Podwyżki cen chleba, makaronu i wypieków na horyzoncie. Rosną koszty

Ewelina Sikorska
Ewelina Sikorska
Musimy liczyć się z podwyżkami cen w piekarniach i w ciastkarniach
Musimy liczyć się z podwyżkami cen w piekarniach i w ciastkarniach Krzysztof Kapica Polska Press
Tym razem nadchodzą podwyżki cen pieczywa, makaronu czy choćby wypieków - i nie jest to przysłowiowe wróżenie z fusów. Skąd pewność, że codzienne zakupy jeszcze bardziej uderzą Kowalskiego po kieszeni?

Ceny mąki nie nadążają za ceną pszenicy, która rekordowo podskoczyła (w Polsce i na świecie). W efekcie podrożeje wszystko, co zostanie wyprodukowane z tegorocznej mąki.

Czy i o ile podrożeje mąka, chleb i makaron?

Jak podaje Gazeta Wyborcza, koszt pszenicy może przełożyć się na wzrost ceny mąki o aż 25 procent. Według cytowanego prezesa Polskiej Izby Makaronu - Marka Dąbrowskiego, makaron ma być droższy o 10-15 proc.

- Tak, będą podwyżki pieczywa. Wprawdzie jeszcze ich nie wprowadziliśmy, ale obserwujemy, kto pierwszy w naszej okolicy zdecyduje się na nieuniknione – opowiada Cecylia Kobylska, która współprowadzi rodzinną piekarnię w Grudziądzu.

- Mąka to podstawowy surowiec, a drożeje w tak błyskawicznym tempie, że łapię się za głowę. Podwyżki jej cen zaczęliśmy odczuwać pod koniec lipca, stawki rosną w zatrważającym tempie, a – dowiedzieliśmy się od przedstawiciela jednego z młynów, że na tym wcale nie koniec. Trzeba podkreślić, że droższa jest nie tylko mąka, ale również tłuszcze. Kolejna kwestia wpływająca na ceny - wzrosło minimalne wynagrodzenie. Nie sztuką jest pozwalniać ludzi czy iść na łatwiznę przy produkcji, sztuką jest utrzymać poziom.
To, co oferujemy, powstaje na zasadzie „z dziada pradziada”. Jest pozbawione polepszaczy i – jak mawiam – wymaga więcej pieszczenia. Wkładamy w pracę całe serce, więc chcemy godnie zarobić, a - w tym momencie, nawet woda mineralna na sklepowych półkach, jest droższa niż chleb. Nasz bochenek kosztuje 2,80 zł - za mało. Aby interes się opłacił, cena powinna wzrosnąć o 50 groszy.

To też może Cię zainteresować

Jak przyznaje Kobylska, część klientów spodziewa się podwyżek. - W naszej piekarni zdarzają się pytania o to, czy i kiedy podskoczą ceny - mówi.

Droższy prąd też wpływa na ceny żywności

Wspomnieć też trzeba o podwyżkach cen energii elektrycznej. Droższy prąd – droższa mąka, wskazuje na Facebooku Związek Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego. „W szeregu przedsiębiorstw, wpływ zwyżek cen prądu na koszty produkcji, był przesunięty, choćby z uwagi na długoterminowe kontrakty zawierane w poprzednich latach na dostawy prądu po niższych cenach. Jednakże te umowy dobiegają końca i stawki na kolejne okresy są zasadniczo wyższe niż 2–3 lata temu. Koszt energii jest istotny zarówno dla branży młynarskiej, jak i piekarskiej czy makaronowej”, czytamy.

Przyjrzyjmy się teraz cenom wspomnianego zboża.

W województwie kujawsko-pomorskim stawki w skupie zaczynają się od 810 zł, a kończą na 1060 zł za tonę pszenicy konsumpcyjnej, wynika z raportu Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie. Porównajmy aktualną średnią (971 zł) z ubiegłoroczną ceną – wówczas mowa była o 690 zł. Różnica jest bardzo duża, a wielu rolników, czekając na wyższe stawki, nadal wstrzymuje się ze sprzedażą i magazynuje dobrej jakości ziarno.

Czy biały chleb jest zdrowy?

Wideo

Materiał oryginalny: Podwyżki cen chleba, makaronu i wypieków na horyzoncie. Rosną koszty - Gazeta Pomorska

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nie spożywam chleba
G
Gość
10 września, 11:24, Piekarz:

Na całym świecie, z wyjątkiem Rosji i Ukrainy przedsiębiorcy budują swe firmy latami pracując systematycznie na ich pozycje na rynku. W Polsce pseudo przedsiębiorcy posiadający byle biznes zamykają żonę w domy serwują jej dzidziusia co 2 lata, a jak ma ich już szóstkę, budują im domy i kupują samochody… kolejne bachory dołączają do biznesu tatusia i dlatego ….chleb musi być drogi:)

10 września, 11:49, Gość:

Ładnie kłamiesz pisiorku, zarobiłeś 2,50

Typowa pisowska metoda - nagonka.

No PO-łamańcu PO-paprańcu ładnie kłamiesz , typowa PO-walona metoda

G
Gość
10 września, 11:24, Piekarz:

Na całym świecie, z wyjątkiem Rosji i Ukrainy przedsiębiorcy budują swe firmy latami pracując systematycznie na ich pozycje na rynku. W Polsce pseudo przedsiębiorcy posiadający byle biznes zamykają żonę w domy serwują jej dzidziusia co 2 lata, a jak ma ich już szóstkę, budują im domy i kupują samochody… kolejne bachory dołączają do biznesu tatusia i dlatego ….chleb musi być drogi:)

Ładnie kłamiesz pisiorku, zarobiłeś 2,50

Typowa pisowska metoda - nagonka.

J
Jan Kowalski
Od drożyzny chleba zaczynały się wszystkie rewolucje, także...
Dodaj ogłoszenie