Obowiązkowa polisa obowiązkowej OC kierowcy wszystkim ubezpieczonym zapewnia taki sam zakres ochrony. Ale składki u każdego ubezpieczyciela są inne. W skrajnym przypadku we Wrocławiu ta sama osoba może zapłacić za roczne OC w wysokości 557 zł lub aż 1 868 złotych! Dlaczego i co zrobić, by za OC nie przepłacić?

Kupując obowiązkowe OC, którego zakres jest odgórnie narzucony przez ustawę, właściciele pojazdów kierują się przede wszystkim wysokością składki.
Jak się okazuje, bez weryfikacji ceny polisy u różnych ubezpieczycieli, kierowcy ryzykują zakup OC na niekorzystnych warunkach finansowych.
Różnica pomiędzy najtańszą a najdroższą dostępną na rynku polisą OC dla jednego kierowcy może sięgać nawet kilkuset procent – wyliczyła multiagencja Superpolisa Ubezpieczenia.

Ubezpieczenie OC dla zmotoryzowanych to bardzo charakterystyczny produkt. Z jednej strony na mocy ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK ta obowiązkowa ochrona ma taki sam zakres bez względu na ubezpieczyciela, od którego ją kupimy. Z drugiej natomiast cenę polisy OC kształtuje wolny rynek. Wciąż bardzo wielu kierowców nie wie, że u jednego ubezpieczyciela za dokładnie to samo zapłacimy znacznie więcej niż u drugiego.

Stąd się biorą różnice w cenach

Końcowa cena OC to składowa wielu parametrów związanych z kierowcą i pojazdem. Do najważniejszych należą historia jazdy (szkodowość), wiek kupującego polisę, pojemność silnika jego auta oraz miejsce korzystania z samochodu (w dużych miastach szkód jest potencjalnie więcej). Choć kryteria są te same, to każdy ubezpieczyciel nadaje im różną wagę i nakłada na to „filtr” aktualnie prowadzonej przez firmę polityki kształtowania cen OC.

– Każdy ubezpieczyciel ustala własne zasady interpretacji pozyskanych danych i wyceny polisy. Jedni surowo traktują młodych kierowców, inni mocno premiują długi czas posiadania prawa jazdy, a dla jeszcze innych priorytetem przy ustalaniu ceny jest szkodowość. W rezultacie jeden kierowca, kupując ten sam produkt, dostaje bardzo zróżnicowane cenowo oferty. Dlatego zawsze warto sprawdzać, czy za OC, które właśnie zamierzamy kupić, nie da się zapłacić mniej – wyjaśnia Jakub Nowiński.

Aby sprawdzić, jak duże potrafią być różnice w cenach, multiagencja przygotowała zestawienie skrajnych cen dla wybranego do przykładu kierowcy: 34-letniego, jeżdżącego bez szkód właściciela 5-letniego opla astry (silnik 1,7 l, 110 KM). Ceny skalkulowano dla każdego miasta wojewódzkiego.

- Oczywiście dla innego kierowcy ceny byłyby inne. Natomiast każdy bez wyjątku kierowca ma pewność, że znajdzie na rynku zarówno stosunkowo tanie, jak i bardzo drogie OC. Z tego powodu tak ważne jest porównanie ofert przed podjęciem decyzji o zakupie. Im więcej składek ze sobą zestawimy, tym mniejsze ryzyko, że niepotrzebnie przepłacimy – dodaje Jakub Nowiński.

Ponad 3-krotnie więcej za to samo OC!

We Wrocławiu kierowca z przykładu Superpolisy jest w stanie znaleźć na rynku obowiązkowe OC za 557 zł. Jednak najwyższa cena w jego przypadku to… 1 868 zł – aż 1 331 zł i 235 proc. więcej! W żadnym innym mieście wojewódzkim procentowy wzrost oferty od najtańszej do najdroższej nie jest tak duży, ale to nie oznacza, że gdzie indziej różnice są znikome. Przeciwnie. Na przykład w Rzeszowie najniższa cena wynosi 557 zł, natomiast najwyższa jest o 110 proc. większa. W Poznaniu jest to 108 proc. Także w Lublinie i Opolu najkorzystniejsze cenowo OC jest ponad 2-krotnie tańsze od najdroższej dostępnej polisy. Pozostałe miasta wojewódzkie mogą „pochwalić” się wzrostami cen w przedziale od 70 do 89 proc.. Oznacza to, że choć pod względem lokalizacji da się zauważyć różnice w cenach i ich rozpiętościach, ale sam fakt ich istnienia jest charakterystycznym dla całego rynku trendem.

Kliknij w ten tekst i polub nas na Facebooku! Będziesz wtedy na bieżąco z aktualnymi i ważnymi informacjami dotyczącymi budżetu domowego oraz prowadzenia biznesu. Naprawdę warto!

Chcesz poznać rozpiętości w wysokości obowiązkowego OC kierowcy w różnych miastach, otwórz poniższy załącznik.

Załączniki

Pracy w godzinach nadliczbowych odmówić nie można, ale pieniędzy za nią nie wypłacą. Zatrzymają je na specjalnym koncie? Kliknij w ten tekst, a poznasz szczegóły.