Śląskimi rękami Polska przełamuje stereotypy

Marcin Zasada
Udostępnij:
W nowym filmie promującym Polskę zagranicą naszym towarem eksportowym są przede wszystkim lekarze i projektanci z Gliwic

Polacy to naród kreatywny, przedsiębiorczy i pomysłowy, a ostoją tych wszystkich cnót jest Śląsk. Dokładniej - Gliwice. To wnioski z nowego filmu promującego nasz kraj zagranicą, którego autorem jest Rafał Geremek. Popierają je wywodzący się lub pracujący na Śląsku lekarze oraz projektanci samochodów.

Nasza słabość do aut

Film zatytułowany „Czy wierzysz w stereotypy?” zobaczyło na Facebooku i YouTube blisko milion osób. Geremek, szef Studia Filmowego „Czarny Słoń”, stworzył go zachęcony sukcesem swojej poprzedniej produkcji - „From Poland with Love”. Oba filmy walczą ze stereotypowym wizerunkiem Polski i Polaków w innych krajach. Pierwszy był reakcją na słowa premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona, który w 2014 roku otwarcie tamtejszego rynku pracy dla Polaków nazwał „wielką pomyłką”. Geremek przypomniał o zasługach Polaków dla europejskiej cywilizacji, nauki czy kultury, zastrzegając, że w takich sprawach, jak choćby demokracja (Konstytucja 3 Maja) byliśmy pierwsi na kontynencie. Wypomniał też Brytyjczykom, że wspólnie pokonywaliśmy wiele historycznych zakrętów - nadmieńmy o dokonaniach polskich pilotów w czasie Bitwy o Anglię.

- To internauci zachęcili mnie, by kolejny film nakręcić bardziej o współczesności. Inspiracją były antypolskie akcenty w zagranicznych reklamach sieci handlowych czy telefonii komórkowych. Postanowiłem te znane od lat stereotypy odwrócić - mówi Geremek. Od ponad 20 lat mieszka w Warszawie, ale pochodzi z Piekar Śląskich. Szkołę kończył w Bytomiu.

Film zaczyna się tak: „Niemcy mówią, że Polacy mają słabość do samochodów. To prawda, mamy świetnych stylistów”. Prawda? Prawda. W sumie aż pięciu absolwentów gliwickiej Politechniki (tylu sami naliczyliśmy) to uznani w świecie motoryzacyjnym projektanci, pracujący dla renomowanych producentów. W filmie pojawiają się nazwiska Kamila Łabanowicza, który współtworzył najdroższy i najszybszy samochód w historii Audi - Le Mans (ten z kolei stał się bazą dla słynnego modelu R8) oraz Zbigniewa Maurera, designera od ponad 20 lat związanego z biurem Centro Stile Alfa Romeo. Jego dziełem jest m.in. Alfa Romeo 156, a także piękna, prototypowa Alfa Romeo Diva. Trzecim gliwickim bohaterem jest Wojciech Sokołowski, założyciel (razem z siostrą Katarzyną) biura Sokka. Sokołowski na swoim koncie ma np. supersa-mochód Spada Codatronca, zaprojektowany razem ze słynnym Ercole Spadą.

Drugi śląski akcent: „Brytyjczycy mówią, że Polacy to prawdziwe złote rączki”. Też prawda, a zaświadcza o tym prof. Adam Maciejewski, chirurg z gliwickiego oddziału Centrum Onkologii. To on w 2013 roku dokonał pierwszej w świecie operacji przeszczepu twarzy ratującej życie pacjenta. W roku ubiegłym jego zespół zasłynął kolejnym bezprecedensowym przeszczepem - narządów szyi.
Trzeci wątek poświęcony Gliwicom: „Amerykanie uważają, że edukacja nie jest naszą mocną stroną. Liczby mówią same za siebie”. Według liczb, dzieci z gimnazjum nr 4 w Gliwicach, które uczestniczą w przeprowadzanych w polskich szkołach testach PISA (Międzynarodowa Ocena Umiejętności Uczniów - przeprowadza ją OECD, klub najbardziej rozwiniętych krajów świata), w naukach ścisłych uplasowali się na 9. miejscu w świecie. Niemców sklasyfikowano na pozycji 13., Brytyjczyków - na 21., zaś Amerykanów - na 28.

Filmem chwali się MSZ

Oprócz fragmentów ze Śląskiem w tle, w filmie można zobaczyć także polskich sportowców, ale także pociągi Pesa Dart oraz stworzone nad Wisłą gry komputerowe, z „Wiedźminem” na czele. Klip powstał w 3 wersjach językowych - po angielsku, niemiecku i czesku. Reakcje? Najczęściej pozytywne, np. niektóre ambasady RP umieściły film na swoich stronach, a MSZ chwalił się nim na imprezie promującej nasz kraj w Grecji. Jednocześnie, wśród komentatorów, nie brakuje wątpliwości, czy Polska naprawdę wciąż potrzebuje uzasadniać, że nie jest zapóźniona cywilizacyjnie, a jej mieszkańcy w czymś mogą być naprawdę dobrzy.

- Nie uważam, by Polacy potrzebowali jakichś szczególnych akcji afirmacyjnych. Ale drwiąc ze stereotypowego myślenia o nas samych, możemy jednocześnie coś dobrego o sobie powiedzieć - mówi Geremek. - Po podobne środki sięgali ostatnio Portugalczycy, Niemcy, a nawet Amerykanie.


*Studniówki 2016 Szalona zabawa maturzystów. Zobaczcie, co się dzieje ZDJĘCIA + WIDEO
*Abonament RTV na 2016: Ile kosztuje, kto nie musi płacić SPRAWDŹ
*Horoskop 2016 dla wszystkich znaków Zodiaku? Dowiedz się, co Cię czeka
*Jesteś Ślązakiem, czy Zagłębiakiem? Rozwiąż quiz
*1000 zł na dziecko: JAK DOSTAĆ BECIKOWE? ZOBACZ KROK PO KROKU

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kamila
Serio? "Zagranicą"? Coraz gorzej wygląda wykształcenie osób zatrudnianych w DZ ;/
To ja może podpowiem:
"Jak notuje Mirosław Bańko w Słowniku wyrazów kłopotliwych, zagranica to 'obce kraje' i nie można mylić tego słowa z wyrażeniami za granicą 'w obcym kraju' i za granicę 'do obcego kraju'. Piszemy więc w kraju i za granicą, ale wiadomości z kraju i z zagranicy; jechać za granicę, ale wrócić z zagranicy. Bańko dodaje, że poprawne jest także sformułowanie zza granicy, ale tylko w znaczeniu 'zza linii granicznej'."
k
karlus
...pełnego zwłok przez polskich złodziei w Berlinie, to dla twórcy filmów: fakt czy już stereotyp?
b
beznadziejna
gdzie promującym ?

przepraszam...
s
sceptyczny
a czyż Gliwice to nie sami "chadziaje i gorole" ? i co ? teraz to Ślązacy i do tego wykorzystywani przez Polskę ? bo jak inaczej tłumaczyć tytuł artykułu
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie