Rodzina słowem silna

Katarzyna Pachelska
Recenzja książki NAJDŁUŻSZA PODRÓŻ DO DOMU

Uwielbiam książki, które wywołują emocje i takie, które połyka się bez opamiętania, a potem żałuje, że tak szybko się kończą. Przy tej płakałam ze śmiechu, ale też nieraz żal ścisnął mi gardło.

Po Najdłuższą podróż do domu Johna Grogana sięgnęłam po obejrzeniu filmu Marley i ja, świetnego obrazu zrealizowanego na podstawie jego pierwszej książki. O ile w Marleyu... amerykański dziennikarz i pisarz relacjonuje życie swoje i żony Jenny z labradorem Marleyem, nazywanym przez nich najgorszym psem świata, to Najdłuższa podróż jest zapisem jego dzieciństwa oraz rodzinnych relacji.

A familię ma Grogan oryginalną. Rodzice - Ruthie i Richard - byli żarliwymi katolikami, tak bardzo zaangażowanymi w wiarę, jak mogą być tylko Amerykanie. Czwórce dzieci, z których najmłodszy był John, zafundowali prawdziwy religijny obóz w domu. Na porządku dziennym były nie tylko codzienne modlitwy, nauka w katolickiej szkole, księża zapraszani na obiadki, Jezus, Maria i papież w kilkunastu odsłonach patrzący z obrazków w całym domu, ale również wakacje w słynących z cudów świętych miejscach.
Religijny fanatycy nie byli przy tym złymi rodzicami. Kochali dzieci ponad wszystko, co te, jedno po drugim, wykorzystywało. Chowane na księży, zakonnice lub przynajmniej świętych, powoli odchodziły od wiary, zaczęły opuszczać msze, a John nawet hodował konopie na parapecie.

Wspomnienia z dzieciństwa wracają do Johna po tym, jak odbiera telefon od ojca z informacją, że lekarze zdiagnozowali u niego białaczkę. Żwawy 85-latek, opiekujący się schorowaną żoną, z dnia na dzień staje się coraz słabszy. John musi stawić czoła myśli, że jego ojciec nie jest wieczny.
Grogan w szczery sposób opowiada o relacjach rodzinnych i śmiertelnej chorobie taty, nie kryjąc swoich ciemnych sprawek i negatywnych uczuć. Ale w sumie to niezwykle ciepła i poruszająca książka o sile rodzinnych więzów.

John Grogan, Najdłuższa podróż do domu, Wyd. Znak, Kraków 2009, str. 355, cena: 35,90 zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie