Rafał Musioł: Na dziewczyny nie da się patrzeć...

Rafał Musioł
Rafał Musioł
- Wtorkowy spektakl Biało-Czerwonych był jedynie rozpaczliwym wołaniem o litość i najniższy wymiar kary. Zero pomysłu, zero odwagi, zero wszystkiego - pisze Rafał Musioł, zastępca szefa działu sportowego Dziennika Zachodniego.

No dobra. Czas powiedzieć sobie prawdę. Meczów kobiecej reprezentacji w piłce nożnej nie da się oglądać. Jasne, że Hiszpania to inny pułap i nie był to rywal wymarzony dla starcia o być albo nie być na mistrzostwach Europy, ale wtorkowy spektakl Biało-Czerwonych był jedynie rozpaczliwym wołaniem o litość i najniższy wymiar kary.Zero pomysłu, zero odwagi, zero wszystkiego.

W tym miejscu trzeba przypomnieć, że tę modlitwę o cud ekipa Miłosza Stępińskiego zafundowała sobie sama po tym, jak zmarnowała dwie piłki meczowe w postaci spotkań z Czeszkami. Fatalnie rozegrane i zakończone zasłużonymi porażkami - bo taką na dobrą sprawę był też remis - starcia de facto przesądziły o stracie szansy na skok cywilizacyjny tej dyscypliny sportu. I o zmarnowaniu finansów oraz organizacyjnych wysiłków, jakie w piłkę kobiecą inwestuje Polski Związek Piłki Nożne. To dzięki nim kolejne kluby kojarzone z męskimi rozgrywkami organizują lub przymierzają się do organizacji sekcji pań. Działania w takiej skali prowadzone są po raz pierwszy, ale niewykluczone, że ostatni. Wróble na daszkach już głośno ćwierkają, że żaden z pretendentów do przejęcia fotela od Zbigniewa Bońka nie ma ani serca, ani potrzeby, by ten trend utrzymać. Wiedzą zresztą, że takie spektakle, jak te w wykonaniu kadry, sprawią, że nad wrzuceniem biegu wstecznego nikt nie zapłacze.

Od strony sportowej krajobraz w kobiecej piłce przypomina ten w męskiej. Wielkie indywidualności - Katarzyna Kiedrzynek i Ewa Pajor - mają papiery, by pociągnąć reprezentację, ale tak się nie dzieje. Wśród panów najczęściej zawodziła myśl szkoleniowa i zblazowanie piłkarzy, w przypadku pań dochodzi wszechogarniająca amatorszczyzna na szczeblu ligowym. Brak profesjonalnych nawyków u większości działaczy i trenerów przekłada się na zawodniczki. O widocznym gołym okiem braku znajomości zasad dietetyki już zresztą w tym miejscu pisałem, a to jedynie wierzchołek góry lodowej. Całość składa się na klej, którym przyklejono przed laty wywołującą uśmiechy politowania etykietkę „hobby”. Po eliminacjach Euro ten przylepiec stwardniał już na beton.

Nie przeocz

Zobacz koniecznie

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie