Piast Gliwice - Wisła Kraków 2:0. Setna wygrana Piasta po...

    Piast Gliwice - Wisła Kraków 2:0. Setna wygrana Piasta po bardzo długim hymnie RELACJA + ZDJĘCIA

    Tomasz Kuczyński

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Piast Gliwice - Wisła Kraków 2:0
    1/78

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Arek Gola

    W piątkowym meczu 14. kolejki Lotto Ekstraklasy Piast Gliwice wygrał z Wisłą Kraków i zrównał się z liderującą Lechią Gdańsk. To setne zwycięstwo gliwickiej drużyny w ekstraklasowych rozgrywkach.
    Piast we wtorek rozgrywał mecz 1/16 Pucharu Polski z Legią Warszawa, który przegrał dopiero w rzutach karnych. Na trybunach stadionu przy ulicy Okrzei pojawił się wtedy trener Wisły Kraków Maciej Stolarczyk, aby obejrzeć w akcji piątkowego rywala. Za dużo chyba się nie dowiedział, bo gliwiczanie zaprezentowali bardzo eksperymentalny skład. Trener Waldemar Fornalik tak tłumaczył swoje decyzje personalne: - Musieliśmy dokonać pewnych korekt w składzie, bo za trzy dni mamy mecz ligowy.

    - Piast wystąpił w trochę innym składzie. Myślę jednak, że w piątek zagrają już w podstawowym zestawieniu. Gliwiczanie są w dobrej formie i mają tyle samo punktów. Będzie to więc kolejne trudne spotkanie - ocenił trener Stolarczyk. Wisła w pucharze nie grała, ale w poniedziałek walczyła o ligowe punkty z Zagłębiem Sosnowiec remisując 2:2.

    Zobaczcie zdjęcia z meczu:
    Zobacz galerię


    Z okazji zbliżającego się Święta Niepodległości przed meczem odegrano hymn Polski. Organizatorzy zadbali o wersję z aż czterema zwrotkami. Piłkarze obu drużyn oraz sędziowie wyszli założonymi biało-czerwonymi szalikami, a flagę narodową trzymali harcerze. Zawodnicy i arbitrzy w czasie gry mieli na rękawkach biało-czerwone opaski. Na trybunach pojawili się selekcjoner reprezentacji Czech Jaroslav Silhavy i jego asystent Jiri Chytry, którzy przyjechali obserwować napastnika Wisły Zdenka Ondraska.

    Gospodarze od pierwszej minuty zabrali się do roboty. W pole karne wpadł Tom Hateley, a piłka po jego uderzeniu odbiła się od nogi obrońcy i poleciała nad bramką. Okazję miał też Joel Valencia, który dostał piłkę po sprytnie rozegranym rzucie wolnym - ponownie skończyło się na rzucie rożnym. Z pola karnego uderzał Mateusz Mak, również niecelnie.

    W 23. minucie wysiłki Piasta zostały nagrodzone, gdy Patryk Dziczek uderzeniem głową po rzucie rożnym pokonał Mateusz Lisa. „To nie jest Dziczek, to jest prawdziwy dzik!” - podsumował stadionowy spiker ku uciesze publiczności, wśród której było... 103 obcokrajowców. Bramka strzelona przez Dziczka spowodowała, że Piast ma w Ekstraklasie już 16. meczów z rzędu ze zdobytym golem. To nowy rekord klubu z Okrzei.



    Gliwiczanie chcieli pójść za ciosem i natarli z jeszcze większą werwą. W 30. minucie z bliska strzelał Piotr Parzyszek, a piłkę na poprzeczkę sparował bramkarz Wisły. Osiem minut później Parzyszek znów miał okazję i ponownie górą był bramkarz „Białej Gwiazdy”. Podwyższyć mógł też Jorge Felix, który przymierzył technicznie, jednak nie trafił w bramkę.

    Wisła dopiero po przerwie zagroziła bramce Piasta, gdy w 52. minucie strzelał Jesus Imaz, a Frantisek Plach odbił piłkę. To jednak Piast ciągle miał inicjatywę. „Jesteście lepsi!” - skandowali kibice, ale piłka nie chciał wpaść do siatki po strzale Maka i główce Jakuba Czerwińskiego. Wisła postraszyła bombą Dawida Korta, która trafiła w poprzeczkę (73. minuta).

    Im bliżej końca tym goście coraz bardziej zdecydowanie próbowali doprowadzić do wyrównania. Sytuację miał Imaz, który strzelił koło słupka. Piast nastawił się na kontry i po jednej z nich Felix strzelał koło bramki.

    Po kolejnej kontrze wprowadzony na samą końcówkę Patryk Sokołowski pokonał Lisa w 88. minucie. Ten sam zawodnik strzelił też gola Legii w Pucharze Polski.

    Piast Gliwice - Wisła Kraków 2:0 (1:0)

    1:0 Patryk Dziczek (23), 2:0 Patryk Sokołowski (88)

    Piast Plach - Konczkowski, Czerwiński, Sedlar, Kirkeskov - Mak (79. Gojko), Hateley, Valencia, Dziczek, Felix (86. Sokołowski) - Parzyszek (62. Papadopulos). Trener: Waldemar Fornalik.

    Strzały celne 6, niecelne 16, rzuty rożne 11.

    Wisła Lis - Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak - Imaz, Arsenić, Boguski (64. Kostal), Basha (46. Kort), Wojtkowski - Ondrasek (66. Brożek). Trener: Maciej Stolarczyk.

    Strzały celne 4, niecelne 4, rzuty rożne 2.

    Żółte karki Valencia - Sadlok, Arsenić, Imaz

    Sędziował Szymon Marciniak (Płock)

    Widzów 4101

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    IV Memoriał Kmiecików w Katowicach


    Izu Ugonoh o promotorze Dariuszu Michalczewskim


    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo