Pielgrzymka nadziei

Biskup Tadeusz Pieronek
Udostępnij:
Zazwyczaj zajmujemy się przede wszystkim sprawami, które dotyczą nas bezpośrednio. Dzisiaj jednak żyjemy w świecie, który nie może się separować od spraw dziejących się gdziekolwiek na świecie, zwłaszcza jeżeli dotyczą one człowieka, jego godności, jego praw i obowiązków.

Osoba ludzka jest integralną częścią społeczeństwa, czyli wspólnoty w której żyje, jakikolwiek miałaby ona charakter.

Na naszych oczach dochodzi do tak wielu wydarzeń, które mają wpływ na losy małych wspólnot, jak rodzina, ale także na losy świata, których nie jesteśmy w stanie ogarnąć i ustosunkować się do nich, bo wykraczają poza naszą znajomość faktów, kontekstu historycznego w którym mają miejsce. Niektóre wydarzenia wydają się nam zdarzeniem lokalnym, choć niosą przesłanie powszechne, ważne dla każdego człowieka. Takim wydarzeniem była niewątpliwie pielgrzymka papieża Benedykta XVI do Ziemi Świętej, choć oficjalnie powinno się powiedzieć do Izraela.

Te papieskie pielgrzymki do Ziemi Świętej mają swoją historię. Rozpoczął je papież Paweł VI, kontynuował z powodzeniem Jan Paweł II, o którym mówi się słusznie, że dla unormowania relacji między chrześcijaństwem a żydami zrobił przez lata swojego pontyfikatu więcej, niż wszyscy jego poprzednicy na Stolicy Piotrowej.

Byłoby wielkim uproszczeniem i niesprawiedliwością twierdzić, co sugerowały niektóre środowiska medialne, że papież Benedykt XVI zdecydował się udać do Izraela po to, by naprawić złe wrażenie, jakie pozostało po jego przyjaznym geście w stosunku do lefebrystów, wśród których znalazł się jeden, negujący prawdę o zagładzie Żydów, zaplanowanej i realizowanej przez Niemców w czasie II wojny światowej. Przeczy takiej interpretacji chociażby fakt, że to nie papież wprosił się z tą wizytą, ale odpowiedział nią na zaproszenie rządu Izraela.
Należy brać pod uwagę, że papieskie wizyty w tym newralgicznym miejscu świata, ale także w innych państwach, nie są jedynie posunięciami dyplomatycznymi, ale zawsze mają głęboki wymiar religijny. Oczywiście, dotyczą także spraw będących przedmiotem rozmów między Stolicą Apostolską i Izraelem, statusu prawnego Kościoła katolickiego w Izraelu, który do dziś nie jest do końca ustalony. Wartość podstawowej umowy między stronami, podpisanej w 1993 roku, uznanej wówczas za wydarzenie przełomowe w stosunkach Izraela z Kościołem katolickim, jest dzisiaj negowana przez niektóre koła izraelskie, domagające się dodatkowo jej ratyfikacji przez Kneset. Rozmowy w tej sprawie trwają od lat i posuwają się w ślimaczym tempie. Jednakże głównym celem wizyty Benedykta XVI w Jordanii i Izraelu było przesłanie pokoju, skierowane do państw, grup społecznych i wspólnot religijnych, żywotnie zainteresowanych stabilizacją w tym zakątku świata, który przez dziesiątki ostatnich lat jest areną bratobójczych konfliktów i wojen.

Ich przyczyną jest kwestia palestyńska, czyli z jednej strony istnienie państwa Izrael, kwestionowane przez niektórych Palestyńczyków, a może nawet szerzej, przez niektóre państwa muzułmańskie, z drugiej zaś istnienie Autonomii Palestyńskiej, dążącej do utworzenia niepodległego państwa, czemu sprzeciwia się Izrael. Co więcej, to nie tylko spór polityczny, ale także głębokie podziały religijne, bardzo trudna sytuacja chrześcijan, niezmiernie skomplikowana historia, które utrudniają porozumienie się i ułożenie wzajemnych stosunków, gwarantujących bezpieczeństwo i pokój.

Papież Benedykt XVI, jako najwyższy zwierzchnik Kościoła katolickiego i autorytet moralny, starał się dać wszystkim nadzieję na lepszą przyszłość. Nie mógł się opowiedzieć po jednej stronie. Negowanie prawa do istnienia państwa Izrael i niepodległego państwa Palestyny, wojny i zamachy terrorystyczne, antysemityzm i mur dzielący Izrael od Autonomii Palestyńskiej, nie są do przyjęcia, bo nie rozwiązują żadnego problemu i nie rokują spokojnej przyszłości. Pokój jest dany ludziom dobrej woli i tę wolę muszą wykazać wszyscy.

Podczas pielgrzymki Benedykta nie było sensacji. Usiłowano je tworzyć, ale się nie udało. To dobrze. Ta pielgrzymka przejdzie do historii jako powiew łagodnego wiatru, który przynosi nadzieję.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie