczki. Mamy się czuć jak w domu, jak z nostalgią wspominanym babcinym ogrodzie. Taki trend cottage wciąż trzyma się mocno, bo jest bardzo przyjazny.

Jak dodaje Katarzyna Kapias, nie tylko w domu, wśród modnych roślin doniczkowych, są oldschoolowe paprocie i monstery, a wizerunki tych roślin królują także wśród zdobniczych motywów na donicach do ogrodu.

Paprocie powracają do ogrodów, bardzo modne są także sukulenty, nasadzane w grupach, w pojemnikach.

Jak podkreśla nasza rozmówczyni, w ostatnim dziesięcioleciu bardzo zmieniło się podejście do ogrodów. - Przede wszystkim wzrosła świadomość ogrodnicza. Ludzie coraz lepiej wiedzą, co sadzą, a przy tym w ogrodzie zależy im nie tylko na pięknych roślinach, ale także ptakach i owadach. Chcą je przyciągnąć do swoich ogrodów, stąd stawiają w nich poidełka, hotele dla owadów, budki lęgowe, domki dla pszczół murarek - mówi Katarzyna Kapias.

Trendy jest łączenie roślin ozdobnych z warzywami oraz drzewami owocowymi
Patrząc na dzisiejsze ogrody, widać w nich mniej iglaków niż jeszcze dziesięć lat temu, natomiast więcej w nich drzew i krzewów kwitnących oraz bardzo dużo bylin. I coraz więcej traw ozdobnych.

- Dwadzieścia lat temu ogrody były tylko ozdobne, a teraz widzimy zdecydowany powrót do uprawy warzyw oraz drzew i krzewów owocowych, a zwłaszcza mieszanie z nimi roślin ozdobnych - mówi Katarzyna Kapias, współzałożycielka nowych ogrodów Kapiasów, które w tym roku mają 10 lat (stare ogrody, założone przez jej ojca, Bronisława Kapiasa, liczą sobie już 40 lat). Ogrody Kapias są odzwierciedleniem ogrodowych marzeń - każdego roku odwiedzają je tłumy wielbicieli ogrodnictwa, są to bodaj najbardziej znane ogrody pokazowe w naszej części kraju.

Do ogrodów wróciły zioła, które doskonale komponują się z kwiatami i innymi roślinami ozdobnymi. Ba, modne ziołowo-kwiatowe kompozycje można mieć na balkonach, a nawet w doniczce na parapecie okiennym.

A same ogrody, choć wracają do nich warzywa, zioła i owoce, to jednak mają dużo elementów dekoracyjnych. - Na wzór zachodnioeuropejski zdobimy ogrody dekoracyjnymi kamieniami, głazami, montujemy fontanny… Bardzo modne są wbijki z motylami i zwierzętami. Hitem są wbijki żeliwne, jakby zardzewiałe - mówi Katarzyna Kapias.

Niegdysiejsze żywopłoty żywotnikowe, czyli tujowe, dziś coraz częściej zastępowane są np. szpalerami ze świerka serbskiego. Piękne są też żywopłoty grabowe czy bukowe.

- A jeśli komuś zależy na sezonowym osłonięciu tarasu, to może posadzić np. miskant chiński (to jest rodzaj trawy ozdobnej) - mówi pani Kasia.

Ogród, jak mówi współwłaścicielka Ogrodów Kapias, to drugi dom. Mimo takiej czy innej tendencji, należy go zaplanować i zrealizować po swojemu. Natomiast jeśli chodzi o najmodniejszy trend, to jest to powrót do natury, styl wiejski, w którym nawet pokrzywa ma swoje miejsce.

Piękny ogród może mieć każdy i niekoniecznie za cenę wielkiej pracy. Wszystko zależy od doboru roślin, a nade wszystko od aranżacji.

Minimaliści powinni zainteresować się iglakami, do których można dodać trawy ozdobne i byliny kwitnące od wiosny do późnej jesieni.

- Na wiosnę polecam smagliczkę skalną, płomyk szydlasty, żagwin, na jesień - astry krzaczaste, rudbekię, jeżówkę i płomyk wiechowaty - mówi pani Katarzyna.

Osoby, które lubią pracować w ogródku, mogą sobie pozwolić na róże.

Ogrody Kapiasów, jak już powiedzieliśmy, składają się z dwóch niezależnych części. Stare są dziełem Bronisława Kapiasa, sprzed 40 lat.

- Oczywiście, nie wszystko tam ma 40 lat, ale pierwsze drzewa rzeczywiście są w tym wieku. Drzewa są tam podsadzone rododendronami, co trochę postarza ogród - mówi córka twórcy tej części.

W stary ogród zagłębiamy się krętą ścieżką, która prowadzi nas do różnych zakątków i zaułków, jak japoński, romantyczny, leśny, górski czy holenderski. Jest tu też naturalny staw, jest sucha rzeka i urządzony pokój w ogrodzie. To wszystko znajduje się na 0,5 ha.

Nowy ogród jest osiem razy większy. Ma 4 hektary. Wchodzimy szeroką aleją, od której prowadzą boczne dróżki do różnych ogrodów: wiejskiego, angielskiego, romantycznego, japońskiego, skandynawskiego, włoskiego, śródziemnomorskiego i innych.

Nowy ogród jest wspólnym dziełem Bronisława Kapiasa i jego córki Katarzyny, efektem ogromnej wiedzy na temat tworzenia różnych ogrodów.

W ogrodzie japońskim trzeba pamiętać, że w części północnej sadzi się sosnę, symbol długowieczności. W tej części powinien też znajdować się wodospad. Po przeciwnej stronie, na południu, jest miejsce dla roślin o czerwonych liściach, na wschodzie sadzi się drzewa i krzewy kwitnące, jak wiśnia, magnolia, azalie. Jest tu wielobarwność. Może się pojawić roślina o żółtych liściach, jak np. klon Shirasawy. Od strony zachodniej jest w ogrodzie japońskim oczko wodne.

Sąsiadujący z nim ogród skandynawski w Ogrodzie Kapias to zupełnie inny świat. Tu króluje krwawnik. Biały, żółty, różowy, a nawet pomarańczowy.

- Uboga, monotematyczna roślinność. Specjalnie pozostawione są tu chwasty - tłumaczy pani Kasia.

Czerwiec to miesiąc, kiedy ogród skandynawski jest najpiękniejszy. Krwawniki są wtedy w pełnym rozkwicie. W czerwcu najpiękniejsze jest też samo rosarium w ogrodzie angielskim. Z początkiem lipca szczególnie pięknie wygląda ogród romantyczny, gdzie znajdziemy mnóstwo bylin. Zaczyna kwitnąć

lawenda, więc zaułek śródziemnomorski zyskuje na jeszcze większej atrakcyjności. Wiele jest tam gatunków lawendy. W pełnym rozkwicie będą w lipcu.

Po wakacjach, 15 września, w ogrodach Kapiasów zaczyna się doroczna impreza pt. „Kolory września”. - Szykujemy dodatkowo jesienne dekoracje: setki kilogramów dyni w kompozycjach, bukiety z naturalnych wiejskich kwiatów, dekoracje słomiane, jarzębinowe, pełno słoi, a do tego w samym ogrodzie mnóstwo jest kolorów wrześniowych, październikowych - mówi Katarzyna Kapias.

W tym czasie najpiękniej robi się tam, gdzie kwitnie hortensja. - Mnóstwo hortensji drzewiastej jest zarówno w ogrodzie romantycznym, jak i w Ogrodzie Zima. Tak więc jesienią naprawdę warto tam zajrzeć - mówi. Jesień to także czas wielkiej urody ogrodu wiejskiego, gdzie kwitną wtedy astry, jeżówka, rudbekia i, oczywiście, słoneczniki. W ogrodzie Lato jesienią zaczynają się przebarwiać trawy na żółto i pomarańczowo. - Ten ogród też jest jesienią cudowny, a do tego zaczyna się wtedy robić wietrznie, więc szumi, czyli swego rodzaju muzyka dochodzi - mówi współwłaścicielka ogrodów.

Ogrody Kapiasów można zwiedzać przez cały rok, także zimą. - Zima jest bardzo interesująca w ogrodach, ponieważ wtedy widzimy to, czego nie widać w innych porach roku, czyli nagie gałęzie i pnie drzew. Pnie są ciekawe, mają ciekawą fakturę, kolorystykę. I widzimy ptaki, które na tych gołych gałązkach są łatwiejsze do zauważenia. Stałymi bywalcami są u nas sikorki, gile i zięby - mówi Katarzyna Kapias.

Goczałkowickie ogrody Kapiasów to jak podróż po świecie. Wiele osób tak właśnie uważa. Wielu zwiedzających czuje się, jakby szli ogrodami różnych państw.

Zaproszenie dla gości z natury i domki dla owadów
Trend blisko i jak najbliżej natury widać wszędzie w ogrodowej modzie. Także w dbałości o pojawiających się w ogrodzie gości: ptaki i owady czy też naturalnych i ekologicznych wrogów gryzoni, zagrażających ogrodowym roślinom - koty. Zwierzęta są bardzo mile widziane.

Wszechobecne są wkomponowane w otoczenie poidełka z naturalnych materiałów, dbanie o dostęp do czystej wody, ale także - misy, dzbany i oczka wodne. „Must have” takiego ogrodu blisko natury są także domki dla owadów: drewniane, gliniane czy też wykonane na przykład z trzciny. Aby zaprosić lokatorów, umieszczamy je w zacisznym, słonecznym miejscu, dodatkowo także osłoniętym od deszczu. Takie domki można oglądać w Ogrodach Kapias, ale także m.in. w rewitalizowanym w Gliwicach parku Chopina.

Nowością ogrodniczą ostatnich sezonów są specjalnie przygotowywane zestawy roślin - moglibyśmy powiedzieć: dedykowane. Są mieszanki roślin i ziół np. wabiące motyle.

Dla wielu osób jest ważne, że przyczynią się w ten sposób między innymi do poprawy stanu bioróżnorodności w swojej okolicy, a takie działania mają także wielki walor edukacyjny. Projektanci ogrodów proponują nasadzanie bylin i roślin, które te owady sobie upodobały. Jakie rośliny powinny się znaleźć w takim przyjaznym pszczołom otoczeniu?

- Budleja, liatra kłosowa, wrzosy i wrzośce, ale także intensywnie kwitnące przez cały sezon róże pomarszczone, różnobarwne jeżówki, rudbekie, kalina - wylicza Katarzyna Kapias tylko niektóre z nich. Są równocześnie wygodne w uprawie, bo wieloletnie, i najczęściej nie są dużym wyzwaniem nawet dla początkujących ogrodników. A takie hobby także jest coraz modniejsze.

Rynek ogrodniczy w Polsce
Szacuje się, że rynek ogrodniczy w Polsce jest warty około miliarda złotych. Jak podaje portal biznes.newseria.pl, spodziewany roczny wzrost to około 1,5 do 2 procent. Według analityków, szczególnie dobre prognozy dotyczą segmentu związanego z nowoczesnym sprzętem ogrodniczym.

Z kolei według danych Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, największa część, bo około 50 procent, obrotów rynku przypada w Polsce na drzewa i krzewy ozdobne. Najważniejszym polskim produktem szkółkarskim są róże.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zobacz najważniejsze wydarzenia minionego tygodnia w programie TyDZień