MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Projekt Służby Więziennej i Lasów Państwowych okazał się strzałem w dziesiątkę!

Monika Krężel
Monika Krężel
Dzięki zawartemu dwa lata temu ogólnopolskiemu porozumieniu między Lasami Państwowymi a Służbą Więzienną, zatrudnienie w naszych lasach znajdują osadzeni. To dobre rozwiązanie, gdy brakuje rąk do pracy, a w lesie trzeba wykonać niezbędne prace. O nietypowym projekcie mówił Marek Czader, Zastępca Dyrektora ds. Ekonomicznych Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach.

Projekt Służby Więziennej i Lasów Państwowych okazał się strzałem w dziesiątkę. Zakłada on pracę więźniów w lasach i gospodarstwach rybackich, co w czasach niskiego bezrobocia jest świetnym rozwiązaniem. Osadzeni, zatrudniani przez Zakłady Usług Leśnych, wykonują m.in. prace, które nie wymagają wysokich kwalifikacji, a są niezbędne. Warto jednak zwrócić uwagę, że niektórzy więźniowie chcą podnieść swoje kwalifikacje i na stałe znaleźć zatrudnienie w lesie.

- Na terenie naszej dyrekcji regionalnej więźniowie uczestniczyli w akcjach sadzenia lasów w Nadleśnictwach Rybnik, Brynek, Kędzierzyn - mówi Marek Czader, Zastępca Dyrektora ds. Ekonomicznych Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach. -
Wykonują też takie prace, jak sprzątanie terenów leśnych, zajmują się utrzymywaniem infrastruktury edukacyjnej, czyszczą pasy przeciwpożarowe. To jest bardzo szerokie spektrum stosunkowo prac prostych, niemniej jednak niezmiernie koniecznych do wykonania - dodał.

Warto wiedzieć, że Lasy Państwowe zlecają wykonywanie wszystkich prac leśnych Zakładom Usług Leśnych, które borykają się z dużymi problemami kadrowymi. W leśnictwie istnieje bardzo wiele prac, które były, są i będą wykonywane ręcznie. Dzięki zatrudnianiu więźniów można zlikwidować luki kadrowe.

Warto też wiedzieć, że osadzeni pracują w gospodarstwach rybackich. Przykładowo. Gospodarstwo Rybackie Niemodlin zatrudnia bezpośrednio osadzonych z Zakładu Karnego w Brzegu. Od podpisania porozumień w tym gospodarstwie znalazło zatrudnienie
ponad 40 skazanych. - Są to liczby, które robią wrażenie, bo rozmiar prac, które ci ludzie wykonali jest naprawdę istotny - podkreślał dyrektor Marek Czader. - Mamy nadzieję, że ten projekt będzie trwał, że ludzie pracujący w lesie dostrzegą zalety wolności i swobody, jakie daje las, ale też zechcą podnieść swoje kwalifikacje, zostaną na stałe pracownikami Zakładu Usług Leśnych i z lasem zwiążą swoją przyszłość.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni