Dziewczynka trafiła do szpitala w ciężkim stanie, była nieprzytomna. O sprawie poinformował Polsat News. Dziennikarze stacji ustalili, że jej rodzice są antyszczepionkowcami, a dziecko nie było szczepione.

Do zdarzenia doszło 20 października wieczorem. Dziewczynka z podejrzeniem posocznicy trafiła do Kliniki Chorób Zakaźnych i Neurologii Dziecięcej przy ulicy Szpitalnej.

Nad ranem stan dziewczynki pogorszył się, dziecko przetrasportowano na oddział intensywnej terapii. Jak się okazało, było zarażone pneumokokami.

Dziennikarze Polsat News ustalili, że rodzice zażądali podania dziecku witaminy C. Dodatkowo krytykowali sposoby leczenia w szpitalu.

Rodzice mieli być antyszczepionkowcami, a ich córka nie była szczepiona.

- Od 2017 r. szczepienie to jest obowiązkowe w kalendarzu szczepień. Myślimy, że gdyby było zaszczepione, to prawdopodobnie zakażenie nie rozwinęłoby się - mówiła w rozmowie z Polsat News prof. Figlerowicz.

Czytaj również: Na Polnej po porodzie zmarła pacjentka

Zatrważające dane podaje Państwowy Zakład Higieny. Jakie się okazuje, w pierwszym półroczu 2018 roku w Polsce było więcej odmów szczepień dzieci, niż w całym 2017 roku.

Sprawdź: Rodzice lawinowo odmawiają szczepień. Zatrważające dane PZH!

Sprawę śmierci 14-miesięcznej dziewczynki komentował na swoim facebooku znachor Jerzy Zięba.

"Najchętniej odrąbałbym im te durne lekarskie łby zawierające bezużyteczną substancję jaką są ich g*wniane, bezlitosne "lekarskie" mózgi z licencją na zabijanie" - pisał na swoim facebookowym profilu Zięba.

Więcej:


Odra, ospa, polio...Co wiesz o chorobach zakaźnych? Ta wiedza jest ci niezbędna! TEST

POLECAMY:

POLECAMY:

ZOBACZ: Jak uniknąć zarażenia pneumokokami?

Źródło: Dzień Dobry TVN