Piast Gliwice – Lech Poznań 0:0 Trener Lecha na trybunach ZDJĘCIA + OPINIE

Tomasz KuczyńskiZaktualizowano 
Piast Gliwice - Lech Poznań Lucyna Nenow
W meczu 18. kolejki Lotto Ekstraklasy Piast Gliwice zremisował z Lechem Poznań 0:0. Goście dwa razy trafiali w poprzeczkę. W Piaście pierwszy raz od I kolejki zagrał Gerard Badia.

Faworytem spotkania był oczywiście Lech, który od początku zabrał się do roboty. W 5. minucie Darko Jevtić przejął piłkę przed własnym polem karnym, przebiegł z nią prawie do „16” Piasta i uderzył z lewej nogi. Jakub Szmatuła z trudem obronił trudny strzał i następni głośno strofował partnerów za to, że pozwolili Jevticiovi na taki rajd.

Gliwiczanie przetrwali pierwsze ataki i w 19. minucie mieli pierwszą swoją okazję - Stojan Vranjes uderzył z rzutu wolnego. Strzał był mocny, ale prosto w ręce bramkarza Lecha. To było jedyne celne trafienie gospodarzy w tym meczu.

W 21. minucie Jevtić posłał piłkę w pole karne z rzutu wolnego i sędzia Bartosz Frankowski podyktował rzut karny dla gości. Piłkarze Piasta protestowali, a arbiter dostał sygnał, że trzeba zweryfikować decyzję korzystając z systemu VAR. Pierwotnie wydawało się, że chodzi o zagranie ręką Urosa Koruna, ale telewizyjne powtórki wykluczyły winę Słoweńca. Potem pojawiła się informacja, iż „winny” miał być stojący w murze Martin Bukata. Słowak miał rękę przy ciele i sędzia anulował rzut karny. Kibice gospodarzy tak się ucieszyli, jakby padł gol dla ich drużyny.

- Myślę, że była to dobra decyzja sędziego, bo rękę miałem praktycznie za plecami i karnego nie powinno być – stwierdził Bukata przed kamerami stacji Canal+.

W 38. minucie Szmatuła kapitalnie obronił bombę Jevticia z 16 metrów. W ostatniej akcji I połowy Maciej Makuszewski był bliski zdobycia bramki dla „Kolejorza”, strzelił jednak w poprzeczkę i na przerwę drużyny schodziły z bezbramkowym remisem.

Na początku II części doszło do starcia w polu karnym Marcina Pietrowskiego z Maciejem Gajosem, po którym pomocnik gości padł w polu karnym. Poznaniacy domagali się rzutu karnego, sędzia tym razem nie skorzystał z systemu wideoweryfikacji. Trener „Kolejorza” Nenad Bjelica nie mógł pogodzić się z tą sytuacją i długo „suszył głowę” sędziemu technicznemu. Ostatecznie w 62. minucie chorwacki szkoleniowiec został odesłany na trybuny.

Piast Gliwice – Lech Poznań 0:0 Mikołaj na trybunach ZDJĘCIA KIBICÓW

Wcześniej, bo w 53. minucie Michal Papadopulos nabawił się urazu barku, kiedy upadł pchnięty przez Emila Dilavera. Wprawdzie Czech wrócił na boisko, jednak już tylko praktycznie statystował i był zmieniony przez Karola Angielskiego.

Lech w drugiej części spuścił z tonu, jednak mógł postawić kropkę nad „i” w trzeciej minucie doliczonego czasu. Piłka po główce Denissa Rakelsa z pięciu metrów znów trafiła w poprzeczkę. Szmatuła potem ją pocałował, a po meczu mówił: - Jak to mówią, szczęście sprzyja lepszym, choć trudno powiedzieć, że byliśmy w tym meczu lepsi. Szczęściu trzeba pomóc – uśmiechał się bohater spotkania.

- Nasza drużyna walczyła w tym meczu od pierwszej minuty. Przyjechał do nas dobrze przygotowany zespół i postawił duże wymagania, więc nie było łatwo nam się przebić i doprowadzić do sytuacji bramkowych. Dzięki determinacji oraz odrobinie szczęścia udało nam się zdobyć jeden punkt. Musimy jednak popracować nad wyprowadzaniem akcji... - ocenił trener Piasta Waldemar Fornalik.

Warto odnotować, że w II połowie w składzie Piasta pojawił się Gerard Badia. "Badi" wrócił po kontuzji kolana, której nabawił się w pierwszym meczu sezonu z Cracovią w Krakowie. Wrócił do gry po 141 dniach.

- Wszyscy znamy Gerarda w pełnej formie. Jego gra z każdą minutą wyglądała coraz lepiej. Kilku naszych kluczowych zawodników miało przerwy, ale to, że wracają do zdrowia wcale nie oznacza, że już są w stuprocentowej formie - podkreślił Fornalik.

- Gratuluję mojej drużynie dobrego meczu. To wszystko, co chciałbym powiedzieć - stwierdził trener Lecha Nenad Bjelica. Pytany o wyrzycenie na trybuny, odparł: - Nie chcę tego komentować. Nic mnie nie zdenerowało. Pytałem tylko sędziów, co takiego zrobiłem. To jest wszystko.

Piast Gliwice – Lech Poznań 0:0

Piast: Szmatuła - Konczkowski, Korun, Hebert, Pietrowski - Mak (84. Valencia), Dziczek, Vranjes (46. Badía), Vassiljev, Bukata - Papadopulos (68. Angielski).

Lech: Burić - Gumny, Janicki, Dilaver, Kostewycz - Makuszewski, Gajos, Trałka, Jevtić (86. Majewski), Bärkroth (71. Jóźwiak) - Gytkjaer (71. Rakels).

Żółte kartki: Bukata, Korun – Dilaver

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)

Widzów: 4560

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Tak wygląda Maluch dla Toma Hanksa. Jest cudny i biały ZDJĘCIA

MAYDAY Katowice Spodek 2017 ZDJĘCIA + WIDEO

Czy dostałbyś się do policji? PRAWDZIWE PYTANIA TESTU MULTISELECT

Znasz język śląski? Przetłumacz te zdania QUIZ JĘZYKOWY II

Magazyn sportowy Dziennika Zachodniego KIBIC

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3