Trzech chętnych na stanowisko prezesa Kolei Śląskich

Michał Wroński
Trzech chętnych na stanowisko prezesa Kolei Śląskich
Trzech chętnych na stanowisko prezesa Kolei Śląskich
Udostępnij:
Minął już miesiąc "bezkrólewia" w Kolejach Śląskich. Od 14 lipca w zarządzie samorządowego przewoźnika brakuje prezesa. Być może wakat zostanie wypełniony już pod koniec przyszłego tygodnia. Wtedy to bowiem zbiera się rada nadzorcza spółki, która zapozna się z kandydaturami na to stanowisko. Dodajmy, że nie jest ich zbyt wiele. - W pierwszej fazie konkursu wpłynęły trzy kandydatury. Wszystkie spełniały wymogi formalne, a zatem wszystkie przeszły do drugiego etapu - wyjaśnia Witold Trólka z biura prasowego śląskiego urzędu marszałkowskiego.

Nowy prezes KŚ powinien mieć ukończone wyższe studia ekonomiczne, prawnicze lub techniczne i móc się wykazać co najmniej 5-letnim stażem pracy (w tym co najmniej 3 lata na stanowisku kierowniczym). "Posiadanie specjalistycznych uprawnień, certyfikatów, ukończenie studiów podyplomowych w zakresie zarządzania, finansów, doświadczenie w  prowadzeniu działalności gospodarczej   oraz znajomość języka angielskiego lub innych języków obcych będzie dodatkowym atutem" - czytamy w  ogłoszeniu rady nadzorczej spółki.

Wymogi jak widać nie są zbyt wygórowane. Mimo to liczba kandydatów jest zdecydowanie mniejsza niż dwa lata temu. Gdy wówczas szukano chętnego do pokierowania zarządem spółki w pierwszym etapie konkursu zgłosiło się aż dwudziestu kandydatów, a do drugiego etapu zakwalifikowało się jedenastu.

Nowy prezes będzie piątym w historii Kolei Śląskich. Najdłużej na tym stanowisku utrzymał się prezes nr 4, czyli Piotr Bramorski - kierował on spółką od października roku 2013 do lipca tego roku, kiedy to został odwołany "w związku z problemami wizerunkowymi przewoźnika". Te zaś pojawiły się po tym jak kontrola przeprowadzona przez  Urząd Transportu Kolejowego wytknęła uchybienia w stosowaniu systemu zarządzania bezpieczeństwem taboru. Zastrzeżenia dotyczyły utrzymania, przeglądów i napraw swoich pociągów.   Co prawda przedstawiciele przewoźnika zapewniali, że bezpieczeństwo pasażerów nie było wystawione na szwank, lecz nie ocaliło to głowy prezesa.

- Według Rady Nadzorczej oraz Zarządu Województwa, który dofinansowuje Koleje Śląskie, taka sytuacja przyczynia się do utraty zaufania pasażerów w chwili, gdy przewoźnik uzyskał stabilność finansową na rynku kolejowym - przeczytali dziennikarze w przesłanym przez urząd marszałkowski komunikacie.

Do czasu wyłonienia nowego szefa Kolejami Śląskimi kieruje dotychczasowa wiceprezes -  Renata Szczygieł.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
Ben
oto chodzi zbrać odprawę i do nastepnej spółki  a karuzela kreci sie niedorobionymi prezesami . 
S
Stanik z Rybnika
1 szy kkandydat był dyrektorem PGR w Białymstoku.

2  gi   kandydat  był rybakiem  w Szczecinie.

3  ci    kandydat  był  dyrektorem nadleśnictwa na Bieszczadach

Mamy pytanie czy takich kandydatów dostaniemy na Śląsk do rządzenia koleją????
n
njuk
Karuzela, karuzela... A czy odwołany prezes nie został dyrektorem od audytów? I co, sam skontroluje swoją dawną działalność?
Przejdź na stronę główną Dziennik Zachodni
Dodaj ogłoszenie