Pietrzykowski o referendum: To kompletny niewypał

Tomasz Pietrzykowski
Już przed referendum widać było, że to kompletny niewypał. Okazało się, że ludzie potraktowali to przedsięwzięcie poważnie, a takie było niewzięcie w nim udziału. Sam nie poszedłem na referendum w sprzeciwie wobec bycia użytym w kampanii politycznej.

O ile referendum służy upodmiotowieniu wyborców, w tym przypadku było dokładnie odwrotnie. To było uprzedmiotowienie tego aktu, służyło tylko Bronisławowi Komoro-wskiemu, który ratował się po I turze wyborów prezydenckich. Ale tak jak wtedy nikt nie nabrał się na ogłoszenie referendum, tak i nikt nie dał się na nie nabrać wczoraj. Nie sądzę jednocześnie, by to referendum miało jakieś długofalowe konsekwencje. Mam wrażenie, że gdy przyjdzie do jakiegoś naprawdę poważnego decydowania o sprawach, które nas dotyczą (np. przyjęcie euro), ludzie też potraktują ten akt poważnie. Jesteśmy w stanie odróżnić, gdy faktycznie pyta się nas o zdanie, a kiedy tylko się to pozoruje. Jedyną korzyścią wczorajszego głosowania mogła być poważna dyskusja o JOW-ach, solidne przekonanie się, jakie są poglądy wyborców. Tymczasem nie wiadomo było nawet, jakie byłyby praktyczno-legislacyjne efekty referendum. To jeszcze bardziej dodawało niepowagi całej akcji.
(MZ)

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zak1953
takie referendum. Tak się świni politykę w Polsce.
B
BlogMarasa
Po pierwsze, publiczne ogłaszanie o dzisiejszej absencji w lokalu referendalnym przez tego Pana nie tylko fatalnie o nim świadczy, ale dowodzi, iż nie powinien już nigdy piastować funkcji publicznych. Starożytni Grecy mawiali, iż jednostka, która nie interesuje się życiem państwa jest bezużyteczna. I w tej kategorii należy usytuować tekst Pana Pietrzykowskiego, jak i niego samego.
Po drugie, o przyjęciu euro już decydowaliśmy pod czas referendum akcesyjnego.
g
gość
Jakie te JOW-y? Niemieckie, amerykańskie, australijskie, czy jeszcze jakieś inne?

JAK JOW-y, to TYLKO POLSKIE!

Mamy podobno dwa i pół tysiąca gotowych, jednomandatowych okręgów wyborczych do władz lokalnych - co tu kombinować? Czyż nie wystarczy połączyć po kilka takich okręgów tak, aby uzyskać z nich potrzebne 460 okręgów wyborczych do Sejmu? Oczywiście, łączenie musi być DOBROWOLNE, a NIE "administracyjne"!
Dodaj ogłoszenie