Rowery zawodników Tour de Pologne 2018 ZOBACZCIE ZDJĘCIA Ile...

    Rowery zawodników Tour de Pologne 2018 ZOBACZCIE ZDJĘCIA Ile kosztują i jak wyglądają?

    Mateusz Dragan

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Rowery zawodników Tour de Pologne 2018
    Okazuje się, że nie jest to tania rzecz, a cena może zawrócić w głowie zwykłemu zjadaczowi chleba, ponieważ wacha się między 30 tys. zł do nawet 70 tys
    1/52

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Szymon Wyrobek

    Rower w cenie dobrego samochodu. Ile kosztuje rower uczestnika Tour de Pologne? Oglądając poczynania zawodników startujących w Tour de Pologne, wielu kibiców zadaje sobie pytanie: ile kosztuje rower zawodowego kolarza? SPRAWDZILIŚMY
    Autorem zdjęć jest Szymon Wyrobek szymonwyrobek.pl

    Ile kosztuje rower uczestnika Tour de Pologne?



    Okazuje się, że nie jest to tania rzecz, a cena może zawrócić w głowie zwykłemu zjadaczowi chleba, ponieważ wacha się między 30 tys. zł do nawet 70 tys zł. Za taką kwotę, można sprezentować sobie bardzo dobry samochód, który starczy na długo. Warto dodać, że obecnie kolarz nie posiada tylko jednego roweru podczas wyścigu, tak jak to było kilka lat temu.
    Obecnie, zawodowiec dysponuje kilkoma maszynami. Każdy różni się od siebie zadaniami na trasie, służy do jazdy w innych warunkach. Przykładowo jeden przystosowany jest do jazdy w peletonie, drugi daje największe korzyści podczas etapów górskich, trzeci sprawuje się najlepiej na finiszach wyścigów. Do nich dochodzą także treningowe jednoślady, więc całość sprzętu kolarza wynosi ponad kilkaset tysięcy złotych.

    Różnica między zwykłym a zawodowym pojazdem jest ogromna. Rozbieżności jest wiele.

    ZOBACZ ZDJĘCIA ROWERÓW ZAWODNIKÓW TOUR DE POLOGNE
    Zobacz galerię


    Ile waży rower wyścigowy na Tour de Pologne



    Zwykły waży ok. 20 kilogramów, kiedy zawodowy nie przekracza 10 kg, z czego z roku na rok, producenci chcą obniżyć ich wagę, aby kolarze uzyskiwali jak najszybsze prędkości i najlepsze czasy.

    Średnio ramy kosztują 10 tys. – 20 tys. zł. Mają być jak najbardziej sztywne. Siodełka są specjalnie dopasowywane do kształtu pośladków zawodnika, aby zawodnik czuł się komfortowo jeżdżąc na nim.

    Rower zawodnika Tour de Pologne DETALE



    Bardzo ważną rzeczą są odpowiednie koła. Ich cena oscyluje w granicach stawki ramy. Są bardzo wytrzymałe, mocno się napracować, aby je przebić.

    Pedały, podobnie jak siodełko, robione są na miarę. Dzięki temu ryzyko zsunięcia się buta, co może doprowadzić do kontuzji bądź wypadku, spada do zera.

    Kierownica ma elektroniczną przekładnie zmiany biegów. Do tego obecne maszyny posiadają minikomputer, który nawiguje kolarza. Sprawdza też puls, rytm serca zawodnika, co znacząco pomaga w ocenie jego stanu oraz w treningu. Koszt urządzenia to jedynie 20 tys. zł.

    Inne elementy pojazdu, też swoje kosztują. Hamulce - niecałe 2 tys. zł, a łańcuch – wydatek przynajmniej 500 zł. Jak widać, obecnie kolarstwo zawodowe nie należy do najtańszych.

    Ciągły postęp technologii w tym sporcie, jest wielkim ułatwieniem dla zawodników. Jednak w przyszłości, może dochodzić do sytuacji, że doping zmieni swoją dotychczasową formę. Prekursorką tej tezy, możemy nazwać Femke Van den Driessche. W 2016 roku, Belgijka jako pierwsza w historii tej dyscypliny została złapana na dopingu mechanicznym. Podczas mistrzostw świata, znaleziono w jej pojeździe silnik, który znacząco miał poprawić jej osiągi. Załamana kobieta tłumaczyła, że ktoś podmienił jej rower. Jednak Międzynarodowa Unia Kolarska nie była łaskawa. Została zdyskwalifikowana do 2021 roku oraz odebrano jej wszystkiego poprzednie tytuły.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Na rowerze przez Katowice z Czesławem Langiem



    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wstydu brak...

    Kolarz-amator (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Jak można publikować w Internecie takie bzdury i jeszcze się podpisać z imienia i nazwiska? Jak widać niektórzy nie czują wstydu...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dzieci piszą tutaj artykuły?

    Żałosne (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Pan Mateusz Dragan jeśli przedstawia taki poziom merytoryczny swoich artykułów powinien natychmiast zrezygnować z "dziennikarstwa". Jeszcze pomyśleć, że ktoś nie znający tematu uwierzy w te bzdury.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zaiste żałosne

    Kolarz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Ktoś chyba redaktora wkręcił aby sprawdzić czy takie bzdury opublikuje. Bo chyba nie jest tak bezczelny aby wyssane z brudnego palucha bajki publikować. Najbardziej mi się spodobały pedały na miarę...rozwiń całość

    Ktoś chyba redaktora wkręcił aby sprawdzić czy takie bzdury opublikuje. Bo chyba nie jest tak bezczelny aby wyssane z brudnego palucha bajki publikować. Najbardziej mi się spodobały pedały na miarę robione aby noga się nie ześlizgiwała. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kompletne bzdury

    Kolarz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    Panie Mateusz Dragan, takie bzdury co tutaj czytam, to nawet pis by nie wymyślił.

    A to jest najlepsze
    "Przykładowo jeden przystosowany jest do jazdy w peletonie, drugi daje największe korzyści...rozwiń całość

    Panie Mateusz Dragan, takie bzdury co tutaj czytam, to nawet pis by nie wymyślił.

    A to jest najlepsze
    "Przykładowo jeden przystosowany jest do jazdy w peletonie, drugi daje największe korzyści podczas etapów górskich, trzeci sprawuje się najlepiej na finiszach wyścigów."

    HAHAHAHAHAHA !

    Jadąc autem też przesiadasz się na ten co lepiej radzi sobie z ruchu miejskim, na ten co lepiej parkuje, aby potem na kolejny co lepiej wozi bułki z biedronki?zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ortografia płacze

    Krzysztof Imielski (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    piszemy: waha się...

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    DZ poleca

    Wideo