Po meczu Górnik Zabrze - Wisła Kraków: Na murawę wszedł gość, który chciał wygrać mecz

Rafał Musioł
Piątkowe zwycięstwoGórnika Zabrze nad Wisłą Kraków było w dużej mierze wynikiem decyzji szkoleniowców obu klubów.

- Wejście Łukasza Wolsztyńskiego dało nam to, czego potrzebowaliśmy. Strzelił gola, dał impuls drużynie, wygrywał pojedynki - mówił po piątkowym meczu Górnika Zabrze z WisłąKraków (4:2) trener gospodarzy Marcin Brosz.

Szkoleniowiec, który promieniał szczęściem, wprowadzeniem Wolsztyńskiego trafił w dziesiątkę. Napastnik zabrzan zrobił różnicę, która zadecydowała o wygranej, która ściągnęła z Górnika presję związaną z serią jedenastu meczów bez kompletu punktów. Rodziło się jednak pytanie dlaczego będący w takiej dyspozycji piłkarz rozpoczął mecz na ławce rezerwowych.
- Musieliśmy mieć plan na całe spotkanie, a nie tylko na jego początek - tajemniczo odpowiedział Brosz.

- Na murawę miał wejść gość, który chce za wszelką cenę wygrać . Tak mnie mobilizował trener, a ja też miałem w sobie taką determinację - potwierdzał sam zainteresowany. - Dawno nie czuliśmy tak wielkiej radości, byliśmy już jej spragnieni. Trudno to opisać słowami, jak bardzo nam zależało, jak wiele pracy w to włożyliśmy i jaką w nagrodę mamy satysfakcję.

Wejście Wolsztyńskiego, który po dwóch minutach strzelił gola na 1:1 było majstersztykiem, natomiast fatalny błąd popełnił Artur Skowronek, który tuż po bramce Wisły na 2:1 ściągnął z murawy Pawła Brożka. Te dwa posunięcia trenerów zadecydowało o ostatecznym rozstrzygnięciu.
- Paweł ma trochę problemów z łydką, cały czas zostawia serce na boisku i gra na swoją odpowiedzialność, więc nie chcieliśmy ryzykować - tłumaczył później trener Białej Gwiazdy.

Sam piłkarz raczej nie podzielał tej diagnozy, bo przyznawał, że był w stanie grać dalej.

Zobaczcie koniecznie

Zejście Brożka, który w 2 minucie zdobył swoją 149 bramkę w Ekstraklasie i zmniejszył do 4 trafień dystans do Kazimierza Kmiecika, a przy drugim golu zaliczył błyskotliwą asystę głową, dało obronie Górnika wyraźny oddech. Napędzani przez Wolsztyńskiego gospodarze zepchnęli krakowian do obrony i zadawali kolejne ciosy.

-Dla mnie najważniejsze było to, że po trzeciej bramce zespół dalej szedł do przodu z chęcią zdobywania kolejnych - podkreślił Brosz.
- Ten mecz zabiła sytuacja z rzutem karnym na 3:2 - twierdził natomiast Skowronek.

Warto przypomnieć, że schodzących przy wyniku 0:1 na przerwę zabrzan żegnała burza gwizdów i krzyk „k... m.., zacznijcie grać!”.
- Co się działo w szatni i jak chłopcy reagowali na tę sytuację? Powiem tak: druga połowa i cztery strzelone bramki są najlepszą odpowiedzią na to pytanie - opowiadał trener gospodarzy.

Dwie z bramek strzelił Jesus Jimenez, jedną dołożył Igor Angulo. Hiszpanie, którzy w mroźnych warunkach początkowo mieli wyraźne problemy z współpracą, w końcówce zamienili się w perfekcyjnie działający tandem.
- Gol Brożka stracony zaraz na początku zabił w nas pewność siebie, dlatego ta pierwsza połowa była taka okropna - przyznał Angulo. - W drugiej częściej byłem przy piłce, czułem się zdecydowanie lepiej, a przy karnym widziałem, że bramkarz wybrał jeden z rogów, więc z premedytacją strzeliłem w środek... Mamy mniej punktów niż zasługiwalibyśmy za naszą grę, ale teraz będzie już tylko lepiej - podsumował piątkowe wydarzenia król strzelców Ekstraklasy.

Nie przegapcie

FLESZ: Kobe Bryant - oto nieznane fakty z życia legendy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
CF

CRACOVIA, CRACOVIA, CRACOVIA, CRACOVIA...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3