Słynne trojaczki z Katowic pojadą ze szpitala do domu

Agnieszka Widera
Krystian i Oliwia są jeszcze w inkubatorach, ich brat Konrad opuścił OIOM dla noworodków
Krystian i Oliwia są jeszcze w inkubatorach, ich brat Konrad opuścił OIOM dla noworodków fot. marzena bugała
Udostępnij:
Najmłodsze w naszym województwie trojaczki mają już trzynaście dni. Urodzeni 10 listopada w rudzkim szpitalu Oliwia, Konrad i Krystian zdrowo rosną. Wkrótce pojadą do domu w Katowicach.

Konrad, największy z rodzeństwa, waży już prawie dwa kilogramy i leży w łóżeczku jak inne noworodki. Rodzice będą mogli zabrać go do domu jeszcze w tym tygodniu. Krystian i Oliwa przebywają wprawdzie nadal w inkubatorach, ale też mają się coraz lepiej. Przypomnijmy, że trojaczki przyszły na świat w 35. tygodniu ciąży. Od razu trafiły na oddział intensywnej terapii noworodkowej.

- Wymagały ciepła i spokoju - podkreśla Janusz Świetliński, ordynator oddziału noworodkowego Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej. - Wszystko jest w porządku. Cała trójka przybiera na wadze. Najmniejsza z nich dziewczynka urodziła się ważąc 1500 gramów, a obecnie ma około 1700 gramów - cieszy się Świetliński.

Drugiego z chłopców, a nie wykluczone, że i dziewczynkę, będzie można zabrać ze szpitala do końca tego miesiąca. Póki co rodzice, państwo Wioletta i Daniel Staniakowie, przyjeżdżają codziennie z Katowic do Rudy Śląskiej doglądać trojaczków. Pani Wioletta karmi swoje maleństwa i chwali, że apetyt im dopisuje.

- Po tych kilkunastu dniach wyglądają już dużo lepiej. Urosły, powoli pokazują, że mają różne charaktery - mówi młoda mama. - Cieszymy się ogromnie, że są zdrowe, i nie możemy doczekać się ich w domu.

A w domu na przyjęcie trojaczków wszystko jest gotowe: trzy łóżeczka, potrójna wyprawka. - Na razie próbujemy sobie radzić sami. Oboje z mężem stopniowo załatwiamy to, czego potrzeba dla dzieci. Nie przyszło nam do głowy, by prosić znajomych czy zakłady pracy o jakieś dodatkowe wsparcie - mówi pani Wioletta, dodając że w opiece nad dziećmi będą mogli liczyć na dziadków.

- Trochę szkoda, że nie możemy całej trójki zabrać od razu - przyznaje pan Daniel. - Ale z drugiej strony, powoli będziemy przyzwyczajać się do kolejnych obowiązków. Jedno jest pewne, nasze życie wywróciło się do góry nogami - dodaje z uśmiechem.

A obowiązków będą mieli naprawdę sporo. W domu na rodzeństwo czeka pierworodny syn Staniaków - Kamil. Ma 11 miesięcy, więc też wymaga jeszcze dużo rodzicielskiej uwagi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie