Okno Życia otwarte

Katarzyna Wolnik
Okno Życia w Katowicach
Okno Życia w Katowicach fot. Arkadiusz Ławrywianiec
Wczoraj, w Dniu Świętości Życia, w Katowicach Bogucicach przy Domu Prowincjonalnym Sióstr św. Jadwigi otwarto Okno Życia.

Kobiety mogą tu bezpiecznie i anonimowo zostawić nowo narodzone dzieci, jeśli nie chcą lub nie mogą ich wychowywać. To czwarte tego typu miejsce w kraju. Dotąd uratowano dzięki ich istnieniu dwanaścioro dzieci.

Uroczystego poświęcenia okna dokonał arcybiskup Damian Zimoń. - Jezus szczególną miłość okazywał dzieciom. Módlmy się o odwagę i ofiarności siłę dla tych, którzy ratują ludzi w nieszczęściu, szczególnie najmniejszych. Niech Bóg pozwoli im skutecznie działać za pomocą tego Okna Życia, sprzętu tam przygotowanego, który zostaje oddany w ich dobre ręce. Boże, spraw, aby wszystkie dzieci, które tutaj będą pozostawione, doznały życzliwego przyjęcia przez siostry zakonne, lekarzy, władze sądownicze, a szczególnie przez nowych rodziców adopcyjnych, którzy stworzą dla nich nową rodzinę - mówił wczoraj metropolita katowicki.

To z jego inicjatywy powstało Okno Życia. - Pamiętam, jak przez kilkoma miesiącami usłyszałem w radiu wiadomość, że zostało znalezione porzucone dziecko i wtedy postanowiłem, że jak najszybciej takie Okno Życia musi powstać u nas, w katowickiej archidiecezji. Zwróciłem się z apelem do żeńskich zgromadzeń. Siostry jadwiżanki przyszły do mnie jako pierwsze. Modliłem się i wymodliłem tę łaskę! - opowiadał arcybiskup Zimoń. Matka, która chce pozostawić noworodka, musi wejść na teren zakonu. Specjalnie oznakowane okno można otworzyć z zewnątrz o każdej porze.

Wewnątrz okienka zamontowane jest ogrzewanie oraz wentylacja. Po otwarciu okna uruchamiana jest sygnalizacja, która dyskretnie wzywa siostry zakonne. W pomieszczeniu, od strony klasztoru, są przygotowane ubranka i wszystkie niezbędne rzeczy do pielęgnacji niemowlęcia.

Siostra, jeśli znajdzie w oknie malucha, kładzie go na stole do przewijania albo do inkubatora. Następnie wzywa pogotowie. Dziecko trafia do szpitala na oddział noworodków, gdzie przechodzi badania, a o jego dalszym losie decydują ośrodki adopcyjne i sąd.

- Nie chodzi oczywiście o to, aby zachęcać do zostawiania tutaj dzieci. Musimy pamiętać, że jest to dramat, jeżeli trzeba tego rodzaju okna organizować. Normalnie to powinno być wszystko inaczej - zaznaczył arcybiskup.

Prof. Andrzej Witek, kierownik Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego zauważa, że Okno Życia ma nie tylko ratować dziecko, ale też pomaga matce. - Ta inicjatywa nie jest skierowana w stronę kobiety, która decyduje się na taki krok świadomie z mężem i zostawia nam dziecko na oddziale. Skierowana jest w stronę kobiet, które ukrywają ciążę przez cały czas jej trwania, same rodzą i nie są w stanie tego problemu udźwignąć. To jest wyciągnięcie ręki przede wszystkich w stronę tych kobiet - mówił prof. Witek.

Okna Życia są w Katowicach, Krakowie, Częstochowie i Warszawie. Kolejne powstaną w Piekarach Śląskich, Gliwicach, Poznaniu, Rzeszowie, Zielonej Górze, Tarnowie, Nowym Sączu, Białymstoku, Bydgoszczy, Ełku, Gliwicach, Kaliszu, Kielcach, Płocku, Radomiu, Sandomierzu, Szczecinie i we Wrocławiu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie