Recykling obowiązuje też w kuchni. Co z pozostałościami dań i produktów? Zrobić nowe. Zobacz, jak wykorzystać resztki rosołu lub ryżu

Katarzyna Zawada
Katarzyna Zawada
Nadmiaru żywności nie trzeba wyrzucać, wielu produktom można dać drugie życie.
Nadmiaru żywności nie trzeba wyrzucać, wielu produktom można dać drugie życie. pixabay.com/Isachelny
Zostało trochę rosołu? Nie wiesz, co zrobić z ugotowanymi ziemniakami? Nie wyrzucaj do kosza. Resztki obiadu lub produktów można wykorzystać do innych dań. W obliczu inflacji dokładne planowanie posiłków i wykorzystywanie ich potencjału pomoże naszemu portfelowi przetrwać trudny gospodarczy okres. Zobacz, jak dać drugie życie żywności.

Spis treści

Wciąż marnujemy ogromne ilości żywności

Kupujemy i gotujemy za dużo, a potem spora część jedzenia trafia do kosza. W Polsce wciąż marnuje się żywność, rocznie liczy się ją w tonach. W listopadzie 2022 r. minister rolnictwa Henryk Kowalczyk wskazywał, że za 60 proc. wyrzucanego pożywienia odpowiadają konsumenci.

Jak zapobiegać wyrzucaniu jedzenia?

Dobrym pomysłem na niemarnowanie zawartości garnka lub lodówki jest robienie listy zakupów. Dzięki temu zaplanujemy menu dla całej rodziny i będziemy wiedzieć, co ma trafić do naszego wózka, a co jest zbędnym wydatkiem. Warto też zwrócić uwagę na każdy z produktów. Te, które są świeże, np. warzywa, owoce, mięso powinno być użyte dość szybko, chyba że chcemy je zamrozić. W przypadku suchych towarów można posiłkować się oznaczeniem „najlepiej spożyć przed” lub „należy spożyć do”.

Tak wykorzystasz nadmiar żywności w kuchni

Gotowanie sprawia przyjemność, czasem jednak okazuje się, że zostało trochę zupy lub mięsa z obiadu. Na dojadanie nie ma chętnych, co więc zrobić z nadmiarem? Wykorzystać. Oto kilka przykładów na kolejne kulinarne inspiracje.

Warzywa i owoce
Marchewki zaczynają usychać? Gruszki powoli tracą swoją jędrność? Na warzywa i owoce są sposoby. Jeśli nie mamy ochoty na surową przekąskę, z miski pełnej witamin możemy zrobić musy, soki lub smoothie. Zawsze można też pokusić się o przygotowanie ciasta lub tarty. Przejrzały banan sprawdzi się przy pieczeniu chlebka.

Chleb
Na to, aby chleb jak najdłużej był świeży, ma wpływ jego przechowywanie. Bochenek powinno się trzymać w chlebaku, lnianym woreczku, można go też zamrozić. Nie warto jednak trzymać go w lodówce. Gdy jednak zauważymy, że pieczywo czerstwieje, ale nie doszło do rozwinięcia pleśni, można dać mu drugie życie. Kajzerki sprawdzą się jako bułka tarta, w wersji namoczonej jako dodatek do kotletów mielonych, zaś kromki ulubionego rodzaju chleba można wykorzystać na tosty w jajku.

Gotowane ziemniaki
Na obiad były schabowe z surówką i ziemniaczkami? Pysznie. Co jednak zrobić, gdy w garnku zostało więcej ugotowanych ziemniaków? Pomysłów jest mnóstwo. Na bazie popularnego warzywa można zrobić mączne potrawy. Wystarczy je dodać do ciasta, a wyjdą pyzy, knedle, kluski śląskie, kotlety ziemniaczane. Nie brakuje też smakoszy sałatki ziemniaczanej. W niektórych regionach zamiast surowych właśnie z gotowanych ziemniaków robi się placki.

Rosół lub zupa pomidorowa
Nadmiar zupy też nie stanowi problemu. W polskich domach klasycznie z pozostałości rosołu na drugi dzień robi się zupę pomidorową. Czy jednak da się zagospodarować ten drugi rodzaj zupy? Ciekawym pomysłem jest risotto. Gotowy bulion będzie bazą do podlewania białych ziarenek, przy okazji doda daniu charakterystycznego posmaku i koloru. Całość można łączyć z warzywami i mięsem.

Bulion, co ciekawe, można pasteryzować lub zamrozić. Opcja 1: Wlewamy gorący płyn do słoików, zakręcamy, odwracamy do góry dnem, ostudzamy i trzymamy w lodówce maksymalnie 14 dni. Opcja 2: Ostudzony rosół przelewamy do pojemnika lub kostek do lodu i mrozimy.

Warzywa i mięso z zupy
Jeśli chodzi o zupy, pozostaje też wątpliwość, co zrobić z ugotowaną włoszczyzną. Przede wszystkim nie wyrzucać. Pokrojone warzywa mogą trafić do sałatki, np. jarzynowej z majonezem. Niektóre gospodynie przerabiają ja też na pasztet, muffinki, placki lub farsz do krokietów, pierogów i zapiekanek. Bulionu nie ma też bez mięsa, którego podobnie jak jarzyn, nie marnujemy, z niego też wyjdzie wyborny pasztet, potrawka lub farsz.

Ugotowane ryż i makaron
Nadmiar ugotowanego ryżu można łączyć z mlekiem lub na drugi dzień wykorzystać jako bazę do ryżu z warzywami lub mięsem. Istotne jest, aby przechowywać zrobioną torebkę w lodówce. Kleiki? Owsianki? Risotto? Brzmi kusząco. Podobnie da się wykorzystać makaron, który danego dnia był częścią np. zupy. Można go na nowo dodać do sałatek, zapiekanek lub połączyć z wybranym sosem.

Gotowane jajka
W koszulce, na miękko, na twardo – tak najczęściej gotujemy jajka. O ile tych dwóch pierwszych nie wykorzystujemy po czasie, o tyle te na twardo nadają się do tego doskonale. Pokrojone w kostkę lub starte da się przerobić na pastę lub sałatkę, można też faszerować. Istotny jest czas i forma przechowywania. Nieobrane mogą leżeć w lodówce do 4 dni, te obrane trzeba zjeść w ciągu dwóch.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

iPolitycznie - Jeśli KE nas nie posłucha, będziemy żądać rekompensat

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikzachodni.pl Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie