Tauron chce KWK Brzeszcze za symboliczną złotówkę

Redakcja
Tauron chce KWK Brzeszcze za symboliczną złotówkęCo się stanie z górnikami KWK Brzeszcze?
Tauron chce KWK Brzeszcze za symboliczną złotówkęCo się stanie z górnikami KWK Brzeszcze? ARC
W piątek zbiera się rada nadzorcza Tauronu. To do niej należy decyzja o zaakceptowaniu, bądź nie warunków, jakimi zarząd tej spółki obwarował przejęcie kopalni Brzeszcze. A te wzbudziły zarówno wśród samych górników, jak też właściciela zakładu nie lada konsternację. Bo po pierwsze zarząd Tauronu stwierdził, że - owszem - gotów jest złożyć ofertę nabycia KWK Brzeszcze, ale tylko wtedy, gdy Spółka Restrukturyzacji Kopalń (właściciel zakładu) ogłosi przetarg publiczny na zbycie kopalni.

- Tyle, że do tej pory nikt z naszej strony nie mówił o takim rozwiązaniu. Ono jest analizowane, ale żadna decyzja jeszcze nie zapadła - zastrzega Witold Jajszczok, rzecznik Spółki Restrukturyzacji Kopalń, czyli obecnego właściciela Brzeszcz.

Drugim warunkiem przejęcia zakładu jest jego restrukturyzacja, co oznacza przede wszystkim redukcję zatrudnienia do poziomu 828 pracowników (kolejnych 715 ma być zatrudnionych w formul outsourcingu). By wyobrazić sobie, co to oznacza trzeba przypomnieć, że gdy kilka miesięcy SRK przejmowała kopalnię Brzeszcze z Kompanii Węglowej ta liczyła niemal 2100 pracowników.

Ponad 470 z nich uprawnionych jest do skorzystania z górniczego urlopu (wnioski złożyło już 339), zaś niespełna 60 wystąpiło o możliwość wzięcia jednorazowej odprawy i pożegnania się w tej sposób z górnictwem. Nawet jednak biorąc pod uwagę te liczby okazuje się, że liczba zatrudnionych nadal pozostaje prawie dwa razy większa od tego, co gotów jest zaakceptować zarząd Taurona.

Co więcej, ci którzy przejdą do nowego pracodawcy będą musieli liczyć się ze zmianą systemu wynagrodzeń na  motywacyjny - średnio ok. 5000 zł podstawy, do której dołożona będzie "część zmienna" zależna od osiąganych wyników.

No i jeszcze jedno - sama kwota transakcji. W przesłanym do mediów oświadczeniu przedstawiciele koncernu stwierdzają, że oferta Tauronu opiewać będzie na  "symboliczną złotówkę", choć jak wyjaśnia Magdalena Rusinek - rzeczniczka Tauronu - zwrotu tego nie należy traktować zbyt dosłownie.

- W terminologii ekonomicznej oznacza on tyle, że musi to być nieznaczna kwota. Wynika to z nakładów inwestycyjnych, jakie trzeba będzie ponieść - mówi Magdalena Rusinek.

Ile dla koncernu wynosi owa "nieznaczna kwota"? Tego już rzeczniczka Tauronu ujawniać nie chce, bo - jak tłumaczy - przed ogłoszeniem przetargu na sprzedaż Brzeszcz byłoby nieuzasadnionym krokiem.

Tekst: Michał Wroński

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KASA

JA JĄ KUPIE ZA 50 GROSZY

H
HANYS

KOPALNIĘ RAZEM Z P SZYDŁO ZA 1,5 ZŁ

e
energetyk 1945

Pani Kolodiej gdzie szacunek dla energetykow. Jeden Tauron a nas traktujecie jak dzidow i  szantazem nas chcecie pazbawic premi w nasze swieto. Wielki sponsor a pracownikow macie za nic pan i Lubera .Gardzimy waszymi zyczeniam 

 

Dodaj ogłoszenie