Stal Mielec - Podbeskidzie 2:1. Górale zaatakują wiosną z trzeciego miejsca

Przemysław Drewniak
Przemysław Drewniak
11.08.2019 bielsko-biala podbeskidzie stal mielec, stadion miejski i liga podbeskdizie bielsko biala stal mielec, fot. lukasz klimaniec dziennik zachodni polskapress slask
11.08.2019 bielsko-biala podbeskidzie stal mielec, stadion miejski i liga podbeskdizie bielsko biala stal mielec, fot. lukasz klimaniec dziennik zachodni polskapress slask Łukasz Klimaniec
W sobotnim meczu 20. kolejki Fortuna 1. Ligi Podbeskidzie Bielsko-Biała przegrało ze Stalą Mielec 1-2. Podopieczni Krzysztofa Brede zakończyli rok na trzecim miejscu w tabeli.

Jednym z ważnych elementów sukcesu Podbeskidzia w rundzie jesiennej jest żelazny skład Krzysztofa Brede. Trener Górali w 20 kolejkach zagrał tylko siedmioma różnymi jedenastkami, a zmiany, które przeprowadzał, za każdym razem były wymuszone kontuzjami lub pauzami za kartki. W starciu na szczycie pierwszej ligi ze Stalą Mielec znów musiał odejść od swojego ulubionego wariantu - kartkowe pauzy Dmytro Bashlaia i Bartosza Jarocha sprawiły, że w czteroosobowym bloku obronnym na swojej nominalnej pozycji pozostał tylko Kornel Osyra.

Bielszczanie nie mieli jak dotąd wielu okazji, by grać w takim zestawieniu, co Stal bezlitośnie wykorzystała już w otwierającym kwadransie. Pierwsze nieporozumienie nastąpiło przy stałym fragmencie gry, gdy Mateusz Żyro uwolnił się spod krycia i głową skierował piłkę do siatki. Ledwie dwie minuty później mielczanie prowadzili już dwoma bramkami. Łukasz Janoszka przepchnął w polu karnym Osyrę, do piłki doszedł niepilnowany Mateusz Mak i z bliska pokonał bramkarza Górali.

Wydawało się, że gospodarze zdominują mecz, ale kolejne pół godziny pierwszej połowy miało zupełnie inny scenariusz. Stal cofnęła się głęboko pod swoje pole karne i czekała na kontrataki, ale jej strategia poskutkowała tym, że całkowitą inicjatywę przejęli bielszczanie. Mimo niekorzystnego wyniku, na grę Podbeskidzia patrzyło się z przyjemnością - goście grali szybko i w różnorodny sposób tworzyli sobie okazje do zdobycia bramki. Szwankowała jedynie skuteczność. Świetnie dysponowany bramkarz Daniel Primel zatrzymał znakomite uderzenie Adriana Rakowskiego, po którym piłka zmierzała w okienko, a także wygrał pojedynek jeden na jeden z Marko Roginiciem. Jeszcze lepszą okazję miał Karol Danielak, ale po błędzie defensywy mielczan nie trafił do pustej bramki.

Napór Podbeskidzia zdążył jednak przynieść skutek jeszcze przed przerwą. Po akcji Łukasza Sierpiny ręką w polu karnym zagrał Josip Soljić i kapitan bielszczan nie pomylił się z jedenastu metrów.

Zobaczcie koniecznie

Druga połowa była już bardziej wyrównana - trener Dariusz Marzec zrozumiał, że Stal nie może oddać pola gry Podbeskidziu, więc gospodarze podeszli wyżej. Bielszczanie nie wymieniali podań już taką płynnością, ale stworzyli sobie jedną znakomitą szansę, którą znów zmarnował Danielak. Nieskuteczni Górale nie zdołali już wyrównać, a spotkanie kończyli w osłabieniu po czerwonej kartce za faul taktyczny Filipa Modelskiego. - Przegraliśmy przez nieudany początek spotkania, pierwsze piętnaście minut było kluczowe. To była dla nas udana runda, ale czuję niedosyt po tym spotkaniu - przyznał obrońca bielszczan, Aleksander Komor.

Dzięki wygranej Stal przeskoczyła Podbeskidzie o jeden punkt, co oznacza, że Górale spędzą zimę na trzecim miejscu. Na dalszy ciąg wyścigu o ekstraklasę musimy poczekać do marca.

Stal Mielec 2-1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
1:0 Mateusz Żyro (13), 2:0 Mateusz Mak (15), 2:1 Łukasz Sierpina (43-karny)

Stal: Damian Primel - Szymon Stasik, Mateusz Żyro, Mateusz Bodzioch, Krystian Getinger - Grzegorz Tomasiewicz (90' Bartosz Bajorek), Josip Soljić (46' Lukas Bielak), Maciej Urbańczyk, Bartosz Nowak, Łukasz Janoszka (58' Andreja Prokić) - Mateusz Mak. Trener: Dariusz Marzec
Podbeskidzie: Martin Polacek - Filip Modelski, Kornel Osyra, Aleksander Komor, Kacper Gach - Karol Danielak, Rafał Figiel, Konrad Sieracki (70' Mateusz Sopoćko), Adrian Rakowski (85' Ivan Martin), Łukasz Sierpina - Marko Roginić. Trener: Krzysztof Brede
Żółte kartki: Tomasiewicz, Urbańczyk - Osyra, Brede.
Czerwona kartka: Modelski (77', za faul taktyczny)
Sędziował: Tomasz Marciniak (Płock)

Nie przegapcie

Ile zarabiają reprezentanci Polski ?Najwięcej Szczęsny i Lew

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3