W śląskich szpitalach 70 proc. personelu zaszczepiona. A reszta? Z różnych powodów nie wszyscy się zaszczepią

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Kiedy rozpoczynały się zapisy na szczepienia pracowników służby zdrowia, bywało, że co drugi zatrudniony w szpitalu był sceptycznie do nich nastawiony. Wraz z rozpoczęciem akcji szczepień zainteresowanie wzrosło. Dziś w szpitalach w woj. śląskim przyznają, że preparat przeciw COVID-19 zdążyło przyjąć najczęściej ok. 70-80 proc. kadry. Odsetek ten rośnie, bo szczepienia medyków ujętych w tzw. grupie zero nadal trwają, ale z różnych powodów nie zaszczepią się wszyscy.

Od poniedziałku, 8 marca, po trzech tygodniach przerwy, wznowione zostały szczepienia grupy „0”, czyli medyków, studentów kierunków medycznych i pracowników placówek medycznych. Potrwają do 21 marca, ale już można przyjrzeć się liczbom zaszczepionych.

W Szpitalu w Knurowie do 10 marca zaszczepiło się około 70 proc. personelu szpitala. - Nie wynika to z niechęci pozostałej części do szczepień, a z tego, iż część osób ze względu na przechorowanie covid lub inne schorzenia i dolegliwości nie mogła zostać zakwalifikowana do przyjęcia preparatu w pierwszych terminach - zapewnia Sebastian Mołek, rzecznik prasowy knurowskiego szpitala.

Mimo to są w szpitalu takie oddziały, których cała załoga lata dzień będzie już zaszczepiona. - Na oddziale onkologii do końca tygodnia powinni zostać zaszczepieni wszyscy lekarze i pielęgniarki. Bardzo wysoki odsetek osób zaszczepionych mamy także na izbie przyjęć - wymienia Mołek.

Nie przeocz

Szczepienia zwiększyły poczucie bezpieczeństwa na oddziale

Zaszczepieni już medycy przyznają, że przyjęcie wakcyny poprawiło komfort ich pracy. Zmniejszyło stres związany z obawą o własne zdrowie i najbliższych.

- Pracując na izbie przyjęć ciągle mamy kontakt z pacjentem chorym lub podejrzanym o zachorowanie na COVID-19. Towarzyszy temu stres związany z ryzykiem zakażenia siebie i swoich najbliższych. Podjęcie decyzji o zaszczepieniu się znacznie zwiększyło moje poczucie bezpieczeństwa, moich współpracowników, jak i pacjentów - opowiada Justyna Tkocz, kierownik izby przyjęć i pielęgniarka oddziałowa. - Przyjęcie szczepionki nie zwalnia nas oczywiście z zachowania zasad ścisłego reżimu sanitarnego i stosowania środków ochrony osobistej, niemniej jednak daje dodatkowy komfort - zaznacza.

Dr hab. Michał Zembala ze Śląskiego Centrum Chorób Serca, przyznał w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim, że początkowo zaledwie 50 proc. społeczności zabrzańskiego szpitala była zainteresowana szczepieniami. Dopiero z czasem, gdy większość kolegów i koleżanek została bez powikłań zaszczepiona, sceptycy zmienili zdanie. Zadziałał „przykład z góry’’. Jako pierwszy w szpitalu zaszczepił się dyrektor ŚCCS, prof. Marian Zembala, mimo iż jest po udarze i leczy się na nadciśnienie. Nie miał żądnych objawów niepożądanych, ani wątpliwości. Obecnie preparat przeciw COVID-19 przyjęło tu już tysiąc osób, co stanowi blisko 70 proc. pracowników szpitala. Jest jednak grupa pracowników ochrony zdrowia, która z różnych powodów, nie zaszczepi się.

- Na każdym oddziale znajdują się osoby z przeciwwskazaniami do szczepień. Zarówno czasowymi, bo są to pracownicy po przebytym COVID lub w trakcie infekcji, jak i trwałymi, których zdyskwalifikowały silne reakcje uczuleniowe - wyjaśnia dr n med. Marcin Świerad, pełnomocnik dyrektora ŚCCS ds. COVID-19.

Zobacz koniecznie

Jak podkreśla dr Świerad, szczepienia wpłynęły na komfort pracy całego personelu i pacjentów. - Pozwoliły też w znaczący sposób zwiększyć liczbę planowanych i przyjmowanych do szpitala chorych - zaznacza.

W Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach do 9 marca zaszczepionych zostało 70 proc. załogi szpitala, to niemal wszyscy, którzy się zgłosili. - Obecnie w kolejce czeka jeszcze 801 osób. W grupie tej są zarówno studenci, jak również osoby zatrudnione przez inne podmioty medyczne i domy pomocy społecznej. Dla usprawnienia organizacji szczepień, kontaktujemy się z pacjentami indywidualnie. W grupie oczekujących znajdują się bowiem także osoby, które zaszczepiły się już w innej placówce - opowiada Jolanta Wołkowicz, rzeczniczka prasowa popularnego szpitala w Ochojcu.

Musisz to wiedzieć

Grupa zero na finiszu, ale medycy będą mogli szczepić się nadal

Z danych resortu zdrowia wynika, że na początek marca zaszczepionych było około 120 tys. lekarzy, tj. ponad 80 proc. wszystkich i 99 proc. zapisanych na szczepienie.

Szczepienia grupy zero potrwają do 21 marca, ale - jak zapowiedział wcześniej Michał Dworczyk. szef kancelarii premiera - pracownicy sektora ochrony zdrowia będą mogli rejestrować się na szczepienia w każdym etapie realizacji programu. To da możliwość zaszczepienia się także tym, których stan zdrowia nie pozwolił zaszczepić się teraz, bo przebywają na zwolnieniach lekarskich czy urlopach macierzyńskich. O ile dostępne będą szczepionki, rzecz jasna.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie