Uniwersytet Śląski: pała z internetu

Katarzyna Piotrowiak
06 Polska Picture Caption benton 8.5pt Red
06 Polska Picture Caption benton 8.5pt Red FOT.ARKADIUSZ GOLA
Udostępnij:
To był rok akademicki, jak każdy inny. Poruszająca się na wózku Sara Goryńska, niepełnosprawna studentka z Rudy Śląskiej bez przerwy zmagała się z rozmaitymi barierami.

Uniwersytet Śląski w Katowicach znalazł się wśród czterech najgorszych uczelni w kraju pod względem dostępności dla niepełnosprawnych. Sprawdzian przeprowadzony przez niewidomych i niesłyszących oblał na całej linii. Do sesji poprawkowej może przystąpić w każdym momencie, lecz już wiadomo, że gotowy będzie nieprędko.

Wyników testu przeprowadzonego w ramach nowatorskiego projektu "Widzialni" nie wolno bagatelizować. W wielu ośrodkach akademickich w kraju trwa bowiem informatyzacja i za niedługo studenci załatwiać będą swoje najpilniejsze sprawy wyłącznie przez internet. Jeśli o niepełnosprawnych nadal nikt nie będzie pamiętał, zostaną studentami drugiej kategorii.

- Na wydziałowej stronie internetowej brakuje informacji o seminariach magisterskich, nie wiadomo, w jaki sposób można się kontaktować z promotorami - wyjaśnia w Sara Goryńska z Rudy Śląskiej, niedosłysząca studentka trzeciego roku pedagogiki.

- Test serwisów wypadł fatalnie. Nie mogliśmy nawet dotrzeć do podstawowych informacji o dziekanatach, nie wspominając o wypełnianiu formularzy rekrutacyjnych. Na stronach panował chaos - dodaje Alicja Witek, niedowidząca z Bytomia, jedna z osób, która brała udział w projekcie "Widzialni".

Uczelnie, które najgorzej wypadły w tym teście, tłumaczą, że serwisy internetowe zostaną dostosowane. Chociaż solennie przyrzekają poprawę, obawiają się kosztów oraz braku wiedzy w tej kwestii. - W naszej uczelni jest pięciuset niepełnosprawnych, na pewno wyciągniemy z tego wnioski. W tej chwili jesteśmy w trakcie modernizacji serwisu, uprościliśmy go z myślą o osobach, które są mniej biegłe w posługiwaniu się internetem, następnym krokiem będą niepełnosprawni. To jednak będzie kosztowało - wyjaśnia Jolanta Talarczyk, rzeczniczka Uniwersytetu Śląskiego.

Poruszający się na wózku poseł PO, Marek Plura, uważa jednak, że nie trzeba być Einsteinem z informatyki, żeby dostosować serwisy do potrzeb niepełnosprawnych i nie jest to ogromnie kosztowne. - Dopóki ktoś widzi w tym problem, to nie uda się go rozwiązać - mówi.

A to, nie mogła pokonać krawężnika bez pomocy mamy, albo znaleźć ochroniarza, który by jej pomógł dostać się do schodołazu na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego. Do tego wszystkiego miała kłopoty z obsługą serwisu internetowego, który zamiast ułatwić jej kontakt z uczelnią, coraz częściej stawał okoniem do jej potrzeb. Mimo, że jako jedna z pierwszych zaliczyła wszystkie egzaminy, problemy się nie skończyły.

- Przy cosemestralnej rejestracji na zajęcia z wychowania fizycznego i lektoraty, trudności są czasem wręcz nie do pokonania - wyjaśnia studentka, która w dzieciństwie straciła ponad 80 proc. słuchu, oraz cierpi na niedowład kończyn wywołany przez porażenie mózgowe.

Nie tylko Sara ma problemy. Niepełnosprawni konsultanci, którzy oceniali trudność korzystania z serwisów internetowych w dziesięciu uczelniach w kraju, uznali, że uczelnie się nie spisały. Uniwersytety Śląski, Opolski, Szczeciński oraz im. Adama Mickiewicza w Poznaniu dostały dwóje, podczas oceny dostępności ich stron. Tak złe noty wystawiły uczelniom osoby niewidome, niedowidzące i niesłyszące.

Zadanie polegało np. na zarejestrowaniu się w roli kandydata na uczelnię, zapisaniu się na zajęcia, analizy poprawności opisu formularzy. Sprawdzali, co można załatwić przez internet. Najwyższą notę, czyli ocenę dobrą dostał Uniwersytet Jagielloński, jednak przyglądając się punktacji, wyraźnie widać, że miano dobrego uniwersytetu wywalczył z trudnością.

- Niewiele osób wie, że osoby głuche od urodzenia mają spore trudności ze zrozumieniem skomplikowanego tekstu, ponieważ posiadają mniejszy zasób słów. Niestety uczelnie oraz wiele innych instytucji, nie przykładają zbyt wielkiej wagi do sposobu redagowania tego co chcą przekazać. To dziwi, ponieważ na uczelniach jest przecież sporo wykształconych ludzi, którzy powinni to rozumieć - mówi Artur Marcinkowski, koordynator projektu "Widzalni".

Niedowidząca konsultantka Alicja Witek zauważyła, że osoby odpowiadające za serwisy, większą uwagę zwracają na estetykę niż użyteczność. - Dołącza się wiele materiałów w formie filmów wideo, zapominając, żeby obok podać tekst, w przeciwnym razie osoba głucha nie będzie miała szansy dowiedzieć się o co chodzi - wyjaśnia Witek.

- Zdrowa osoba nawet sobie nie wyobraża, ile to niedostosowanie kosztuje nas czasu. Zdarza się, że niewidomy nieraz wiele godzin musi poświęcić na szukanie ważnej informacji, takiej jak na przykład numer telefonu do dziekanatu - dodaje Witek.

Uczelnie obiecują, że wszystko się wkrótce zmieni. Niektóre nawet przyznają się do niewiedzy. - Sądzę, że te kłopoty wynikają z braku świadomości, że niepełnosprawni też chcą studiować - tłumaczy Magdalena Gardas z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Jolanta Talarczyk, rzeczniczka UŚl. zapowiada, że wszystkie wnioski z testu przeprowadzonego przez niepełnosprawnych zostaną przekazane osobom odpowiadającym za funkcjonalność serwisu. - Prowadzą go cztery osoby, nie wiem, czy sami damy sobie z tym radę. Może będziemy musieli zlecić to zadanie firmie zewnętrznej. Poprawimy się - zapewnia Talarczyk.

Poseł Platformy Obywatelskiej, niepełnosprawny Marek Plura podpowiada, że wcale nie trzeba zatrudniać sztabu ludzi, ani szukać specjalnych funduszy, żeby dostosować internet dla osób niepełnosprawnych. - Wystarczy poprosić o pomoc osobę, która nie widzi lub nie słyszy i korzysta z internetu. Okaże się, że nie potrzeba drogich rozwiązań, które równie często bywają nieskuteczne - mówi Plura.

W ten sposób udało się dostosować serwis Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Katowicach. - Modernizację serwisu, z pewnością pokryłaby ta chromowana balustrada zamontowana na Wydziale Nauk Społecznych. Po prostu należałoby zmienić podejście do wielu spraw - dodaje Plura.

Nakaz UE

W 2007 roku kraje członkowskie UE zadeklarowały w Rydze, że do 2010 roku dostosują strony dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Okazuje się, że tylko 3 proc. stron spełnia wymogi. W zeszłym roku oceny niedostateczne otrzymali: Telewizja Polska SA, Sąd Najwyższy, LOT. Ocena 10 uczelni wypadła następująco: - Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Opolski, im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Szczeciński
- Uniwersytet Warszawski, Wrocławski, Łódzki, im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytet Gdański - Uniwersytet Jagielloński.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie