Tarnowskie Góry w UNESCO. Pierwszy dzień z ambasadorami UNESCO WIDEO+ZDJĘCIA

Dorota Niećko

Wideo

Eksperci UNESCO, którzy w niedzielę zdecydowali, że miasto trafiło na prestiżową listę, wczoraj zjechali do kopalni srebra. To teraz unikat na skalę światową.

Podobno było tak: około dziesięciu lat temu pojechali na spotkanie polskiego komitetu UNESCO. Weszli po cichu.

- Czego chcecie?

- Chcemy do UNESCO.

- Czyli pieniędzy chcecie?

- Nie, pieniądze mamy. Chcemy na listę UNESCO.

- A wiecie, jak to się robi?

- Nie.

Taki, przynajmniej w anegdotach opowiadanych przez członków Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, był początek starań o wpis na prestiżową listę światowego dziedzictwa.

CZYTAJ WIĘCEJ:
Ambasadorzy UNESCO w kopalni srebra. To oni sprawili, Tarnowskie Góry są w światowej ekstraklasie

Ambasadorzy UNESCO w kopalni srebra. To oni sprawili, Tarnow...

Nikt nie brał ich serio, a oni sami przyznają dziś, że rzeczywiście nie wiedzieli, co ich czeka. Zwieńczeniem był niedzielny wpis na listę UNESCO, poprzedzony wnioskiem liczącym 500 stron (plus załączniki). Wczoraj zaś do Tarnowskich Gór zjechali ambasadorowie UNESCO z całego świata. Ci, którzy decydowali, czy nasze podziemia powinny na liście światowego dziedzictwa się znaleźć. A oni właśnie tutaj często po raz pierwszy w życiu byli w kopalni.

ZOBACZ KONIECZNIE
TYCH 28 MIEJSC W TARNOWSKICH GÓRACH JEST NA LIŚCIE UNESCO

- To dla mnie prawdziwe odkrycie - przyznał przedstawiciel Tunezji.

- Nigdy wcześniej nie byłem pod ziemią. - Jakie to uczucie? Ekscytacja. Ta kopalnia jest tak głęboko pod ziemią, jest chłodno, inne powietrze, trudno wyobrazić sobie to, co opowiada nam przewodniczka: że przed laty w kompletnej ciemności, przy wydobyciu srebra, cynku i ołowiu, pracowali tu ludzie - powiedziała przedstawicielka Filipin.

- Nie dziwię się, że podziemia zrobiły na nich wrażenie - przyznał Zbigniew Pawlak, wiceprezes Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej. - Ja chodzę tu już od 30 lat, nie tylko po trasie turystycznej, i wciąż jestem pod wrażeniem - dodał.

Ambasadorowie UNESCO przeszli taką samą trasę, jaką pokonują turyści: 1,7 km 40 metrów pod ziemią, w temperaturze 10 st. C, w większości pieszo, w ciasnych korytarzach, a 270 metrów przepłynęli łódkami. Zajęło im to półtorej godziny. W tym czasie pod ziemię zjechało siedem innych grup turystów. A to dopiero przedsmak boomu, jaki musi nastąpić po wpisie na listę.

CZYTAJ WIĘCEJ: Tarnowskie Góry na liście UNESCO

- Jesteśmy na niej nie tylko z Warszawą i Malborkiem, ale również z egipskimi piramidami czy Tadż Mahal - przypomina Pawlak. Potem goście z UNESCO pojechali na obiad do Rybnej i zwiedzili miasto. Co dokładnie? - U nas co rusz jest jakiś szyb czy zabytek - śmieją się w stowarzyszeniu.

Na listę UNESCO wpisano przecież - prócz kopalni i Sztolni Czarnego Pstrąga, sztandarowych obiektów - także 26 innych miejsc: wyrobisk, sztolni, szybów, ale też park, hałdę, stację wodociągową.

- O Tarnowskich Górach będzie teraz głośno. Ruch na pewno wzrośnie, ale o ile - trudno wyczuć - mówi Marek Kandzia, prezes SMZT.

ZOBACZ TAKŻE:
Tarnowskie Góry w UNESCO! Co trafiło na listę?

SMZT prowadzi kopalnię srebra i sztolnię. To 140 osób, z czego 19 w zarządzie. Przewodników jest 35. Oprowadzają turystów w języku polskim, angielskim, niemieckim. Możliwe jest też oprowadzanie po rosyjsku i francusku. Obecnie bilet wstępu do kopalni kosztuje 35 zł, a do sztolni - 24 zł.

Wielka woda 1997. Zobacz niezwykły dokument multimedialny, który przygotowaliśmy z okazji 20-rocznicy wydarzeń z lipca 1997 roku. Archiwalne filmy, zdjęcie i teksty. Zachęcamy, by oglądać w trybie pełnoekranowym komputera.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie