Prof. Aleksander Sieroń w DZ: COVID-19, stan przed burzą. Czy będzie happy end?

Prof. Aleksander Sieroń
Proponuję przyjrzenie się naszemu zachowaniu przed zachorowaniem, w trakcie choroby i po jej przebyciu - zaczyna profesor Aleksander Sieroń, wybitny specjalista z zakresu chorób wewnętrznych, pomnikowa postać polskiej medycyny. I zwraca uwagę: Są ludzie, którzy mimo choroby są dalej aktywni, zarażają innych, a ich przygoda kończy się w szpitalu. Niekiedy kończy się tak - niestety - również przygoda ich życia.

Można przyjąć, że nie ma dziś częściej używanych słów niż pandemia, koronawirus , COVID-19 czy szczepionka. Używamy ich wszyscy: ci, którzy uważają się za maluczkich i za wielkich, za VIP-ów i za średniaków. Biednych, bogatych, młodych i starszych.
Wszyscy należymy do którejś z trzech grup: którzy jeszcze nie chorowali, którzy chorują i którzy będą chorować.

Są zatem ci, którzy nie chorowali – oni boją się choroby lub nie wierzą w koronawirusa i „wydumaną przez media” zarazę. Są też ci, którzy już są zaszczepieni, czyli – według obecnej wiedzy medycznej – są dość bezpieczni (w przedziale ufności 80-95 proc.). Są wreszcie ci, którzy nie tylko wierzą, ale i wiedzą, jak wyglądają skutki choroby – to lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni.
Do odrębnej grupy zaliczyć należy polityków, biznesmenów, nawiedzonych proroków, gadające telewizyjno-radiowe głowy. To chyba jedyna grupa, dla której istnienie COVID-u może, acz nie musi, być korzystne.

Proponuję przyjrzenie się naszemu zachowaniu przed zachorowaniem, w trakcie choroby i po jej przebyciu.

Zacznę od tych, którzy jeszcze nie zachorowali. Czyli – taka jest prawda – są przed koronawirusem. To tu znajdziemy ludzi, którzy mają pewność, że ich COVID nie dotknie, bo zachowują wszystkie zalecane środki ostrożności. Dezynfekują ręce, zakładają maseczki, dbają o dystans i kupują w aptece cudowne środki na wzmocnienie odporności. Na informacje o chorujących znajomych czy na pogarszające się statystyki reagują spokojem. I słusznie, bo w tej grupie szansa na infekcję nie jest wysoka. Ale, niestety, jest.

Inni luźno podchodzą do stosowania się do sugerowanych przez media środków zapobiegawczych. Dlatego częściej chorują, a jeśli objawy nie są dramatyczne, przypuszczają, że dopadła ich grypa albo proste przeziębienie. Mimo choroby są dalej aktywni, zarażają innych, a z sytuacji zdają sobie w pełni sprawę dopiero wtedy, gdy trafiają do szpitala. Niestety, dla części z nich – w szpitalu lub w domu – kończy się przygoda życia.

Jeszcze inną grupą są tzw. wyczekujący. Budząc się rano, zastanawiają się: czy to już? Czy już są chorzy? Uważnie analizują swój stan zdrowia, dzwonią do lekarzy, kontaktują się też z tymi, którzy przeszli chorobę. Ponieważ w ostatnim czasie pojawiły się informacje, że w niektórych przypadkach zaszczepienie nie chroni przed chorobą, czujność prozdrowotna „wyczekujących”, w tym
zaszczepionych, znacząco wzrosła.

Do której grupy należą Państwo?

Podczas pisania tego felietonu pojawiła się kolejna zła informacja: że do krajów, które odrzuciły szczepienia szczepionką AstraZeneca, dołączyli nasi sąsiedzi: Niemcy. Ta informacja spotęgowała strach. Trudno się dziwić, że czasem strach ten jest oswajany głupimi wypowiedziami, fanfaronadą, mechanizmem wyparcia obaw. Lecz zawsze trzeba pamiętać, że są na rynku także nie obarczone wątpliwościami dobre szczepionki innych firm.

W tej części tryptyku covidowego starałem się przybliżyć pierwszy etap, początek. Ale o końcu też będzie. Oby – dla czytających i piszącego – końcu z happy endem.

***

Aleksander Romuald Sieroń – profesor doktor habilitowany nauk medycznych, pomnikowa postać polskiej medycyny, doktor honoris causa, profesor zwyczajny Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Jest specjalistą z zakresu chorób wewnętrznych, kardiologii, angiologii, hipertensjologii oraz balneologii i medycyny fizykalnej. Od dziś będziemy Pana Profesora gościć częściej na łamach DZ.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie