Trener Waldemar Fornalik: Momy majstra! Pokazaliśmy, że tytuł mistrza Polski nie jest przypisany tylko najbogatszym klubom

Tomasz KuczyńskiZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Trener Piasta Gliwice Waldemar Fornalik nie krył zadowolenia po meczu z Lechem Poznań, po którym gliwiczanie zdobyli pierwsze w historii mistrzostwo Polski. Porównał tytuł z Ruchem Chorzów z 1989 roku, do obecnie zdobytego jako szkoleniowiec.

Trener Waldemar Fornalik na konferencji prasowej po meczu z Lechem

Zobacz zdjęcia:

Jesteśmy niewiarygodnie szczęśliwi. Jestem dumny, że mogłem pracować z taką drużyną, z takimi ludźmi, z takimi ludźmi w klubie, którzy stworzyli nam naprawdę dobre warunki w klubie, abyśmy mogli dobrze przygotowali do rozgrywania tej ligi. Przeżyliśmy przepiękną przygodę uwieńczoną happy endem, bo o to chodzi w tym wszystkim. Oczywiście, rozgrywając te rozgrywki nikt nie myślał, że będzie tytuł będzie w Gliwicach. Cel zawsze jest jeden przy tej formie rozgrywek – wejść do pierwszej ósemki, później pojawiła się szansa na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów, to się stało. Apetyty rosły w miarę jedzenia, chcieliśmy wejść na podium, no i mecz w Warszawie był meczem przełomowym, po którym wszyscy zaczęli mówić, że gramy o mistrzostwo Polski no i finał jest wspaniały. Napisaliśmy historię dla Gliwic, myślę, że ci zawodnicy mogą być dumni z tego, że grali zaprezentowali poziom, za sprawą którego nikt nie podważy tego, że ten tytuł jest w pełni zasłużony. Powiem nieskromnie, takie docierały do nas też opinie.

Jako trenerowi udało się mi się skompletować wszystkie kolory – złoty, srebrny, brązowy. Bardzo się cieszę z tego. Chwilę będziemy świętować, a później wrócimy do rzeczywistości.

Nie przegapcie

Czym mnie oblano? Widzieli jak wczoraj Bayern świętował mistrza Niemiec i powtórzyli pewną kwestię. Wylali na mnie kufel piwa, z pięć litrów, wiadro można powiedzieć. Ktoś powiedział, że tyle się zmarnowało, ale to sympatyczne.

Jeśli chodzi o 30 lat między mistrzostwami jako zawodnika i trenera, to są zupełnie inne odczucia. Tam byłem zawodnikiem, tam też rodziło się to spontaniczne, ale teraz też to było w pewnym sensie spontaniczne, etapami. Myślę, że każdy trener marzy o tym, aby zdobyć mistrzostwo Polski, doprowadzić drużynę do mistrzostwa, a przy okazji nieźle grać. Jestem przekonany, że dzięki temu przyciągnęliśmy tą grą kibiców na stadion Piasta. Również przyciągnęła sytuacja w jakiej się znaleźliśmy, ale po to się pracuje, aby do takich sytuacji doprowadzać.

Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że będziemy mistrzem Polski, to przede wszystkim uwierzyłbym, że będzie lepszą, skuteczniejszą drużyną. Dlatego, że nastąpiły korekty w kadrze, kadra była teraz wystarczająco mocna, że w trudnych sytuacjach, kiedy ktoś miał kartki, kontuzje, choć nie było ich za wiele, zawsze był ktoś dobry do grania. Byliśmy dobrze przygotowani fizycznie, przed tym meczem nie mieliśmy ani jednego kontuzjowanego zawodnika. Na tej bazie można budować element taktyczny. Wierzyłem, że będziemy lepsi, że wejdziemy do ósemki, że będziemy mistrzami Polski? Myślę, że nikt nie wierzył. Gdyby pan miał się założyć i postawić 100 złotych, żeby wygrać nie wiem ile, to by się pan zastanowił. Ja akurat bym zaryzykował.

Piast Gliwice mistrzem Polski! Szał radości na stadionie ZDJ...

Czy drużyna może być jeszcze lepsza? Nie wiem, czy to dzisiaj była taka euforia, ale też słyszałem już te deklaracje, że chcemy być jeszcze mocniejsi, że to jest dopiero początek. Byłoby warto, bo wydarzyło się coś bardzo fajnego, coś bardzo ciekawego w Gliwicach. Pokazaliśmy, że tytuł mistrza Polski nie jest tylko przypisany najbogatszym. Ciągle się mówi: małe kluby, wielkie kluby. Mnie to już trochę męczy. Pokazaliśmy, że każdy polski klub, jak Ruch Chorzów w 1989 roku, może to mistrzostwo zdobyć. To nie jest z rozdzielnika, że ktoś jest bogatszy, a ktoś biedniejszy. To zależy od ludzi i jak się pracuje.

Czy fakt, że po 30 latach tytuł powrócił na Śląsk ma dla mnie znaczenie? Momy majstra jak to mówią na Śląsku. Bardzo się cieszymy, że wszyscy na Śląsku bez wyjątku w takich sytuacjach się wspierają.

Mecz z Lechem był jednym z najtrudniejszych, a może najtrudniejszy w tym sezonie. Widać było jednak presję na zawodnikach, znam ich i wiem jak się zachowują w normalnych sytuacjach, a kiedy jest już presja, że nikt nie chce popełnić błędu, nie ma tej swobody, tego luzu.

Piast Gliwice świętował mistrzostwo Polski ZDJĘCIA + WIDEO K...

Zobaczcie koniecznie

Michał Materla przed KSW 49

Gerard Badia: Nigdy nie czułem takiej radości!

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3