- Zapraszamy uczniów szkół ponadgimnazjalnych na uczelnię, przedstawiamy cykl specjalnie dla nich przygotowanych wykładów, a przede wszystkim udostępniamy laboratoria. Jeszcze zanim przystąpią do matury, już mogą poczuć się jak studenci. Dostaną nawet indeksy. Owszem, chcemy w ten sposób uatrakcyjnić naszą ofertę. Przecież w Polsce brakuje już kilkunastu tysięcy ludzi z dyplomami uczelni technicznych - wyjaśnia prof. Maria Nowicka-Skowron, rektor Politechniki Częstochowskiej.
To pierwszy taki pomysł w regionie śląskim, wcześniejsze "uniwersytety" w Krakowie, Warszawie i Łodzi były przeznaczone dla uczęszczających do podstawówek. Tym razem postawiono na uczniów liceów i techników. Każdy dostanie indeks, w którym potwierdzana będzie obecność na wykładach. Pozyskano też sponsorów, którzy ufundowali nagrody za komplet obecności. Pierwszy wykład już 27 marca wygłosi eurodeputowana, prof. Genowefa Grabowska. Temat: polska młodzież w Unii Europejskiej.
- Spodziewamy się 300 uczestników. Już podjęliśmy przygotowania do kolejnego semestru. Na każdym wydziale dziekani ustalą wolne godziny w laboratoriach. Ci młodzi ludzie oswoją się w ten sposób z uczelnią - ocenia prof. Jerzy Szkutnik, prorektor ds. nauczania.
Uniwersytet Młodzieżowy to mimo wszystko wielka niewiadoma. Wszak możliwość zapoznania się z uczelniami istniała zawsze, choćby podczas tzw. dni otwartych. Z drugiej strony nikt czegoś podobnego dotąd nie spróbował.
- Wybiorę się na taki wykład, zobaczę jak to wygląda. Czym ryzykuję? Jeśli będzie ciekawie, czemu nie zajrzeć do laboratoriów? Mam wprawdzie już ustalone plany co do wyboru studiów, ale dodatkowa wiedza nie zaszkodzi - mówi Jakub Drogosz.
Politechnika już przyjmuje zapisy na wykłady i laboratoria za pośrednictwem szkół.
Licealiści już korzystają z zajęć
Politechnika Częstochowska zainicjowała w tym roku szkolnym cykl zajęć wyrównawczych z matematyki i fizyki dla licealistów. Chodzi o to, aby nie obawiali się tych przedmiotów na początku studiów technicznych.
Od kilku lat wyraźnie było widać, że wiedza absolwentów szkół ponadgimnazjalnych z matematyki i fizyki nie wystarcza, by bezproblemowo zaliczali oni pierwsze semestry studiów. Dlatego niejeden maturzysta rezygnował z ubiegania się o indeks politechniki.
- To był świetny pomysł, te zajęcia naprawdę się przydają. Nawet kiedy ktoś jest w miarę dobry z tych przedmiotów, może potraktować dodatkowe lekcje jako powtórkę lub korepetycje, za które przecież nie płaci ani grosza. Możemy też porozmawiać z nauczycielami akademickimi, sporo dowiedzieć się o samej uczelni - ocenia częstochowianin Marek Kuczera, licealista.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na Twitterze!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?