Te filmy były zakazane. Tworzyli je niemieccy artyści urodzeni na Śląsku [FILMY]

Grażyna Kuźnik
"Duchy zamku Spessart"
"Duchy zamku Spessart" arc.
Udostępnij:
Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej przygotował cykl pokazów filmów, dotychczas niemal nieznanych w Polsce, a w czasach PRL-u nawet zakazanych. Są dziełem niemieckich artystów urodzonych w naszym regionie. Cykl nosi tytuł "Z Górnego Śląska do Fabryki Snów".

- Ci wybitni filmowcy niemieccy stanowią przemilczaną część kulturowego dziedzictwa Górnego Śląska - mówi krytyk filmowy Jan F. Lewandowski. - Warto je poznać.

W październiku można zobaczyć "Wielką miłość" z 1942 r., w reżyserii Rolfa Hansena i "Duchy zamku Spessart" z 1960 r., w reżyserii Kurta Hoffmana. Muzykę do pierwszego filmu skomponował Michael Jary czyli Maksymilian Jarczyk z Siemianowic, zwany "królem szlagieru". "Wielką miłość" można obejrzeć 17 października w Kinoteatrze Rialto w Katowicach o godz. 18. Z kolei "Duchy zamku Spessart" to komedia, w której występuje Georg Thomalla, aktor rodem z Katowic.

Film pokaże 24 października o godz. 18 Kinoteatr Rialto, a 27 października o tej samej godzinie Kino Amok w Gliwicach.

W listopadzie odbędzie się seans dreszczowca "1000 oczu doktora Mabuse" w reżyserii Fritza Langa z 1960 roku, zrealizowany na podstawie powieści Jana Fethke, urodzonego w Opolu. 25 listopada pokaże go Kino Amok, a 28 listopada Kinoteatr Rialto.

Natomiast w grudniu będzie można obejrzeć "Zamek Königswald" na podstawie powieści Horsta Bienka, pisarza urodzonego w Gliwicach. Seans odbędzie się 5 grudnia w Kinoteatrze Rialto i 15 grudnia w Kinie Amok w Gliwicach. Bilety w cenie 10 i 8 zł.

*Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
p
CHCEMY W KONCU NA SLASKU NASZEJ NIEMIECKIEJ KULTURY za dlugo juz na nia czekamy
n
nie slaskie a niemieckie
[cyt]jest niewygodne dla polski - historia,tradycja,kultura i język....[/cyt]
---------------------------------------------------------------------------------------------
Ale czytac po polsku jeszcze potrafisz , ze to Niemcy tworzyli te filmy .Wg Was Slazak=Niemiec , nic bardziej blednego...zapytaj Niemca !
t
tutejszy
jest niewygodne dla polski - historia,tradycja,kultura i język....
P
Podpisowski
A aktor Willy Fritsch ? A kamerzysta Rittau ? A Franz Wachsmann ?

Maximilian Michael Andreas Jarczyk - jaki tam "Maksymilian" ?

A Georg Thomalla urodzil sie nie w Katowicach (choc ta bledna wersje mozna spotkac), a w Laurahucie.

No i nie zapomnijcie: znany rezyser Theodor Kotulla z Königshütte/Król.Huty !
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie