sportowy24
    Podbeskidzie - Raków 0:0. Górale zatrzymali lidera, ale nie...

    Podbeskidzie - Raków 0:0. Górale zatrzymali lidera, ale nie mieli kim straszyć [RELACJA]

    Przemysław Drewniak

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Podbeskidzie - Raków 0:0. Górale zatrzymali lidera, ale nie mieli kim straszyć [RELACJA]

    ©FOT. JAK

    W sobotnim meczu 13. kolejki Fortuna 1. Ligi Podbeskidzie Bielsko-Biała bezbramkowo zremisowało u siebie z Rakowem Częstochowa. Lider spod Jasnej Góry po raz pierwszy w tym sezonie nie strzelił gola, ale gospodarze osłabieni brakiem swojego najlepszego strzelca nie potrafili tego wykorzystać.
    Podbeskidzie - Raków 0:0. Górale zatrzymali lidera, ale nie mieli kim straszyć [RELACJA]

    ©FOT. JAK

    Tydzień temu Podbeskidzie przerwało serię pięciu meczów bez zwycięstwa, efektownie pokonując Wigry Suwałki. Na rozpoczęcie kolejnej serii, tym razem zwycięstw, bielscy kibice muszą jednak jeszcze poczekać, bo pokonanie lidera z Częstochowy okazało się dla Górali zbyt wymagającym zadaniem.

    Bielszczanie przystąpili do starcia z Rakowem osłabieni brakiem pauzującego za kartki Valerijsa Sabali. Absencja lidera klasyfikacji strzelców pierwszej ligi negatywnie odbiła się na ich grze.
    Brakowało nie tylko siły rażenia, ale też sposobu gry reprezentanta Łotwy, który często pomaga w rozgrywaniu akcji. Zastępujący go Grzegorz Goncerz zagrał przeciętnie i został zmieniony już na początku drugiej połowy. - Wszyscy wiedzą, że Valerijs jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Brakowało nam tej "ściany", utrzymania piłki w ofensywie. Nasi przeciwnicy boją się Sabali. Szkoda, że zabrakło go w tak ważnym meczu - żałował trener Krzysztof Brede.

    Raków wyróżniał się tym, z czego słynie grając pod wodzą Marka Papszuna - bardzo dobrą organizacją gry, wymiennością pozycji i umiejętnością przyspieszenia akcji w odpowiednim momencie. Defensywa Górali nie popełniała jednak poważnych błędów, więc goście nie wypracowali sobie stuprocentowej okazji do objęcia prowadzenia. Najbliżej szczęścia byli w pierwszej połowie, gdy po rzucie rożnym Arkadiusz Kasperkiewicz trafił w słupek. W trzynastej kolejce Raków dopiero pierwszy raz w tym sezonie zakończył mecz bez gola, ale mimo tego trener Papszun był zadowolony z postawy drużyny. - Rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Nie udało się zdobyć bramki, bo rywale postawili nam bardzo trudne warunki - podkreślił.

    Podbeskidzie ożywiło grę w ofensywie w drugiej połowie, a z niezłej strony pokazali się rezerwowi Kacper Kostorz i Miłosz Kozak. Obaj mieli po jednej okazji na gola, ale w bramce gości w obu sytuacjach bardzo dobrze spisał się Michał Gliwa. - W pierwszej połowie zagraliśmy bojaźliwie, wykazaliśmy zbyt dużo szacunku do lidera. Założenia były inne, bo chcieliśmy grać bardziej ofensywnie, wysokim pressingiem. Po zmianie stron byliśmy nastawieni odważniej i to było takie Podbeskidzie, jakie chciałbym oglądać - cieszył się Brede.

    Gospodarze zagrali z liderem jak równy z równym, zaliczyli trzeci kolejny mecz bez straty gola, ale i tak nie są zadowoleni z remisu. - Zdawaliśmy sobie sprawę z atutów rywala, ale mamy też swoje mocne strony. Nie satysfakcjonuje mnie wynik, bo chcieliśmy zdobyć trzy punkty. Gdy gramy u siebie, mamy w głowie tylko chęć wygrywania - zaznaczył szkoleniowiec Górali. Tych chęci bielszczanie jak na razie nie przekładają jednak na wyniki, bo w siedmiu meczach u siebie udało im się wygrać tylko raz. Do prowadzącego Rakowa tracą 11 punktów.

    Podbeskidzie Bielsko-Biała 0-0 Raków Częstochowa

    Podbeskidzie: Wojciech Fabisiak - Filip Modelski, Kamil Wiktorski, Mavroudis Bougaidis, Paweł Oleksy - Przemysław Płacheta, Guga Palavandishvili, Adrian Rakowski (80' Michał Rzuchowski), Roberto Gandara (74' Miłosz Kozak), Łukasz Sierpina - Grzegorz Goncerz (54' Kacper Kostorz).
    Trener: Krzysztof Brede

    Raków: Michał Gliwa - Arkadiusz Kasperkiewicz, Andrzej Niewulis, Kamil Kościelny - Piotr Malinowski, Marcin Listkowski, Petr Schwarz, Patryk Kun - Dariusz Formella (75' Adam Radwański), Miłosz Szczepański (83' Chidibere Nwakali)- Sebastian Musiolik (78' Szymon Lewicki).
    Trener: Marek Papszun

    żółte kartki: Palavandishvili, Bougaidis, Kostorz - Niewulis, Musiolik, Radwański.
    czerwona kartka: Niewulis (90', druga żółta).

    sędzia: Sebastian Krasny (Kraków).

    widzów: 2492

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Polska Mistrzem Świata w siatkówce: Mówi kapitan Michał Kubiak


    Polska Mistrzem Świata w siatkówce: Mówi MVP turnieju Bartosz Kurek



    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Tabela 1. ligi

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do Ekstraklasy
    Baraż o utrzymanie w 1. lidze
    Spadek do 2. ligi
    Stomil Olsztyn został ukarany odjęciem trzech punktów za niespełnienie wymogów licencyjnych.
    1 Sandecja Nowy Sącz Live 34 61 18 7 9 50-29
    2 Górnik Zabrze Live 34 58 17 7 10 53-34
    3 Zagłębie Sosnowiec Live 34 57 16 9 9 53-44
    4 Miedź Legnica Live 34 57 16 9 9 49-27
    5 Chojniczanka Chojnice Live 34 56 13 17 4 54-48
    6 Olimpia Grudziądz Live 34 56 17 5 12 48-35
    7 GKS Katowice Live 34 54 15 9 10 47-32
    8 Podbeskidzie Bielsko-Biała Live 34 53 14 11 9 40-39
    9 Wigry Suwałki Live 34 52 15 7 12 51-45
    10 Stal Mielec Live 34 45 12 9 13 39-42
    11 Pogoń Siedlce Live 34 44 13 5 16 34-46
    12 Chrobry Głogów Live 34 43 12 7 15 50-50
    13 Stomil Olsztyn Live 34 37 9 13 12 48-50
    14 GKS Tychy Live 34 37 10 7 17 42-52
    15 Bytovia Bytów Live 34 35 8 11 15 38-47
    16 Wisła Puławy Live 34 33 7 12 15 33-49
    17 Znicz Pruszków Live 34 30 8 6 20 35-64
    18 MKS Kluczbork Live 34 25 4 13 17 35-66

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl