Sądny dzień Górnika i Odry

L. Jaźwiecki, T. Kuczyński, R. Musioł, J. Sroka
Piłkarze z Zabrza i Wodzisławia są zagrożeni spadkiem z ekstraklasy. W trudniejszej sytuacji są podopieczni trenera Henryka Kasperczaka (w białych strojach)
Piłkarze z Zabrza i Wodzisławia są zagrożeni spadkiem z ekstraklasy. W trudniejszej sytuacji są podopieczni trenera Henryka Kasperczaka (w białych strojach) Fot. Arkadiusz Gola
Udostępnij:
Tak źle w najświeższej historii piłki jeszcze z Górnikiem Zabrze nie było:nawet zwycięstwo w meczu z Polonią Warszawa (początek, podobnie jak pozostałych spotkań, w sobotę o godz. 17.00) może nie dać mu utrzymania.

Na pocieszenie należy jednak dodać, że również porażka nie musi oznaczać degradacji, pod warunkiem, że Cracovia nie przegra na Lechu, Lechia polegnie w Gliwicach, a Arka nie pokona Odry. Sytuację dodatkowo gmatwa fakt, że licencji na przyszły sezon nie otrzymał ŁKS Łódź i na chwilę obecną to on jest pierwszym spadkowiczem z ekstraklasy. Tyle tylko, że podobnie ostateczne decyzje wydawane przez Komisję Licencyjną nigdy jeszcze ostatecznymi się nie okazywały i zdegradowane w ten sposób kluby doś-wiadczały cudownego zmartwychwstania. W piątek zarząd PZPN postanowił, że sprawa ŁKS będzie jeszcze raz rozpatrywana przez Komisję Licencyjną.

- Nie zastanawiamy się nad tym, co będzie z ŁKS, sprawę utrzymania trzeba załatwić na boisku, wygrywając z Polonią i liczyć, że nie będziemy świadkami kolejki cudów - mówi drugi trener Górnika, Jerzy Kowalik.

Dla zabrzan dzisiejsze spotkanie będzie grą o wszystko, ale także dla rywali stawka jest niebagatelna: miejsce gwarantujące udział w europejskich pucharach, sięgająca 1,3 mln zł premia od właściciela klubu, przedłużenie kontraktu z trenerem Jackiem Grembockim...
Komplet widzów na trybunach z pewnością będzie dwunastym zawodnikiem Górnika. Pozostałych jedenastu wybierze Henryk Kasperczak. Wśród nich na pewno nie będzie ofensywnej trójki: pauzującego za kartki Przemysława Pitrego oraz kontuzjowanych Da-miana Gorawskiego i Tomasza Zahor-skiego. Reszta, nawet poobijani Adam Banaś i Dariusz Kołodziej, chcą grać w tym najważniejszym z najważniejszych spotkań Górnika w ostatnich latach.

W Gliwicach śmieją się, że pierwszy raz w historii polskiej piłki nożnej drużynie Piasta będą kibicowali też fani Górnika. "Piastunki" pokonując Lechię mogą bardzo pomóc zabrzańskiej drużynie w utrzymaniu się w ekstraklasie. Gliwicki beniaminek jest już spokojny o ligowy byt, tym bardziej, że Komisja Odwoławcza PZPN przyznała klubowi licencję na nowy sezon.

- Górnik najlepiej sobie sam pomoże, jak wygra z Polonią Warszawa - mówi bramkarz Piasta Grzegorz Kasprzik, prywatnie kibic 14-krotnego mistrza Polski. - My gramy przede wszystkim dla siebie. Chcemy wygraną zakończyć sezon.

Ostatnio dużo mówiło się o tajemniczej chorobie Sebastiana Olszara, który musiał przejść badania, w tym kardiologiczne. Wczoraj strona internetowa Piasta podała, że z napastnik czuje się dobrze i jest do dyspozycji trenera Dariusza Fornalaka. - Nie ma żadnej tajemniczej choroby, to są jakieś bzdury! - nie kryje irytacji klubowy lekarz Marek Wójcik. - Olszar ma po prostu problemy z wydolnością i dlatego przechodzi kompleksowe badania.

Wodzisławianie na mecz do Gdyni wyjechali już w czwartek rano. Gdyby nie ostatnie dwie porażki, które mocno skomplikowały sytuację Odry w tabeli, wyjazd potraktowano by turystycznie. O wizycie na plaży nie ma mowy, podopieczni Ryszarda Wieczorka koncentrują się przed najważniejszym dla nich meczem tego sezonu. Szkoleniowiec chcąc uniknąć rozprężenia poprosił nawet swoich zawodników o ... wyłączenie telefonów. Trenerowi Odry wypadły dwa ważne ogniwa. Za kartki pauzują Jacek Kowalczyk i Marcin Malinowski. Wcześniej kontuzja kolana wyeliminowała z gry Piotra Gierczaka.

Bytomska Polonia zapewniła sobie pozostanie w ekstraklasie, dzięki zwycięstwu nad Jagiellonią. Do Łodzi na mecz z ŁKS-em jedzie więc bez stresu. - Dzięki temu zespół będzie mógł zagrać z większym luzem psychicznym. Postaramy się rozegrać dobry mecz i udanie zakończyć sezon - podkreśla trener bytomian Jurij Szatałow.

Niewykluczone, że w sobotę ostatnie spotkanie ligowe zaliczy były reprezentant Polski, Jerzy Brzęczek, który zastanawia się nad zakończeniem kariery.

Piłkarze Ruchu od wtorku rozpoczynają urlopy. Wcześniej czeka ich jednak mecz z Legią.- Najważniejszy cel, czyli utrzymanie się w ekstraklasie, już osiągnęliśmy, dlatego z Legią zagramy na luzie. Dla kilku piłkarzy ten mecz może być jednak decydujący jeśli chodzi o ich przyszłość w Chorzowie - stwierdził trener "niebieskich" Waldemar Fornalik.

Chorzowianie chcieliby zająć jak najwyższe miejsce w tabeli, bo to wiąże się z wyższą premią od Ekstraklasy SA, a wiadomo, że w klubie się nie przelewa. - W Pucharze Polski dwa razy wygraliśmy z Legią, więc do tego meczu warszawianie na pewno podejdą bardzo ambicjonalnie, ale my też będziemy walczyć i nasłuchiwać wieści z Krakowa i Poznania, bo przecież zdobycie przez Lecha kosztem Wisły mistrzostwa Polski dałoby nam przepustkę do Ligi Europejskiej - dodał Fornalik.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie